Marzenka zdrowia zycze!
Josephine a u nas nic .. czekam jak mala pojdzie do tej szkoly wtedy sie rusze bo mam troche spraw do zalatwienia. szukam wlasnie jakiegos kursu fr ale tutaj wszystko prywatne i takie ceny ze hoho. pozniej sie przejde kolo merostwa zobacze czy cos jest. jakbym sie troche poduczyla to i praca szybciej przyjdzie , bo nie chce mi sie pracowac cale zycie jako kelnerka

mialam taka oferte nawet fajna bo w barze nie daleko, ale o 7 rano juz bym tam musiala byc do 12 od poniedzialku do piatku .. i niby super ale jakos nie widzi mi sie codziennie wstawac przed 6 , mala zaprowadzalby moj , ale juz to widze jak on ja zaprowadzi , nawet nie wie gdzie ma ubrania! ale bez jezyka tak to jest , nie wymyslasz , bierzesz co jest! no ale ja nie chce i czekam na cos innego.....
wogole dola jakiegos mam ostatnio..zaraz 30 na karku a ja co??? nic i nie widze zmian na choryzoncie....nie chce zyc jako kura domowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Witam w piekny słoneczny dzionek.
Zoe-
Nawet nei wiesz jak bardzo cie rozumiem!Przez 8 lat siedziałam w Polsce jako kura domowa.
Oczywiście stac nas na to było-powiedzmy,ale miałam czasami dość!
Robiłam kursy,czasami nawet zaczynałam jakąś prace żeby po miesiącu zrezygnować

)))
Ale na dobre rozkreciłam się dopiero w Anglii,emigracja uczy większej samodzielnosci jak zna sie język.
Mam ten sam problem co ty-odnośnie języka,tez poszukuje kursów.Tzn,juz dzwoniłam w jedno miejsce i muszę oddzwonić po 12 marca.
Pracuje jako sprzątaczka i tez mam tego po dziurki w nosie!Wiecznie sprzątać nie mogę,ta praca wykańcza mnie fizycznie i psychicznie!
Francuzi straszne zrzędy i uwielbiają wprost obserwować,podglądać i się czepiać!
Do tego trochę wstydzę sie jak mam jakaś wizytę u lekarza lub banku i pytają się-jaka jest pani profesja?A ja mówię-jestem sprzątaczka,ale to nie mój zawód

))heheheheheh
Dziękuję bogu za to że mam w ogóle prace,jestem samodzielna i stać mnie na więcej,ale nie spocznę na laurach i chce poprzez naukę-szukać lepszej pracy.
Mój poziom Francuskiego jest opłakany jak dla mnie.Dogaduje się,dużo rozumiem lub udaję że rozumiem

))))
Bardzo mi się tutaj podoba nad Lazurowym pomimo tej cholernej drożyzny,więc jakoś trzeba się piąć do przodu!
Tak więc trzymam kciuki za ciebie,dzwoń i szukaj-edukuj się!!!!
Marzenka-
jak twoje samopoczucie dzisiaj????Dałaś upust emocjom wczoraj?

)))))))Mam nadzieje że choroba was nie rozłoży na dobre?Mój mąż tez choruje od niedzieli i wcale lepiej sie nie miewa nawet po żarciu garściami lekarstw!
Josephine-
ja tez niecierpieeeee Mistrala-ale mistralki sa fajne

))