Crazy Girl
Fanka BB :)
Crazy girl masz ten sam problem co ja... latanie brr... dziwne wrażenie że to ostatni lot... a im częściej tym bardziej się bojęteraz będę leciała z adasiem i boję się jak zniesie podróż, nie ma nic gorszego jak wzrok niezadowolonym współpasażerów ...
Ja boję się baardzo... Ostatnim razem jak leciałam sama z małą to zanim doszłam do bramki zaliczyłam 3razy toalete bo ze strachu dostałam biegunki.. przed samym wejściem do samolotu zrobiło mi się słabo i już miałam prosić takiego kolesia co obo był zeby wzial Emilke bo ja zaraz zemdleje ale otrzasnelam sie, łyk wody i jakos poszlo.. trzeslam sie jak cholera. oczy zalzawione mialam non stop. chcialo mi sie ryczec. na szczesicie mialam bardzo wyrozumiala pania obok ktora mi pomogla przezyć jakos lot. od tamtej pory nie latam sama.. ja tracę zmysły normalnie i boje sie ze cos przez to stanie sie mojemu dziecu. Lecimy pod koniec maja do Polandii teraz ale czekam na jakies leki uspokajacze które mama ma mi załatwić...
A może macie coś godnego polecenia????
A co do ludzi..hmm Niech no mi się tylko któreś źle spojrzy albo odezwie zjadę od góry do dołu i nie zostawię suchej nitki....
Jak już mnie ktoś wkurzy to nie ręczę... Moja bratowa świadkiem (ale tu już o jazde samochodami chodzi - ale to za długa historia...)A wiecie co ostatnio prawie 3-letnia moja chrześnica powiedziała do swojej mamy gdy ta ja porosiła zeby poszla na gore bo ida spac?? :
Mama: idziemy spać Jula, leć na góre.."
Jula: "ale ja sie tam boje"
Mama: "a czego sie boisz?"
Jula: "bo tam są strachy z włosiami i rogami"



Szok w pierwszym momencie... ale po późniejszym przemyśleniu stwierdziłysmy że to przez głupawe bajki..
i kupiłam nowy za całe 10 euro
i chyba dlatego tak chodzi a niby miało byc to samo

dodam ze Oliwka miała 1,5 roku
