hej wieczornie
marzenka : no wlansie te ceny... to jest najgorsze... nieadekwatne kompletnie do zarobkow !!!
cornelka : a ze tak sie ciekawsko zapytm : oboje z mezem jetsescie bankowi???? faktycznie dobra dzialka, i w polsce jak najbardziej
bezrobocie poki co wam nie starszne
no ale tak to jets jak sie rozumie cyferki, a nie literki...
ja niestety literkowa jetsem az do bolu...
a co do cen to juz nieldugo sama sie przekonasz... ja jak ide do carrefoura w PL po produkty dla niemowlat/dzieci to mnie po prostu TRAFIA. Inaczej tego opisca nie moge. Choc kosztuje to tyle co tu, mam ochote wyjsc i nie kupic, taki skandal
tylko z eja to kupuje za wymienione euro... a co ma powiedziec ten co kupuje za zlotowki?
Jak maly mial rok wiec juz 2 lata temu za 4 jogurty dla dzieci nestle placilam 9,99, tutaj : jakies 2,50-2,70 euro wiec to samo. jeden obiadek to od 4 do 6 zlotych (wtedy) 4zl to taki mikrusek sloiczek z emoj i tak jadl 2 na raz majac juz 6 -7 m-cy!! Wiec co? Obiade to 8-10zl, tutaj jeden obadek to tez 1,80 euro (duzy) czy ponad 2 juz dla duzych dzieci
ale jak sie zarabia 1200zl i 1200 euro to inaczej placic 2 euro za obiadek 1200 eyuro, niz 10 zl z 1200 zl... w polsce powinny obiadki koztowac 2-3 zlote, a joguty 2,50zl a nie 10! chusteczki pampers placilam 8,50 i tutaj kupuje za 2-2,30 euro tej marki, a za 2,50 to wczoraj kupilam Klorane w aptece! troszke inna jakosc z ata sama cene... pampersy- ta sama cena
dlugo by wymieniac...Melo w proszku podobna cena !!!!!
moja ciocia na 1 dziecko (mleko pieluchy i inne) wydawala 1200zl miesiecznie, a ma blizniakow
fajnie, co? bardzo szybko musiala zrezygnowac z gotowych obiadkow i gotowac bo taniej, a jej maz ma firme i wcale zle nie zarabia... ale 2400 na miesiac sie odczuwa... a maja jesczze 2 starsze cory
tragedia po prostu. W polce niska pensja 1200 i tyle koszt na dziecko. A gdzie reszta???? We francji anjnizsza pensja 1000 euro i na dziecko sie wydaje 2250-300 euro. i do tego jak ma sie niskie zarobki sa pomoce nawet 300 euro miesiecznie wie cpraktycznie dziecko moze zyc "za darmo" ....
ps. cornelka : z peselem nie pomoge, nie mam pojecia... pewnie trzeba umiejscowic akt urodzenia przez ambasade i zostanie mu nadany automatycznie, ale nie jetsem pewna. Ja dzieci rodzilam tutaj. Ambasada cos tam robila z aktem urodzenia starszaka bo wyrabialam polski paszport. Ale tera zjuz nie wyrabiam polskich dokumentow. Mlodszy syn nie ma polskiego aktu urodzenia wiec i nr pesel tez nie... zapytam sie jutro mamy, moze sie orientuje (pracuje w urzedzie choc w innym dziale/dziedzinie)
kolorwych !
marzenka : no wlansie te ceny... to jest najgorsze... nieadekwatne kompletnie do zarobkow !!!
cornelka : a ze tak sie ciekawsko zapytm : oboje z mezem jetsescie bankowi???? faktycznie dobra dzialka, i w polsce jak najbardziej
ja niestety literkowa jetsem az do bolu...
a co do cen to juz nieldugo sama sie przekonasz... ja jak ide do carrefoura w PL po produkty dla niemowlat/dzieci to mnie po prostu TRAFIA. Inaczej tego opisca nie moge. Choc kosztuje to tyle co tu, mam ochote wyjsc i nie kupic, taki skandal
tylko z eja to kupuje za wymienione euro... a co ma powiedziec ten co kupuje za zlotowki?
Jak maly mial rok wiec juz 2 lata temu za 4 jogurty dla dzieci nestle placilam 9,99, tutaj : jakies 2,50-2,70 euro wiec to samo. jeden obiadek to od 4 do 6 zlotych (wtedy) 4zl to taki mikrusek sloiczek z emoj i tak jadl 2 na raz majac juz 6 -7 m-cy!! Wiec co? Obiade to 8-10zl, tutaj jeden obadek to tez 1,80 euro (duzy) czy ponad 2 juz dla duzych dzieci
ale jak sie zarabia 1200zl i 1200 euro to inaczej placic 2 euro za obiadek 1200 eyuro, niz 10 zl z 1200 zl... w polsce powinny obiadki koztowac 2-3 zlote, a joguty 2,50zl a nie 10! chusteczki pampers placilam 8,50 i tutaj kupuje za 2-2,30 euro tej marki, a za 2,50 to wczoraj kupilam Klorane w aptece! troszke inna jakosc z ata sama cene... pampersy- ta sama cena
dlugo by wymieniac...Melo w proszku podobna cena !!!!!
moja ciocia na 1 dziecko (mleko pieluchy i inne) wydawala 1200zl miesiecznie, a ma blizniakow
tragedia po prostu. W polce niska pensja 1200 i tyle koszt na dziecko. A gdzie reszta???? We francji anjnizsza pensja 1000 euro i na dziecko sie wydaje 2250-300 euro. i do tego jak ma sie niskie zarobki sa pomoce nawet 300 euro miesiecznie wie cpraktycznie dziecko moze zyc "za darmo" ....
ps. cornelka : z peselem nie pomoge, nie mam pojecia... pewnie trzeba umiejscowic akt urodzenia przez ambasade i zostanie mu nadany automatycznie, ale nie jetsem pewna. Ja dzieci rodzilam tutaj. Ambasada cos tam robila z aktem urodzenia starszaka bo wyrabialam polski paszport. Ale tera zjuz nie wyrabiam polskich dokumentow. Mlodszy syn nie ma polskiego aktu urodzenia wiec i nr pesel tez nie... zapytam sie jutro mamy, moze sie orientuje (pracuje w urzedzie choc w innym dziale/dziedzinie)
kolorwych !
Ostatnia edycja:




Trzymaj sie Antylopka!