Witaj Mistralka!! Silna babka z ciebie, po takich przejsciach, nie jedna by sie zlamala , poddala! zycze powodzenia i napewno sie uda tu cuda czynia, slyszalam!!! a wiesz na wakacjah bylam w st.raphael....pieknie!!!!!! co do Twoich dziel!!super normalnie, pieknie!!!ja kiedys tez mialam zamilowanie do takiech roznych robotek recznych ale brak czasu, potem i checi.....
co do kusow to w poniedzialek udam sie do szanownego panstwa pole emploi.....bo dodzwonic sie to chyba jak w totka wygrac, i zobaczymy, bo zapisywalam sie przez neta kiedys ale bez odzewu....
dzis poszlam pierwszy raz (pomimo ulewy) na zakupy...i co szok , jak baby traktuja...klasyczne zmeczone ekspedientki... w paryzu tego nie bylo! kupuje spodnie dla malej ale nie byklam pewna rozmiaru a ta ..bu..nie wie; mowi kup pani wieksze to na dluzej starcza!!!!!!!!!!! a idz ty babo!
w sklepie z optykiem facet dupy nie ruszyl zeby mi cos podpowidziec , kupilam plyn do soczewek bo musialam a tak to bym wyszla;
josephine co do balaganu to normalne ja w soboty i niedziele tak mialam zawsze!
jutro spotkanie u dyrektora szkoly
dzis dzien ogolnie do dupy, mam nadzieje zejutro bedzie lepiej!!! ide spac!!!
i Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!!!!!!!!