reklama

Mamy z FRANCJI!

Cześć,
ja, aż wstyd się przyznać, dopiero niedawno wstałam :-p tłumacze sobie, że to przez pogodę i ciśnienie, bo u nas strasznie leje i brzydko na dworze, choć pewnie to bardziej moje lenistwo :-p

Josephine dobrze, że z małym już ok. W Polsce na pewno też dużo się zmieniło od czasów jak wyjechałaś, choć jak widzisz chociażby po mnie, nadal nie jest kolorowo i wiele osób decyduje się na wyjazd do innego kraju. Mnie wiele rzeczy tez tutaj wkurza, choć mimo wszystko po jakimś czasie łapie tęsknota za swoim krajem. Zobaczymy jak to będzie i jak mi się spodoba we Francji.
Wiecie, że ja tutaj nigdy nie byłam :tak: jedynie przelotem w Paryżu, ale było za mało czasu i nie zdążyłam nic zobaczyć :-D

A gdzie dokładnie do skandynawii? Uwielbiam te kraje, mieszkałam kiedyś przez kilka miesięcy w Szwecji i strasznie mi się podobało. Nawet przez to na studiach wybrałam sobie pracę na temat skandynawskiego systemu gospodarczego :-) Śmieszny jest język, na początku nie mogłam się przyzwyczaić, był jakiś taki denerwujący, ale szybko mi przeszło.

Ponoć na 80% ma być chłopczyk, a imię mamy wybrane już od dawna - Leon. Dla dziewczynki nadal nie wybraliśmy, wszystkie , które nam się podobają są teraz bardzo popularne.

Ktos-wyjatkowy witaj i gratuluję ciąży :-) jak się czujesz, masz już jakieś pierwsze objawy?
Akurat w tych sprawach nie pomogę, sama o wszystko dopytuję dziewczyny, ale tak jak ci napisały tez myślę, że najważniejsze to zdobycie ubezpieczenia.Akurat w Paryżu jest tych polskich lekarzy kilku więc na pewno do któregoś się dostaniesz. Albo opcja rozmawiania po angielsku - ja też tak będę się komunikować z lekarzem i położną, bo tu gdzie przyjadę polskich lekarzy brak niestety.
Powodzenia w załatwianiu :-)


Magda udanych odwiedzin, fajnie, że masz tutaj rodzinę.


Mnie dziś czeka dzień porządków w papierach, nadal się z tym nie uporałam, a jest tego ogrom.
Musze też znaleźć jakieś biuro tłumaczeń, żebyśmy mogli przetłumaczyć świadectwa, moją historię ciąży, etc.

Jakie wy macie plany na dziś? p.s. muszę się pochwalić, nadrabiam wątek i jestem już na 115 stronie :-)
 
reklama
hej
aj tu jestem jestem. mało pisze o jakaś nerwowa jestem . w głowie mam kocioł wiec..
ktos ja mysle podobnie jak dziewczyny. ze idz do lekaza ktory gada po angielsku. albo po porstu do szpitala sie zapisz do poloznej na wizyte. ja tam zawsze po angielsku gadam i jakos dwujke dzieci w fr rodzonych mama. ale z ubepieczeniem pojecia nie mam jak to zaltwic.
 
marys : hej :) a czemu zdenerwowana jestes, kto ci na odcisk nadepnal??? :)

cornelka : w skandynawii nie mamy konkretnie wybranego kraju w zadnym z jez. skandynawskich nie mowimy, wiec w sumie niewiele to zmienia ;)
szwecja wydaje mi sie najbardziej "europejska", natomiast mezowi najlatwiej prace byloby znalezc w finlandii i norwegii, choc w szwecji tez ma mozliwosci. tylko ze ja wole spokoj i cisze wiec czym mniej zaludniony obszar tym dla mnie lepiej ;)

a Leon : piekne imie, mielismy je na liscie dla synka i ja je uwielbiam. Jednak takie krtokie i "miekkie" imie wogole nie pasuje do naszego nazwiska. Dlatego wybralismy Léopold :) A drugi synek ma na imie Théophile. Jestesmy wierni jednej epoce.
Coreczka : Pola Josephine Salomé by byla :) Takze w dalszym ciagu poczatek-polowa XX wieku u nas :)

cornelka : spij, jetses w ciazy, nalezy ci sie :)
korzsytaj poki mozesz :)
u nas dzis piekna wiosna, niedlugo ide na spacer z mlodszym synkiem, starszak spi :) Jeszcze tylko kawke wypije na spokojnie i zmykam :)
 
Ostatnia edycja:
aj nikt konkretny.
takiego mam wnerwa bo sama nie wiem co mama począć z życiem swoim. czy tu zostac czy do pl wracac. i tak sie miotam jak nie napisze co. i zła jestem.
 
Marys doskonale cię rozumiem, sama prze ostatnie dwa miesiące non stop myślałam o tym co robić - zostać czy wyjechać? Zrób sobie listę za i przeciw i zobaczysz co ci wtedy wyjdzie.

Josephine z tego co mi mówiono, to jak się zna angielski i francuski właśnie to nie jest trudno nauczyć się szwedzkiego. Bardzo dużo słów jest podobnych i nawet ja po tych paru miesiącach powoli zaczynałam rozumieć trochę i umiałam coś tam powiedzieć, a musisz wiedzieć, że do języków talentu nie mam :-p
Myślę, że Norwegia tez jest super, a już północne rejony to w ogóle są piękne i właśnie takie wyludnione - coś dla ciebie :-)
U mnie M. uparł się na Leona i tak już zostało :-) Choć rodzina i znajomi łapią się za głowę i próbują nas namówić na zmianę imienia :-D
 
cornelka : mi by wlasnie norwegia odpowiadala i pustki, finlandia tez. Nawet islandia - tam to juz wogole pustawo ;)
co do jezykow to ja ich akurat ucze sie szybko, ale skandynawskie zawsze mi sie wyjatkowo kosmiczne wydawaly... i niemiecki :)

kiedy podejmujecie ostateczna decyzje czy przyjezdzacie ????

marys : aha... a ty na powaznie chcesz do Pl wrocic, tak ze moglabys juz wyjazd zaczac organizowac ???? Co na to maz ??? on tez chce czy tu woli zyc, bo juz nie pamietam...

my zaliczylismy spacer, u na swiosna, 20 stopni W CIENIU a swieci piekne slonce
teraz poldek z babcia w ogrodzie szaleje a ja herbatka i odpoczynek :)
 
To i ja sie melduje:-)

Josephine u mnie tez dzis slonko swiecilo i z tej okazj spacerek zaliczylismy z Alexiem:-DDobrze ze z synkiem juz dobrze, ale z tym pediatra to porazka...

Magda super ze Olivce lepiej.Ale czas szybko leci jak patrze na twój suwaczek:tak:

Marys do Polski chcesz wracac? Mnie wszyscy ostrzegaja zabym nie wracala bo tam nie ma przyszlosci.Taki przyklad, dzis u mojej mamy w pracy(duza firma)i zwolnili 70os!Maskara- ludzie plakali ze stracili prace.

Cornelka Leon- Ładne imie aczkolwiek kojarzy mi sie z bajka LIS LEON:-D
Ale Leon takie dostojne imie:-)Jak nasz Alexander! A ja ze jestem fanka historii starozytnej to mój synek dostal imie po Alexandrze Wielkim zwanym Macedonskim :happy:

Witaj nowa kolezanko! Co do ubezpieczenia i lekarza nie pomoge bo ja rodzilam w Polsce.

Dziewczyny a powiedzcie jak to jest.Bylismy z Alexem u tego szczepienia i pieniazki za recepte ubezpiecznie wrocilo ale za lekarza juz nie. Lekarz niebyl jeszcze zadeklarowany. Musi byc najpierw zadeklarowany zeby oddali kase???


Dobrej nocy!:happy:
 
marzenka : ja kiedys przez 2 lata zapomnialam zdeklarowac rodzinnego '(myslalam ze wyslalam papier apapier lezal w szufladzie) i mi mimo wszystko zwracali tylko nie 100% a jakos tam mniej. Moz epo prostu JESZCZE tego nie zwrocili... trudno powiedziec...

marzenka : we francji tez zwalniaja.... w duzych firmach tez to moze byc kilkadziesiat osob na raz w "planie socjalnym"...
i to co najabrdziej przerazajace to to, ze % bezrobocia szybciej idzie w gore we francji, wcale nie w polsce...
poslka gospodarczo/ekonomicznie sie rozwija w ostatnim czasie jets 1ynym krajem w europie ktory nie wszedl w recesje, jest na +
teraz chyba niemcy tez... jesli w polsce ma sie dobra szkole i dobra posade to zarabia sie lepiej niz tu...
ale wiadomo... duzo ludzi musi wyzyc za 1200-1600zl... a ceny zywnosci, chemii i roznych artykulow takie jak na zachodzie...
i tu jest najwiekszy zonk...
 
Josephin pewnie masz racje z tym ze w Polsce gospodarka lepiej sobie radzi niz np Francja.
Ale wlasnie place-to jest ten ból- bo za pensje podstawowa w pl to na za duzo nie mozna sobie pozwolic:crazy:

Tutaj to jest wlasnie lepsze ze te ceny nie sa takie masakryczne i przytlaczajace w Pl.


Buziaki!Moi chlopcy juz spia i ja tez sie zmywam do łóżka...

Dobranoc ponownie!
 
reklama
Josephine właściwie to już podjęliśmy, choć wiadomo, że co jakiś czas jakieś wątpliwości się pojawiają.
Grrr, ciężko tak coś postanowić i mieć pewność, że to w 100% dobra decyzja. Zobaczymy jak to będzie, jak coś to możemy zawsze wrócić, a takie prace jakie mamy to spokojnie też znajdziemy, akurat w bankowości wiecznie kogoś do pracy szukają.

Marzenka dzięki, mi się Leonek też podoba, więc już tak zostanie. Choć przyznam, że nad Aleksandrem też się zastanawiałam, ale M. się uparł przy swoim i żadne inne mu się nie podoba :-p


Macie rację dziewczyny, jeśli chodzi o Polskę to nie byłoby tak źle gdyby nie to, że zarobki o wiele wiele mniejsze niż we Francji a ceny jakoś bardzo ponoć się nie różnią :wściekła/y: I niestety jeśli nie ma się jakiegoś mieszkania czy domu to już wtedy nieciekawie - u mnie w mieście ceny nieruchomości są kosmiczne.
Ja pracując w banku coraz częściej się spotykałam z tym, że ludzie przestają sobie radzić ze spłatą kredytów i zaczyna się windykacja, etc. Wystarczy, ze jedna z osób straci pracę i już jest niewyróbka niestety.
Dużo by opowiadać, nawet miałam ostatnio przypadek kobiety, której mąż popełnił samobójstwo, bo przestał sobie radzić z kredytami, komornikami :-(

p.s. a jak to jest ze zgłoszeniem dziecka w Polsce i wystąpieniem o numer pesel? Ile jest na to czasu, czy ewentualnie inna osoba z rodziny - babcia - może o coś takieggo zawnioskować?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry