reklama

Mamy z FRANCJI!

No to u nas sie mowi " na pole", jak misterka powiedziala mowi sie tak glownie na podkarpaciu:)) a ja jestem z okolic rzeszowa wlasnie
co do porodu to rodzilam z mezem i polecam! Moj pierwsze nie chcial byc przy porodzie- wyszlo, ze byl:), nie chcial przecinac pepowiny- przecinal:))teraz chodzi dumny jak paw i chwali sie:)) mowi ze to bylo przezycie., ktore zapamieta do konca zycia! I ze nie wyobraza sobie ze moglo by go nie byc przy narodzinach nastepnego! Oczywiscie nie zagladal miedzy nogi:p przytrzymywal mi glowe. Kolo mnie bylo 2 polozne i praktykantka. Jedna z nich byla bardzo, bardzo mila a druga ehhh :/ zakonczo sie po 14 godz z pomoca 2 lekarzy. Ale o wszystkim juz zapomnialam:) ciesze sie ze mam swoja kruszynke i jesli trzeba by bylo przezzlabym to jeszcze raz oczywiscie z ZZO:)))
zoe- jak to mozliwe ze jeszcze zadnej polki nie spotkalas?:)) ja mijam mnostwo na ulicy... Nawet nie wiedzialam ze tylu polakow mieszka w boulogne :p
 
reklama

Dobra-
czytałam wasze posty na temat porodu i znieczulenie,i moje pytania:
ile z was miało ZZO? - ja mialam ! i inaczej sobie nie wyobrazam

-KIEDY ZACZYNA POWAŻNIE BOLEĆ?I kiedy ból jest niemożliwy do wytrzymania???? - mysle ze to jets kwestia indywidualna. inaczej ajk sie zaczna drobne skurcze 20h przed, a incazej jak tak jak u mnie odejda pierwsze wody. i 30min pozniej regularne mocne skurcze co 5min!
-Czy polecacie poród rodzinny z mężem? - tak, u mnie obydwa porody z mezem, moj chcial i wogfole go to nie przrazilo. 1 porod SN stal kolo glowy, stal kolo mojej glowy, spryuskiwaml mgielka twarz, trzymal za reke, dodawal otuchy. Pepowiny nie cial, nie chcial i szanuje to. To tak "zasadowo" = tata nie chce przeciac wiezi matki i dziecka. Dlatego to zrobila polozna :)
-Czy jest możliwość rodzenia w wannie? - pewnie zalezy gdzie, moze sa nowe publiczne szpitale gdzie tak, ale pewnie w wiekszosci taka mozliwosc jest w prywatnych klinikach szpitalach
-Kiedy po porodzie kobieta ma ochotę na sex i kiedy tak na prawdę jest w stanie odczuwać satysfakcję z niego?:)))) - pewnie tez kwestia indywidualna, zalezy od kobiety i tego jaki miala porod. ja pierwszy sn, bez naciecia pekniecia, nie doczekalismy anwet 6 tyg na wizyte poporodowa ;) drugi sn po cc wiadomo dluzej boli i odczekalismy jakies 2 m-ce.

Antylopka-
----Nie chce tylko zrec jak dzika swinia-----

ale się uśmiałam z ciebie-heheheheheheh

josephine-
wy zawsze jeździcie na świeta do PL???Czy tylko w tym roku? zazwyczaj probujemy leciec, tylko w zeszlym roku ani na wielkanoc nie - bo bylam w pocztakowej ciazy, no i na boze narodzenie tez nie, bo bylam miesiac po porodzie :) a tak to co roku
 
Josephine a mozna widziec jakimi liniami lecisz do PL? Lecialas juz z takim malym dzieciaczkiem??Jak to jest? Ja lece w kwietniu i nie wiem czego mam sie spodziewac...Boje sie bo bede sama tak jak ty:-)


- my latamy albo wizzair z bauvais albo air france. duzo tego nie ma dostepnego we francji.... kiedys latalam sky europe ale juz wycofali loty do Pl dawno temu. za to lufthansa robi loty z przesiadkami!!!!! i na przesiadke mozna czekac 2 h lub 5h zalezy od lotu - wie cz dizecmi nie ma mowy !
z takim malym dizeckiem latwo sie podrozuje, posadza ci go na kolanach przypna pasem i tyle. dasz pic w czasie startu zeby usyz nie bolaly, podgrzeja mleko przed karmieniem, masz pierwszenstwo w kolejnce do samolotu z dizekciem, wozkiem itp WYGODA :)
problem zaczyna sie od jakis 12-18m-cy, jak dziekco chce chodzic, nie potrafi siedziec z tylkiem zapiete w pasie. A sa takie momenty ze trzeba zpaiac pasy czy w czasie ladowania ktore trwa jakies....30min... no i wtedy zazwyczaj jest uzerka i stewardesa wraca i upomina dizecdko ( czytaj : matke ;) )
L. lecial pierwszy raz jak mial 3,5 m-ca i bylo bez problemu, spal lub sobie patrzyl co sie dzieje. PO 'jego' roku podroze wspominam zle ze wzgledow o ktorych pisalam. T. poleci w kwietniu to bedzie mial 4,5 m-ca bedzie u mnei na kolanach a L. obok. jak wypadnie isc do toalety ze starsyzm to malego zostawie jakiejsc kobietce lub stewardesie. Ale ty tego problemu oraganizacji z dwojka jesczze nie masz ;)

magda : w boulogne duzo poalkow tak jak w paryzu i okolicach bliskich, suresnes itp. bo tam glownie jest praca. A czym dalej od paryza tym mniej. W wersalu spotkalam tylko 3 polki ( jednaz co mieszka a reszta nianie z parku ktore tu pracuja) a miasto 200 tysiecy :)

ja sie spotkalam z wyrazeniem isc na pole calkiem niedawno, wlasnie u ludzi z poludnia PL :)
za to u nas kiedys mowilo sie "wiara" na ludzi :)
i ja jestem z kujawsko pomorskiego - o! jak malo spotyjane to tu jest :) zazwyczaj poludnie lub pomorze ewentualnie ;)
 
odpisuje chaoitycznie bo maly mi nad glowa skacze :)

ja moglam wybierac pozycje SN be zproblemu, o wszytsko kobiety sie pytaly... mialam 4 polozne i kontrolnie dochodzacego ginekologa. Przy cc mialam 2 polozne 2 gin. w tym mojego, anastezjologa. maz mogl byc obecny przy cc to raz, poza tym nie zabrali mi od razu malego do cieplejszej sali, zostal ze mna kilka minut maz go trzymal przy mojej glowie jak mnie szyli. I wcale nie musialam czekac 2 czy 3h az wroce do cieplej sali i zobacze dziecko, przewiezli mnie tam po zszyciu, jakie s15min od wyjscia meza z dzieckiem. Poz atym sale poc csa specjalne z dwoma lozkami. Dla mamy i dla meza :) wie cjak wrocilam to moj juz lezal rozebrany na swoim lozku i kangurkowal malego, bo kontakt ze skora rodzica zaraz po narodzinach jest b. wazny... dziecko czuje bicie serca, poznaje zapach, czuje sie pewnie, spokojniejsze :) ogolnie to cala opieke i wogole warunki wspominam super :)

zoe : nie stersuj sie, zobaczysz ze bedzie dobrz e:) mala sie przyzwyczai. a to z enauczyciele malo komunikuja to we FR normalka, tu niestety wychodzi sie z zalozenia ze rodzice nie mieszaja sie, nie sprawdzaja pracy naucyzcicelki ktora jets "wrzechmocna"... naparwde rzadko spotkalam sie z opiniami ze panie opowiadaja na pytania, opoiadaja o postepach dziecka poza zebraniem/indywidualna wizyta...
 
marzenka : o kurka... no nieciekawie... a jakie linie obsluguja lyon ????

maz wrocil z zakupow, robi obiad, ja szybko opykalam 2 lazienki, L. malowal farbakmai a tera zoglmada ksiazeczke nowa - tata mu przywlukl o piratach ksiazke :) maly we wozku sie ekscytuje do papugi :)
spokoj i harmonia :)
uwielbiam weekend :)
 
Josphine z Lyonu lata Lufthansa, Lot i jeszcze AirFrance ale ten ostatni tylko o Warszawy:cool:A w sezonie letnim jeszcze Wizzair
Wiec w pierwsza strone lece Lotem a spowrotem Lufthansa...Mam jescze Grenoble nie daleko ale stamtad to wogole do Poznania nic nie lata:cool:
A ty lecisz tez do Poznania???
 
Marzenka ja też mam najbliżej do Lyonu i jak sprawdzałam ceny biletow to nieciekawie to wygląda.
Mogliby wprowadzić jakies tanie linie - wizzaira czy ryanaira :tak:

Fajnie mają dziewczyny z Paryża i okolic - lotów dużo i w fajnych cenach.

Josephine aż sobie to wyobraziłam, jaka sielanka :-) jeszcze tylko siostrzyczki im tam brakuje, w sukienusi i z dwoma kucykami, bawiącej się lalkami :-D co ty na to?? :happy2::-D
 
marzenka : tak ja latam do poznania! przy^pomniala smi faktycznie jeszcze kiedys air france lecialam do warszawy wlasnie, ale z wawy mam jakies 5h autem do siebie wiec z dziecmi = odpada!!!! takze poznan! ja z kolei zaluje ze nie ma lotow do bydgoszczy... z UK sa...

cornelka : corka na pewno by sie przydala bo skoro mamy juz 2 chlopcow, a czlowiek chcialby miec i to i to ;)
ale ja jetsem typowa "chlopakowa mama", core chcialabym - ale nie jestem pewna czy z DOBRYCH powodow, pobudek ;)
zeby kupowac lalki zabawki dziewczynski i ...rozowe ciuszki ;) a to chyba takie srednie pobudki sa ;)
a tak to zawsze woallam chlopcow jako studentka pracowalam u kilku rodzin jako niania po skzole w weekend, wieczorami... i zawsze bralam chlopcow, zawsze ! no i tak sercem jakby bylo trzecie dziecko to tez bym chyba jednak wolala chlopca ;) ale na 4te sie nie zdeycuje to znowusz czlowiek i dziewcyznke dla odmiany by chcial miec
aha jeszcze za dziewczynka mam inny argument = wnuki ;) nie tak samo sie traktuje te od corki i te od synowej ;)
no ale to wszystko s apobudki bardzo egoistyczne, a tak do buziania, zabaw i innych to ja jednak lubie konkretnych chlopakow ;)
synkow mamusi :) co najlepsze mowi sioe ze tatusiowie chca coreczki a moj maz w 100% jest chlopakowy tez, drugiego chcial chloipca i od pocztaku bral tylko taka opcje pod uwage... a corki to wrecz sie boi ;)
zwlaszcza w okresie dojrzewania :)

ale mam dzis powera az siebie typowego leniucha nie poznaje posprztalam jeszcze pokoj L. a to wierzcie mi duuuuuuuzo roboty ;)
 
reklama
Josephine ja też chyba bardziej chłopakowa jestem, dlatego się cieszę, że najprawdopodobniej to będzie synuś :-)
Ale wiem już też, że córeczkę tez będe chciała mieć i mam nadzieję, ze kiedyś się uda :tak:

A tak jak opowiadasz to jabym słyszała swoją siostrę - też synuś, synuś, drugie dziecko tez na początku myśleli, ze będzie chłopiec i choc zazwyczaj chcaiłoby się parkę to oni się nastawiali na chłopca i cieszyli, ze będzie dwóch chłopaków. Szwagier to samo. Potem się okazało, ze będzie dziewczynka i na początku też trcohę było obaw. Jak się urodziła to już ma ich w garści, przede wszystkim tatusia, świata poza swoją córeczką nie widzi :-p A też mówił jak twój mąż.
Wiadomo nie ma co generalizowac, nie wszyscy muszą tak samo to czuć, a zresztą wy i tak chcecie sie zdecyodwac na trzecie dziecko a co będzie to już akurat od was za bardzo nie zależy :-p:-D

A pobudki jak najbardziej ok, takie typowo ludzkie :-p Ja to bardziej oczami wyobraźni widziałabym te wspólne zakupy z dorosła córką, przeżywanie pierwszych miłości i takie tam :-D


p..s M. dzisiaj wraca, mam zamiar zrobić mu pyszny obiadek ( kolacja? ) , ładnei wysprzatać, ładnie wyglądać... a jak na razie to gary nie umyte, ja siedzę w dreasach, zakupy nie zrobione, lodówka niemalże pusta a ja przyklejona do kompa!! Wygońcie mnie stąd, plissss :-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry