Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


A leciałam na stare nazwisko - bo stary dowód mam do tej pory. Wtedy był jeszcze ważny..teraz to już tylko jest ozdobą portfela ;-) bo po zmianie danych (nawet adres zamieszkania a tym bardziej nazwiska) dowód jest ważny 3-4 miesiące..(chyba za granicą 4) więc nie wiem jak podejdą do tego, że Twój już stracił ważność po tamtym ślubie...ale może liczy się znowu od tego ślubu
mogą tu puścić ale na dalszych granicach właśnie mogą cofnąć i mają do tego prawo. Bo wprawdzie jest przepis o powrocie ale to jest bardzo duży wyjątek i nie pamiętam o co w nim chodziło





Ja mam do pavillonu 15 min na nogachW odwiedziny Asienka się wybierze, ale jakoś po świętach i jak wyzdrowieję to będziemy się umawiać. Bo ja ostatnio to tylko przejazdem, znaczy na szybkie zakupki i do domciuto nie dawałam Wam znać, że jestem w Pavillons. Od Was to i tak kawałek
Myślisz, bo ja niestety widzę podobieństwo do mojego śp. taty, więc i do mnie:-), ale spoko. Oni i tak się z tatusiem kochają, córeczka tatusia, przytulasek
Śnieg z deszczem u nas padał, leżymy z Anusią w łóżku:-). M okna pouszczelniał, bo wiało niemiłosiernie![]()
Także na kawkę zawsze możesz wpaść
Z tymi świętami to nie wiem dziewczyny jak będzie....Ja szykuje,szykuje i kto to bedzie jadłWitam się!
Żyję nawetRadek nadal z kleksem się budzi:-(,ale lepiej trochę wygląda,pomijając fakt,że wszystkie żebra mu na wierzch wylazły:-(Ale wczoraj wypił Actimelka i poprosił o Kinder czekoladkę.Zjadł i nie oddał
A ja przed spaniem nafaszerowałam się pigułami i spałam jak zabita.Ok 5 rano obudził mnie znów rozsadzający ból brzucha,ale jakoś zasnęłam.I tak wstaliśmy z Młodym 9:45Tam mnie na razie nie szczypie,ale biorę Furaginę,z brzuchem troszkę lepiej,ale jeszcze nie do końca,natomiast strasznie słaba jestem:-(Gorączka na razie też ustąpiła,mam nadzieję,że mnie potem nie rozłoży
Karolinanicola,kochana jak tak dalej pójdzie to ja nawet nie zamierzam ani Ciebie ani Dyty narażać na naszego wirusa i niestety spędzę święta w domu z moimi chłopakami.No nic,zobacczę jak to będzie,jeszcze 3 dni.
Dyta a jak w Dublinie ze święconką?Nie wiem,może mój P sam pojedzie,albo się do Ciebie uśmiechnę,żebyś naw wzięła koszyczek i poświęciła,a może się już z choróbska wykaraskamy
Idę pranie zebrać z suszarki bo od 3 dni wisiA ręczniki piorę.I coś tak czuję,że to jedyny wysiłek jaki dziś wykonam
![]()
Tak szczerze to troche boję sie narażać małego na chorubska....tak jak sama piszesz...
A co do gratulacji to ja musze zobaczyć ten plusik,bo cos mi tu śmierdzi podstępem 

więc miałam sposób na czajnik
wieczorem gotowałam wodę wylewałam do dzbanka jak mały się zaczynał przebudzać to wlewałam do czajnika odpowiednią ilość wody i włączałam czajnik po syku wiedziałam kiedy woda ma odpowiednią temp. :-) no i robiłam mleczko to trwało tak szybko że mały nie zdążył sie porządnie wybudzić;-) tylko ja przy moich maluchach śpię na takiej czujce że najmniejszy kwik a ja już oczy jak 5zł i weź tu się porządnie wyśpij 




a w ogóle wpadła dzisiaj położna i przyniosła mi karton pieluch dla Wiktora bo jak się okazało tutaj jak dziecko do 3r.ż. nie robi na nocnik i ma problemy takie jak Witia to należą się darmowe pieluchy i przywiozła mi właśnie abym sobie spróbowała za tydzień mi dokładnie powie jak mam się starać o następne
ja do Polszy nie wracam 