reklama

Mamy z FRANCJI!

anucha : ooo! to male maz dzieciatko :) fajnie :)
a mi sie widzisz wlasnie marzy wies, cisza spokoj, dom w szcerym polu lub na skraju lasu ! bo mam dosc halasu, korkow tlumu !!!! owszem : sklepy skzoly wygodnie...ale jaka nerwowka na codzien :/

a od dawna jetses w FR ? podoba ci sie ????

a suwaczek musisz wejsc na specjalna stronke stworzyc go a pozniej copier i wejsc na strone sygnature gdzie BB code i tam zrobic coller :)
 
reklama
dzieki josephine za wskazowki techniczne
a we francji to mieszkam..ile to...14 lat...oo sama sie zdziwilam ze to juz tyle czasu.... czy mi sie podoba...wiesz...bedac w francji tesknie za polska, a bedac w polsce, tesknie za francja... nie potrafie jednoczesnie odpowiedziec...duzo rzeczy we Francji mnie irytuje...(glownie mentalnosc Francuzow :-p )..ale slowianskim duszom tez mozna by bylo zarzucic...:-D
 
nie ma za co :)

mam nadzieje ze siue uda zrobic suwak !
a 14 lat to sporo czasu !!!! pewnie tak do konca juz sobie nie potrafisz wyobrazic zycia w PL ? :)
i racja co do tych mentalnosci francuskich...i slowianskich tez :)
wydaje mi sie ze wszedzie znajdzie sie cos co irytuje w kulturze, jezyku itp itp

syn mi sie zbuntowal i siesty nie chce...a mniejszy spi;;.I JA TAK POTRZEBUJE POSPAC;;; BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
 
josephine, co do spokoju na wsi, to roznie bywa :tak:...jako, ze wszyscy sasiedzi maja duze ogrody, to w weekend juz od rana warkot kosiarek,jak jeden skonczy, to kolejny zaczyna...sasiadki moje dra sie okropnie zamiast mowic, caly dzien wrzeszcza na dzieciaki, mimo ze nie mam ich zupelnie pod nosem, to one maja chyba jakies naglosnienie wszczepione, kolejny sasiad caly dzien naprawia samochody rozmaite i nimi warkocze, a nikt nie przestrzega godzin ciszy wyznaczonej przez merostwo, bo tu jest wies i zadne prawo nie obowiazuje..a nie daj boze zwrocisz komus uwage ;-), obok mnie jest szczere pole, to na nim w weekend ludzie pomykaja na quadach...wiesz ja bardzo idealizowalam zycie na wsi, rechot zab i spiew ptakow, ale nie jest tak idyllicznie...Trzeba by mieszkac na kompletnym pustkowiu, bez zadnego sasiada, ale wtedy troche strach...
 
no fakt... jej ... ja jestem paranojakiem jelsi chodiz o halas...spie w korkach ( tego nauczyl mnie halasliwy paryz i cyganskie zycie, chodzenie w korkach po mieszkaniu). nie stras ztymi kosiarkami i reszta ! albo sasiadem co weekend cale dnie spedzajacym na bricolazu !!!! :) my sie nieldugo przeprowadzamy do domku i ... az sie boje... bo tu mam jak na centrum miasta OGROMNYT spkoj, o 21 cisza jak...w polu :)
a ja wlasnie chcialabym tak na pustkowiu, bez saisiadow :) w psy bym sie tylko i alarm zaopatrzyla :)
 
3,5 latka :) ja nigdy zadnego dzuecka nie usypialam, sam spal jak susel :)
tylko po prostu to juz jets wiek ze zwykly ranek zabawa go nie meczy no i niestety w dzien juz ebdzie cora zmniej spal... choc jak spi w dzien to i tak jeszcze od 2 minimum do 3,5h !!!!
 
reklama
nieee cos nie pyklo z suwaczkiem, idzie w strone 5 tej siweczki a poznien isc w strone 4-tej :)
a jak synek ma na imie????? jelsi nie chcesz tu pisac to mozesz na pw :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry