reklama

Mamy z Irlandii!!

Hej dziewczynki, ja jak zwykle z pytaniem:zawstydzona/y: Czy aptimal to dokladnie to samo co bebilon? Jade do Pl na swieta i nie chcialabym mleczka z soba tachac i jak niczym sie nie rozni to bym sobie tam kupila:tak: Z gory dziekuje za odp. Milego dzionka:-)
 
reklama
Tichonku - a Tobie to już chyba lepiej?:-)
Lepiej,lepiej na tyle,że mogę normalnie funkcjonowac:tak:,ale zupełnie zdrowa nie jestem i plecy jeszcze trochę bolą:sorry2:
Co do spotkanka jeszcze...Dla mnie weekend też byłby ok,mój P mógłby mnie zawieźc,może i dał by się namówic,żeby zostac,coby J nie był wyobcowany,ale na pewno nie w ten weekend:no:Odpada,ja nie będę mogła na pewno:no:Natomiast przyszły jak najbardziej,ale anineczko,lubiczanka właśnie o przyszłym czwartku mówi bo ma tę wizytę w konsulacie i wtedy będzie w Dublinie:tak:
Druga sprawa,rozmawiałam dziś z Dytą i myślę,że jednak bardziej by pasowało wcześniej,powiedzmy ok.13-tej się spotkac.Asienko,Ty też chyba bardziej koło południa reflektujesz?Bo raz,że po 16-tej to już się zimniej robi,poza tym,my potem autobusem musiałybyśmy wracac,a to straszne korki,wszyscy z pracy wracają:dry:Trochę też późno jak dla dzieciaczków,szczególnie tych mniejszych:tak:
Margaritta,jak to u Was z tą drzemką?Dałabyś radę na 13-14 :confused:
Kasia,zdaje się 21 zjeżdza.
Asienka,do centrum to ja z Edytą(nie wiem jak Karolina)dojechałybyśmy,ale gdzie potem wsiąśc to już nie wiemy:no:Może spotkałybyśmy się gdzieś w centrum i razem pojechały ?Bo my się pogubimy:sorry2:Daleko ta 10-tka od parku staje?Bo nie wiem czy mój syn nie będzie stękał,że,cytuję:"Już się naszłem,jestem zmęczony":baffled:
Nawet nie wiedziałam,że tam busy jeżdżą:sorry2:Kiedyś,jak nie mieliśmy jeszcze autka,jechaliśmy do centrum,a tam wsiadaliśmy w Darta a ten przed parkiem stawał:tak:
 
Ostatnia edycja:
Lepiej,lepiej na tyle,że mogę normalnie funkcjonowac:tak:,ale zupełnie zdrowa nie jestem i plecy jeszcze trochę bolą:sorry2:
Co do spotkanka jeszcze...Dla mnie weekend też byłby ok,mój P mógłby mnie zawieźc,może i dał by się namówic,żeby zostac,coby J nie był wyobcowany,ale na pewno nie w ten weekend:no:Odpada,ja nie będę mogła na pewno:no:Natomiast przyszły jak najbardziej,ale anineczko,lubiczanka właśnie o przyszłym czwartku mówi bo ma tę wizytę w konsulacie i wtedy będzie w Dublinie:tak:
Druga sprawa,rozmawiałam dziś z Dytą i myślę,że jednak bardziej by pasowało wcześniej,powiedzmy ok.13-tej się spotkac.Asienko,Ty też chyba bardziej koło południa reflektujesz?Bo raz,że po 16-tej to już się zimniej robi,poza tym,my potem autobusem musiałybyśmy wracac,a to straszne korki,wszyscy z pracy wracają:dry:Trochę też późno jak dla dzieciaczków,szczególnie tych mniejszych:tak:
Margaritta,jak to u Was z tą drzemką?Dałąbyś radę na 13-14 :confused:
Kasia,zdaje się 21 zjeżdza.
Asienka,do centrum to ja z Edytą(nie wiem jak Karolina)dojechałybyśmy,ale gdzie potem wsiąśc to już nie wiemy:no:Może spotkałybyśmy się gdzieś w centrum i razem pojechały ?Bo my się pogubimy:sorry2:Daleko ta 10-tka od parku staje?Bo nie wiem czy mój syn nie będzie stękał,że,cytuję:"Już się naszłem,jestem zmęczony":baffled:
Nawet nie wiedziałam,ze tam busy jeżdżą:sorry2:Kiedyś,jak nie mieliśmy jeszcze autka,jechaliśmy do centrum,a tam wsiadaliśmy w Darta a ten przed parkiem stawał:tak:

Troszkę trzeba iść, ale nie aż tak bardzo od zoo, ale do parku pod sam nos, tylko, że on duży:baffled: Mnie też pasuje tak wcześniej, bo mówię, moje dziecko ma swoje wymagania, no i autobusem to ponad godzina drogi. Możmy się koło szpili umówić, bo ja tam zajeżdżam i wtedy pójdziemy na przystanek 10, on co chwilę jeździ, więc spoko. Weekend jest ok, to by i mój się zabrał, bo on lubi takie wypady:-D:-D:-D. No ale teraz to ze względu na Lubiczankę widzimy się w czwartek
 
A my już po spacerku :-) agusiek dzięki fajowska pogoda na takie łazikowanie :tak::tak::tak:
Wiktor jeszcze łapie słońce lata po balkonie a ja wietrzę mieszkanko ;-) oby więcej takich dni teraz :-)
 
hello laseczki

sprawa ma się tak,ze Niki spi miedzy 12:30 a 15-stą :sorry2: i nijak tego przeskoczyc- wiadomo kazde dzieciatko ma swoje nawyki i jakoś tam uregulowany dzien- a znam ją i jesli jej przestawie spanie i to w dodatku zeby sie z Wami spotkac to ani se nie pobajerze z Wami ani tez moje dziecie nie pokaze sie z tej dobrej strony.
Druga sprawa to sobie mysle,ze Lubiczanka ma do konsulatu na 15:30... czyli spotkanie w granicach 14-tej na doslownie godzinkę i to w Zoo- nie da sie go obejsc,ale pobieznie i na szybko to moze :confused:
No i ona bedzie sie spieszyła tam - wiadomo...korki i takie rózne:sorry2:

Sama nie wiem...no i Wy rzeczywiscie tym autobusem godzine:sorry2:

heeeelp :-D
 
No właśnie:baffled:, faktycznie jak Niki ma uregulowane drzemki to nie bardzo a się to obejść, wiem coś o tym, ale Ania malutka i to jakoś da się obejść. To już sam nie wiem, co z tym fantem zrobić. Bo bez sensu umawiać się na dwa razy: koło 13 z nami gdzieś indziej, potem konsulat i z resztą, której te popołudnia bardziej pasują
 
Troszkę trzeba iść, ale nie aż tak bardzo od zoo, ale do parku pod sam nos, tylko, że on duży:baffled: Mnie też pasuje tak wcześniej, bo mówię, moje dziecko ma swoje wymagania, no i autobusem to ponad godzina drogi. Możmy się koło szpili umówić, bo ja tam zajeżdżam i wtedy pójdziemy na przystanek 10, on co chwilę jeździ, więc spoko. Weekend jest ok, to by i mój się zabrał, bo on lubi takie wypady:-D:-D:-D. No ale teraz to ze względu na Lubiczankę widzimy się w czwartek
Gdzie w Parku jest zoo to ja już wiem,w sumie od wejścia troszkę kawałek,a jak jeszcze z przystanku trza dybac to chyba jednak wezmę wózek:sorry2:

hello laseczki

sprawa ma się tak,ze Niki spi miedzy 12:30 a 15-stą :sorry2: i nijak tego przeskoczyc- wiadomo kazde dzieciatko ma swoje nawyki i jakoś tam uregulowany dzien- a znam ją i jesli jej przestawie spanie i to w dodatku zeby sie z Wami spotkac to ani se nie pobajerze z Wami ani tez moje dziecie nie pokaze sie z tej dobrej strony.
Druga sprawa to sobie mysle,ze Lubiczanka ma do konsulatu na 15:30... czyli spotkanie w granicach 14-tej na doslownie godzinkę i to w Zoo- nie da sie go obejsc,ale pobieznie i na szybko to moze :confused:
No i ona bedzie sie spieszyła tam - wiadomo...korki i takie rózne:sorry2:

Sama nie wiem...no i Wy rzeczywiscie tym autobusem godzine:sorry2:

heeeelp :-D
Raczej skłaniałam się około 13-tej,czyli jakieś 2 godzinki byśmy pobyły razem.A po wszystkim (czyt.załatwieniu sprawy w konsulacie)to,najwcześniej będzie Luibczanka ok 16-tej przy dobrych wiatrach,a zoo do 18-tej otwarte więc na to samo wychodzi:sorry2:
Z nawykami u dzieci to ja wiem jak jest bo Radek też miał swoje godziny spania i nie dało się ich przesunąc ani przeskoczyc,za to dało radę,żeby spał w wózku.Twoja niuńka nie wyśpi się w wózku?
No a my autobusem,jak nie ma korków to w jakieś 45 minut jesteśmy w Swords,ale jak korki to i 1,5 godziny jechałam:dry::baffled:
 
reklama
Kochane, nastawilyscie mnie bardzo pozytywnie :tak:
Na pewno bedzie dobrze i tej wersji sie trzymam!

Didi dzieki za rade z szarym mydlem, moze gdzies tutaj dostane, a jak nie to moge przemywac ta rane mydlem dla maluszka np. bambino?

Wisienka w poniedzialek rodzilas, a w srode juz w domu? :szok: Niezle tempo!

Agusiek no ja pamietam jak opowiadalas jak sie meczylas... Wiec z dwojga zlego mam ten "komfort", ze ide i mnie kroja. Ale dziwnie miec tak zaplanowane...
MartaF zreszta Ty tez, tyle dni, a i tak cc.

No reki M to chyba nie puszcze :-D

A powiedzcie mi czy daja dzidziusia na dluzsza chwile, czy tylko pokazuja i zabieraja? A pozniej na pooperacyjnej po jakim czasie przynosza dziecko i kiedy mozna je dostawic do piersi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry