No to u nas sie mowi " na pole", jak misterka powiedziala mowi sie tak glownie na podkarpaciu
) a ja jestem z okolic rzeszowa wlasnie
co do porodu to rodzilam z mezem i polecam! Moj pierwsze nie chcial byc przy porodzie- wyszlo, ze byl
, nie chcial przecinac pepowiny- przecinal
)teraz chodzi dumny jak paw i chwali sie
) mowi ze to bylo przezycie., ktore zapamieta do konca zycia! I ze nie wyobraza sobie ze moglo by go nie byc przy narodzinach nastepnego! Oczywiscie nie zagladal miedzy nogi
przytrzymywal mi glowe. Kolo mnie bylo 2 polozne i praktykantka. Jedna z nich byla bardzo, bardzo mila a druga ehhh :/ zakonczo sie po 14 godz z pomoca 2 lekarzy. Ale o wszystkim juz zapomnialam
ciesze sie ze mam swoja kruszynke i jesli trzeba by bylo przezzlabym to jeszcze raz oczywiscie z ZZO
))
zoe- jak to mozliwe ze jeszcze zadnej polki nie spotkalas?
) ja mijam mnostwo na ulicy... Nawet nie wiedzialam ze tylu polakow mieszka w boulogne 
co do porodu to rodzilam z mezem i polecam! Moj pierwsze nie chcial byc przy porodzie- wyszlo, ze byl
zoe- jak to mozliwe ze jeszcze zadnej polki nie spotkalas?

A w sezonie letnim jeszcze Wizzair
co ty na to?? 
A też mówił jak twój mąż.