reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Dytka to ja jakoś dam znać, jak następnym razem będziemy z Anusią:-), zapomniałam, że Ty nie mieszkasz na tym samym osiedlu co Tichonek i Karolinka. Ania wyszalała się na macie i poszła spać. Poczytałam troszkę Przed świtem:-) i czekam na M.
 
Lubiczanko nie znalazłam Cashel ale w Clonmel jest o 11:30 :tak:
A Clonmel jest gdzieś blisko Was?

Kurcze zabrałam się do jabłecznika.W trakcie okazało się,że mam za mało mąki i dodałam trochę ziemniaczanej,za mało jabłek i śmietana ważna do wczoraj :baffled:
Będziem życ?
 
Lubiczanko nie znalazłam Cashel ale w Clonmel jest o 11:30 :tak:
A Clonmel jest gdzieś blisko Was?

Kurcze zabrałam się do jabłecznika.W trakcie okazało się,że mam za mało mąki i dodałam trochę ziemniaczanej,za mało jabłek i śmietana ważna do wczoraj :baffled:
Będziem życ?

hmmm-z tą ziemniaczaną to wykombinowałaś:/Ale przezyjecie-najwyżej zakalec będzie;)))A widzisz,do Clonmel nie jest daleko,ale ja niemobilna jestem od kiedy j NADGODZINY wali:(((
 
W Wielką sobotę też będzie pracował?

No ciasto już brązowiutkie a tylko 20 minut siedzi w piekarniku....może wyciągnę :baffled::confused:
A jeśli zakalec...to ulubione ciasto męża :-D:-D
 
Słoneczko wyszło to ja małego ubrałam do stojaczka włożyłam i na ogród z nim kwiatki przesadzać...
Poszłam do kuchni po rękawiczki,patrzę a tu grad taki gruby pada,ze ho ho... A teraz znowu słońce świeci,ale już mi sie nie chce wychodzić:sorry2:

Asieńka
trzymam Cię za słowo:tak:
Anineczko :-D:-Dszarlotka na pewno będzie dobra:tak:
 
Oj to wielka szkoda,że pracuje nawet w sobotę,ale znam ten ból.Ja jak pracowałam czy to tutaj czy w Polsce zawsze pracowałam w Wielką Sobotę o Wiglili i Sylwestra nie wspomnę :baffled:
I w zasadzie święcenie jajec zawsze mnie omijało. 3 lata temu jeszcze jak pracowałam to do pracy ze święconką przyszłam i na lunchu do Kościoła zapitalałam z koszyczkiem :-D

Ciasto wyjszło.Jest dobre w smaku i nie przykleja się do niczego.Może ktoś chce przepis? :-D:-D:-D
 
reklama
Oj to wielka szkoda,że pracuje nawet w sobotę,ale znam ten ból.Ja jak pracowałam czy to tutaj czy w Polsce zawsze pracowałam w Wielką Sobotę o Wiglili i Sylwestra nie wspomnę :baffled:
I w zasadzie święcenie jajec zawsze mnie omijało. 3 lata temu jeszcze jak pracowałam to do pracy ze święconką przyszłam i na lunchu do Kościoła zapitalałam z koszyczkiem :-D

Ciasto wyjszło.Jest dobre w smaku i nie przykleja się do niczego.Może ktoś chce przepis? :-D:-D:-D

Ja poproszę :-D:-D
Lubiczanka nie raz się z tego uśmiałam ...dobre,dobre
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry