marys16
Fanka BB :)
hej
a ja juz w fr
podroz mialam znosna ale jedna z Pan w samolocie mnie zdenerwowala
Marcelek jest ogolnie dosc grzecznym dzieckiem, i nie boji sie latac, nie reaguje na zmiany cisnienia itp. ale po godzinie gdzies lotu odkryl stolik. i go sobie rozkladal i skladal. dla takiego malucha to ciekawostka jest tym bardziej ze siedzi ber ruchu na mojich kolanach i musi tak wytrzymac 2,5 godziny. a Pani ktora siedziala za nami z 4 miejsca zaczela na mnie krzyczec ze ona dostala juz migreny od jego stukania stolikiem, ze ja ja szantazuje i powinnam latac prywatnym samolotem jak mam tak niewychowane dziecko. jak mnie rozwscieczyla to jej tam odpowiedzialam kilka slow ze raczej chyba ona powinna wybrac jakis inny srodek transportu niz skoro obcowanie z wspolpasazerami a tym bardziej dziecmi doprowadza ja do migreny.
no nie przyjemnie mi bylo....
wieci i jeszcze zeby jakos tak kulturalnie sie odezwala ze jej przeszkadza to bym jakos starala sie Marcelka zainteresowac czyms innym, ale ona na mnie naskoczyla z pretensja i krzyczala na pol samolotu
co do przedszkoli w fr to nie mam pojecia
a jesli chodzi o Pl to tak jak pisalyscie jest po porstu roznie, zalezy na jakich opiekunow sie trafi. dzis mi sie zdaje ze wieksze szanse na mila atmosfere dla dziecka sa w prywatnych przedszkolach bo im zalezy na tym by do nich dziecko poslac, a panstwowe sa oblezone.
a u mnie prywatne przedszole raptem jest 100zl drozsze od panstwowego.
a ja juz w fr
podroz mialam znosna ale jedna z Pan w samolocie mnie zdenerwowala
Marcelek jest ogolnie dosc grzecznym dzieckiem, i nie boji sie latac, nie reaguje na zmiany cisnienia itp. ale po godzinie gdzies lotu odkryl stolik. i go sobie rozkladal i skladal. dla takiego malucha to ciekawostka jest tym bardziej ze siedzi ber ruchu na mojich kolanach i musi tak wytrzymac 2,5 godziny. a Pani ktora siedziala za nami z 4 miejsca zaczela na mnie krzyczec ze ona dostala juz migreny od jego stukania stolikiem, ze ja ja szantazuje i powinnam latac prywatnym samolotem jak mam tak niewychowane dziecko. jak mnie rozwscieczyla to jej tam odpowiedzialam kilka slow ze raczej chyba ona powinna wybrac jakis inny srodek transportu niz skoro obcowanie z wspolpasazerami a tym bardziej dziecmi doprowadza ja do migreny.
no nie przyjemnie mi bylo....
wieci i jeszcze zeby jakos tak kulturalnie sie odezwala ze jej przeszkadza to bym jakos starala sie Marcelka zainteresowac czyms innym, ale ona na mnie naskoczyla z pretensja i krzyczala na pol samolotu
co do przedszkoli w fr to nie mam pojecia
a jesli chodzi o Pl to tak jak pisalyscie jest po porstu roznie, zalezy na jakich opiekunow sie trafi. dzis mi sie zdaje ze wieksze szanse na mila atmosfere dla dziecka sa w prywatnych przedszkolach bo im zalezy na tym by do nich dziecko poslac, a panstwowe sa oblezone.
a u mnie prywatne przedszole raptem jest 100zl drozsze od panstwowego.
strach sie bac!!!! booooszz....