reklama

Mamy z FRANCJI!

marzenka : oby przeszlo alexowi :)

parisienne :a widzisz kurde... to ja nie wiedzialam... ze mozna z 2 pensjami sie starac, myslalam ze wtedy czlowiek przekracza pulap zarobkowy i sie mu nie nalezy :) a powied zmi ty juz wrocilas do prcay???? maya chodzi do zlobka, niani???? czy jestes wciuaz w domu ???


zoe : co tam u ciebie ????
 
reklama
Antylopka 5 kg na plusie, ważyłam się wczoraj :shocked2:
U mnie na początku był skok wagi, potem długo stała w miejscu i teraz znów ruszyła w górę. Ale nie dziwne, jak zaczęłam mieć chęć na słodkie i codziennie się opycham pączkami i batonami :wściekła/y:

Parisienne dzięki, no ja mam nadzieję, że już tak zostanie i będzie synuś :-) No mi brzuch też szybko zaczął rosnoąć, od samego początku się powiększał i szybko przestałam się zapinać w spodniach. Na szczęście poza brzuchem i ogromnymi cyckami jakoś bardzo się nie powiększyłam... przynajmniej na razie ;-)

Marzenka mojej siostry córci wychodzą już któryś tydzień :baffled: raz jest lepiej, raz gorzej - wtedy też ma gorączkę i płacze. Ma 6 miesięcy. Wiem, że sa jakies tam maści, ale niewiele chyba pomagają, pamiętam też, ze przy siostrzeńcu trochę pomagały lekko schłodzone gryzaczki.
 
Marzenka pierwsze dwa zabki wyszly nawet nie wiemy dokladnie kiedy, zadnych objawow nie miala poprostu pewnego dnai zauwazylam dwa kielki :) a nastepne jak wychodzily to miala goraczke ok 38 i czyscilo ja i po ok tyg wyszedl zabek

Josephine, pamietaj ze im masz wieksze zarobki tym wieksza szansa na dostanie mieszkania, ale jak juz pisalam wszystko zalezy od sytuacji w jakiej sie znajdujesz....my dostalimy dlatego ze z tego mieszkania gdzie obecnie mieszkamy dostalismy wypowiedzenie i to troche przyspieszylo jakby nie to to bym z 10 lat czekala! powiem wam ze w paryzu srednia czekania na mieszkanie to wlasnie 10 lat!!!

jeszcze nei wrocilam do pracy , w dalszym ciagu jestem na conge parental, maya nie ma jeszcze zlobka, mam nadzieje ze dostanie niedlugo bo juz bym chciala do ludziiiiiii;):):)

Cornelka trzymam kciuki za synka!!!
 
hej

parisienne : zazdroszcze ci ze potrafisz dac mala do zlobka i isc do ludzi...ja nie potrafie :/ dobrze mi w domu, nawet bardzo ale czasem do ludiz tez bym chcoala , albo mam mysli zeby wkoncu zaczac jakas prace zawodowa bo latka leca... choc na pol etatu...ale nie potrafie oddac dzieci do niani/zlobka na caly dzien... depresji bym dostala i wiem ze nie bylabym szczesliwa, spokojna...
do tego mam utrudnienie w postaci synka ktory jets bardzo przywiazany do mamy .... po jakis 2 tyg. w szkole zaobserwowal sobie, ze sa dzieci po ktore przychodza mamy a po inne nianie... i mi pewnego dnia wystrzelil po szkole " zawsze bedziesz w domu ze mna? zawsze bedziesz po mnie przychodzic do szkoly?"... SZOK :szok::-D
nie musimy sie go podpytywac, samz siebie regularnie sie przytula i mowi ze sie cieszy ze jestem w domu!!!!!!!!!!! normalnie propaganda! a najlepsze ze jak maz sie o tym dowiedzial to jego reakcja byla mniej wiecej taka :
normalne, ja tez taki bylem. po skzole potrzebowalem wygadac sie mamie, bylem angoissé... jakby matka poslza do pracy to 'j'etais foutu' skonczyloby sie na psychologu i 15 letniej terapii" :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: i we ztu idz do pracy!

ps. tesciowa w domu przez 30 lat
 
Josephine- ja mam to samo! Nie wyobrazam sobie malej oddac komus! Chyba bym oszalala albo wydala majatek na telefony hehe i powiem wam ze czasami jak widze jak te nianie traktuja dzieciaczki to az mi ich zal! Siedza w tym centrum z nimi, one upocone itp albo jak przechodzilam kolo zlobka (dzieci takie dwu letnie), byly na polu i jeden tak plakal, ze az mi serce pekalo a zadna z "opiekunek" nie zajela sie nim tylko siedzialy i plotkowaly sobie! Wychodze z zalozenia, ze tylko rodzice i najblizsi zajeli by sie mala jak trzeba:)
 
co do opiekunek macie racje , ja tez bym nigdy nie dala , po tym co sie na patrzylam.
jak wam mija sobota??
u nas dzis z 25 stopni temperatura spadla do 12 ..a ja na jutro chcialam pojsc do lasku :wściekła/y:

nie wiem jak wasze dzieci ( te starsze) ale moja corka nic mi nie opowiada co w szkole sie dzieje , kiedys gadalam o tym z pediatra i mi mowi ze to normalne ze nie ktore tak maja , ze jej syn nic a corka to nadaje jak nakrecona; ale mnie juz to wkurza bo przyniosla zeszyt a tam ze jakis wystep , spiewy i takie tam. ja pytam sie czy spiewasz , ona nie , nic nie robi, nic nie umie!!!!!! w poniedzialek sie zapytam o co chodzi ; ale kurcze moglaby cos powiedziec!!! a tu nic , zeroooo
zapisalam sie do pole e. i na 5 kwietnia mam spotkanie.
josephine i jak mieszkanie???? wszystko w porzadku??
 
wiecie ja zawsze pracowalam, Kaspra oddalam do creche parental jak skonczyl 18 miesiecy , bylo mu tam dobrze, ja mialam go czesto na oku bo w takim zlobku rodzice maja permanance ok 6 godz w tyg i kazdy rodzic ma jakas role, ja np przyotowywalam menu dla dzieci i zajmowalam sie zakupami, wiec wiedzialm co je :)
teraz bedzie inaczej bo jak maya dostanie miejsce w zlobku to juz bedzie zlobek municipal czy jak sie to zwie ale pojdzie tylko na 3 dni w tyg, i nie boje sie oddawac dziecka gdyz wiem ze miedzy dziecmi sie duzo nauczy, fakt na poczatku bedize ciezko ale damy rade:tak:
a ja chce wreszcie spokojnie isc do pracy, miedzy ludzi :cool2:i staram sie nie myslec o tych nianiach jakie one sa czy zle czy dobre, mam tylko nadzieje ze nie bezie mayi zle w zlobku:)
 
Cześć, jak wam mija weekend?

Ja wczoraj byłam na imprezie, bardzo fajnie było, była też jedna koleżanka, która jest w ciąży, więc sobie pogadałyśmy :-) Brzuch nieźle się odznaczał w kiecce, wszyscy mówią, że na chłopca. Zobaczymy? :-)
Za to dzisiaj od rana męczy mnie katar i ogólnie jakaś rozbita jestem. jakaś masakra, tydzień zdrowa, tydzień coś mnie męczy - a to kaszel, a to katar, a to gardło, potem znów trochę spokój i na nowo! mam dość :wściekła/y:
też was tak często coś łapało w ciąży? Normalnie zero odporności :-(
 
reklama
hej

zoe : dziex :) sasiedzi nie weszli na gore wiec chyba z mieskzaniem ok :) w srode przychodiz hydraulik i bedzie rozwalal wc i klul bo to gdzies tam cieknie

parisienne : 18 m-cy to nie to samo co takie zupelnie maluskie dziecko, 18-24 m-ce dzieci juz zaczynaja sie bawic w grupie, ucza sie wielu rzeczy itp
a ty zmienilas prace z czy pozniej bedziesz dojezdzac do paryza ????

wrocilam ze spacerku o 19 :) maz zaal sie dziecmi a ja sobie zrobilam rundke spacer + sklepy z ubraniami + ksiegarnia i sklep cd/dvd :) kolacji dzis nie robie, zamowilismy couscous dzieci spia a my zaraz siadamy do stolu i wieczor filmowy sie zacznie :)

cornelka : zycze ci zeby zostal juz Leos :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry