hej
yasemin : ale sie usmialam ! ten sliniak z rynienka to ne na sline, tylko a lapacz pierwszych papek

a pomysl z z miseczkami sztuccami, no taki zestaw + sliniak ! SUPER, na pewno mama sie ucieszy bo to s aprzydatne rzeczy... a jak sie dzieci rodza to zazwyczaj jets masa ciuszkow i pluszakow, zabawek grzechortek itp ( i zawsze malenkich rozmiarow... ktore dziekco szybko konczy nosic... a pozniej jak juz rozmiar 18-24 miesiace sie klania to cisza jets w terenie

)
taki zestaw to ladny prezeznt, kolorowy ale rowniez PZRYDATNY !
A jak sama zauwayzlas juz dziecko kosztuje ... Choc mniej sie to odczwa za granica, niz w polsce... Bo okazuje sie ze ceny w Pl s atakie same jak we Fr np. a zaorbki jednak nie ...
Mi sie w PL noz w kieszeni otwiera jak ide do carrefoura a talm zgrzewk 4 jogurty dla dzidzi, takie nie z lodowki tylko z dzieciecego dzialu, nestlé. 9,99. TO jest 2?5 euro, tutaj tyle samo.
sloiczek obiadek : 3,99-5,99 tez dwupak mam z ajakies 2,50 euro ... pampersy formowe to samo. No przeciez to sie normalnie na temat do wojny cywilnej nadaje ... mlejo w proszku wychodzi w Pl drozej... eee szkoda slow... cioci na blizniakow w 2009 malych wydawala ok. 1500 zl miesiecznie... a naparwde ich nie rizpieszczala, to bylo obiwiazkowe minimum, pieluchy sloiczki soczki, mleko... kaskzi itp SZOK !