reklama

Mamy z FRANCJI!

ja rowniez sobie nie wyobrazam oddac dziecka dl niani .. ale jak pracowalam wczesniej to po 15 bylam w domu i mimo ze praca byla ciezka to zawsze to jakies wyjscie do ludzie; ja nie wytrzymuje w domu! potrzebuje innych do przezycia :tak: potrzebuje, pracy, minimum nie zaleznosci.
ide robic rybke :tak:
 
reklama
zoe - w pole emploi sa kursy francuskiego dla obcokrajowcow:) W kwestrionariuszu zaznaczasz, ze masz problem z praca, bo nie znasz jezyka i Cie wysylaja za free:)
josephine - w Puteaux tylko maternelle Parmentier wyjezdza it o tylko 2 klasy (a jest 7) oni w pierwszym roku robia taka wstepna selekcje i od moyen section sa w innych klasach w zaleznosci ktore dzieci moga jechac, a ktore nie. Uwielbiam ciuszki z Mono:) Adasiowi duzo tam kupuje.
Witaj mistralka:)
 
hej
u mnie maluśko czasu na internet.
dzieciaki mi grasują po chałupce. ale podczytuje was.
zoe oj ja rozumiem rozumiem. ja tez do ludzi chem. i zaraz będę krzyczeć jak bardzo chce :)
josephine :) uśmiałam sie z twych szybkich decyzji :) a co mąż na faks z rachunkiem powiedział ? :)
 
Marzenka zdrowia zycze!
Josephine a u nas nic .. czekam jak mala pojdzie do tej szkoly wtedy sie rusze bo mam troche spraw do zalatwienia. szukam wlasnie jakiegos kursu fr ale tutaj wszystko prywatne i takie ceny ze hoho. pozniej sie przejde kolo merostwa zobacze czy cos jest. jakbym sie troche poduczyla to i praca szybciej przyjdzie , bo nie chce mi sie pracowac cale zycie jako kelnerka:no:
mialam taka oferte nawet fajna bo w barze nie daleko, ale o 7 rano juz bym tam musiala byc do 12 od poniedzialku do piatku .. i niby super ale jakos nie widzi mi sie codziennie wstawac przed 6 , mala zaprowadzalby moj , ale juz to widze jak on ja zaprowadzi , nawet nie wie gdzie ma ubrania! ale bez jezyka tak to jest , nie wymyslasz , bierzesz co jest! no ale ja nie chce i czekam na cos innego.....
wogole dola jakiegos mam ostatnio..zaraz 30 na karku a ja co??? nic i nie widze zmian na choryzoncie....nie chce zyc jako kura domowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Witam w piekny słoneczny dzionek.

Zoe-
Nawet nei wiesz jak bardzo cie rozumiem!Przez 8 lat siedziałam w Polsce jako kura domowa.
Oczywiście stac nas na to było-powiedzmy,ale miałam czasami dość!
Robiłam kursy,czasami nawet zaczynałam jakąś prace żeby po miesiącu zrezygnować:))))
Ale na dobre rozkreciłam się dopiero w Anglii,emigracja uczy większej samodzielnosci jak zna sie język.

Mam ten sam problem co ty-odnośnie języka,tez poszukuje kursów.Tzn,juz dzwoniłam w jedno miejsce i muszę oddzwonić po 12 marca.
Pracuje jako sprzątaczka i tez mam tego po dziurki w nosie!Wiecznie sprzątać nie mogę,ta praca wykańcza mnie fizycznie i psychicznie!
Francuzi straszne zrzędy i uwielbiają wprost obserwować,podglądać i się czepiać!
Do tego trochę wstydzę sie jak mam jakaś wizytę u lekarza lub banku i pytają się-jaka jest pani profesja?A ja mówię-jestem sprzątaczka,ale to nie mój zawód:)))heheheheheh
Dziękuję bogu za to że mam w ogóle prace,jestem samodzielna i stać mnie na więcej,ale nie spocznę na laurach i chce poprzez naukę-szukać lepszej pracy.
Mój poziom Francuskiego jest opłakany jak dla mnie.Dogaduje się,dużo rozumiem lub udaję że rozumiem:)))))
Bardzo mi się tutaj podoba nad Lazurowym pomimo tej cholernej drożyzny,więc jakoś trzeba się piąć do przodu!
Tak więc trzymam kciuki za ciebie,dzwoń i szukaj-edukuj się!!!!

Marzenka-
jak twoje samopoczucie dzisiaj????Dałaś upust emocjom wczoraj?:))))))))Mam nadzieje że choroba was nie rozłoży na dobre?Mój mąż tez choruje od niedzieli i wcale lepiej sie nie miewa nawet po żarciu garściami lekarstw!

Josephine-
ja tez niecierpieeeee Mistrala-ale mistralki sa fajne:)))
 
ja rowniez sobie nie wyobrazam oddac dziecka dl niani .. ale jak pracowalam wczesniej to po 15 bylam w domu i mimo ze praca byla ciezka to zawsze to jakies wyjscie do ludzie; ja nie wytrzymuje w domu! potrzebuje innych do przezycia :tak: potrzebuje, pracy, minimum nie zaleznosci.
ide robic rybke :tak:
No to mamy prawie to samo na obiadek-zjadłam rybkę w świetnym sosiku czosnkowo kolerkowym zrobinym przez małąża:))Jak fajnie się jje coś ugotowanego i podanego pod nos:)))))))
 
hejka

marys : nie no rachunek faxem to byl zart, nie mam w domu faksu :) ale taka mialam mu ochote go wyslac gdybym miala faks na penwo bym tak zrobila dla jaj :)
a zakupy zobaczyl i tak ale sie nie pytal o kwote :) zero reakcji, zat to zdeterminowany ze trzeba znalezc dom w ciagu miesiaca :)

mistralka : a jelsi moge zapytac dlaczego bylas 8 lat w domu, n,ie majac dzieciaczkow???? :) Tym bardziej, z episzesz ze nie lubisz. Ja wczesniej bylam aktywna, ale mi sie odmienilo po porodzie, swiat mi sie przewartosciowal i teraz chce poswiecic dzieciom, tak dlugo ile bede mogla :) no i chciala :) bo moze jak dobrne do 8 lat to tez mi sie odmieni ;)


antylopka : to dobtra klasa wam sie trafila :) i wogole strasznie duzo klas u was! a ubrania bout de chou po prostu KOCHAM :)

zoe : jakbym konczyla o 15 ptrace to moglabym pracowac :) robilabym kolacje i JA szla po dizeci do skzoly o 16h30 :) tak by mi pasowalo, ale we francji niewiele takich 'prac' ktore sie tak wczesnie koncza... chyba ze na pol etatu ale mi sie pol etatu nie oplaca bo oddam je w podatki. kompletny absurd systemu francuskiego. nawet z plenego etatu zostanie mi jakies 200- 300 euro po oplacneiu podatkow niani transportu...wie cpo co??? jak tu byc zmotywowanym???????????? Dla 200 euro to ja wole sobie siedziec w domu , bawic sie z dizemci i nie musiec ogarniac chaty zmecozna po pracy prasowac w weekendy czy na zakupy jezdzic w sobote i na poczcie rano stac godzine bo wszyscy co pracuja ida w sobote... taki niestety juz dziwny jest ten system fr.
 
Mistralka- a wiesz ze ulzylo mi jak napisalam to co we mnie siedzialo:-):-):-)Od razu mi lżej:happy:
Mój A. juz troche lepiej ale mnie narazie rozkłada, wczoraj bylam w aptece i dostalam syrop na kaszel i jakies tabletki na grype zobaczymy oby pomoglo:rofl2:
A u Alexandra zauwazylam ze wychodzi mu dwójeczka na dole!!! Juz ma rozciente dziasło przez zabek i ma taka mocno bialo kreske w poprzek...Czekam dalej. Narazie zasnał i dobrze o jak narazie to spał 2x15min i to wszytsko.

Pranie mi sie pierze, obiadek zrobiony- beda zraziki mmmmm.... Akurat wczoraj byla promocja w Auchan'ie na wolowine i sie zalapalismy.
Aha mamuski jesli ktoras uzywa pamersow Haggiss'ów(nie wiem jak sie pisze) o wlasnie w Auchan jest od dzisiaj promocja 2 paczki po 76szt czyli 152 szt za 21e! Wiec promocja atrakcyjna:tak:


Co do obiadków to ja nie lubie przyzadzac ryby:no: Nie wiem, jakos mi nigdy nie wychodzi bo wszystko mi sie rozpada...Ale jesc lubie!NAjlepiej jakas w zlocistej panierce...Narobilyscie mi smaka!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Jak mówisz ze takie pycha to moze podzielisz sie przepisem twojego mezusia???Z checia bym sprobowala zrobic, moze mi wyjdzie:-D Kusi mnie ten sosik mniam....

O Boszeeeeeeee ale mi dałaś zadanie:/
Jak on zaczął mi tłumaczyć ta swoja polszczyzną w algierskim wydaniu to mi sie już odechciewa opisywać:)hehehe

Dobra on zrobił to dzisiaj tak:

2 filety z łososia pokroił w kawałki-kwadraciki średniej wielkości,
2 zabki czosnku starł na tarce-malutkie oczka,lub przecisnać

Filety oprószył 2 szczyptami ziół prowansalskich i solą,skropił olejem z oliwek i wymieszał delikaaatnie łyżką.
Rozgrzał 2 łyżki oleju z oliwek na teflonowej głębszej patelni,przełożył fileciki i delikatnie smażył około 4 minutki.
Teraz najtrudniejsze-kurde..oprószył świerzym koperkiem i dał czosnek,delikatnie go rozprowadzając na kawałeczkach.Po 2 min w środek patelni dał 3 łyżki śmietanki i sól i pieprz.Śmietanka rozeszła się po kawałkach,on delikatnie wymieszał-i tyle.Trzeba posmakować czy pasi-i podawać:)Mnie smakowało z puree(robione z dodatkiem serka topionego i siekanym szczypiorkiem)oraz sałatką.

Pisałam w trakcie jak mi to objaśniał------------więc tak wyszło!Ale sama chciałaś.
Na przyszłość nie będę się chwalić żeby nie czół się taki ważny:))))heheheh

Świetnie że już ci lepiej:)

Ja tez nie lubie przyrządzać ryby ale tej która muszę oprawić.Nie lubie sardynek-w przeciwieństwie do męża który kochaaaa!!!!
Uwielbiam łososia:)
Kochana-następnym razem wypróbuj bardzo łatwy sposób:
mąkę wymieszaj z solą,pieprzem i ziołami prowansalskimi,kawałki lub filety oprósz w tym-i usmaż!Mnie nigdy nic się nie rozpada!Ale rzadko robię w panierkach.W panierkach robię filety z kurczaka czy indyka.

Dziewczyny-jeździcie na wakacje w moje strony?A dokładnie gdzie?

Josephine-
też nie przepadam za prasowaniem kiedy mam dość sporo!:/




 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry