reklama

Mamy z Irlandii!!

Moniadan wszystkiego co najlepsze i oby twoje marzenie o nowym autku szybciutko sie ziściło:-):-):-)

natureswayhappybirthday.gif


A ja dzis jakas bez mocy. Zaraz uciekam wloski robic bo fryzjerka zaklepana:happy: w koncu. Jakas mila odmiana choc minimalna jak najbardziej wskazana w moim przypadku bo zarołam okropnie.

Didi dziekuje za kawke i.... Do zobaczenia wkrotce a dzieciaczki przeslodkie:-D:-D:-D.

Larcia zycze udanego wieczorku;-):-D

 
reklama
A ja dzis jednak skorzystalam co nie co z pogody.Znow sadzilam kwiatki hihi no ale mam nadzieje ze juz ostatnie,ale jak tylko zakwitna bedzie piknie.Mam 10 pieknych wiszacych doniczek i 10stojacych duzych juppi!!
Pranie tyz zrobilam,a jakze.Ale jak zwykle sil juz mi brak .Milego wieczorku mamunie bo dzis juz nie wpadne,bo trza sie rodzinka zajac.Maz meczy jescze klienta ale zaraz wparuje tu na herbatke i paczusie.Dobrej nocki!
 
Po południu moje dziecko tak mi dało w kość, że już mi sił brakuje. Dopiero przed kąpielą się uspokoiła, nawt pośmiała się do mnie:-D, teraz jeszcze wygłupia się w łóżeczku, ale powoli trze oczka, więc pewnie padnie.

Dobrej nocki mamuśki
 
Asieńko-a no dobrej nocki:)
Gastone-ja nie kupuję kwiatków,jeśli nie ma jakiejś promocji...także wypatruję takowej:)
I du.a z konia-już byliśmy w drodze(25km za domkiem)i nie mogłam się dodzwonić do brata-a nie będę jezdzić po farmach,żeby znalezć jego:(((i tyle z jazdy na szkapie:(((
Pauletta-grrrrr...Tygrysico-głodnej na myśli...
 
Ja po ciężkim dniu.
Od 9 do 17.30 na nogach więc mam dość, miałam dzis wizytę.
Wizyta typowa jak na Irlandię.
Ale co nieco się dowiedziałam.

Za m-c jadę znowu i dzieciątka dostaną sterydy na płucka.
Poród odbędzie się najpóźniej 30 lipca.
Na chwilę obecną będzie cesarka, bo jedna rybka ma główkę w dół,
a druga perełka jest ułożona jest w poprzek.
Lekarz powiedział,że może się zmienić, zobaczymy w czerwcu.
Dziewczynki rozwijają się prawidłowo.
Ważą po niecałym kilogramie.
Mam się oszczędzać.
Natusia oczarowała wszystkim swoim zachowaniem.
Bardzo grzeczna i usłuchana.

Niestety nie dostałam fotek :(

I na koniec dnia wkurzyłam się na maksa, bo po szpitalu w związku z tym, że byłam na mieście( a juz w tygodniu sama tak daleko nie chodzę) poszłam do socjalu po formularz na macierzyński a jakaś męda zamknęła mi drzwi przed nosem.
 
Witam popołudniowo:)
Sylwwwiaaa-dobrze,że się ukryliście...A pranie-obyś nie musiała potem szukać u sąsiadów;)))
Monidan-że też chce Ci się:/Ja jak mam jakąś uroczystość(tylko ja)to prawie nic nie robię-prosty i szybki obiad i tyle:P
A ja spacerek z Martą zaliczyłam-powodzenia u fryzjera:)))Pamiętaj,że się masz pokazać
Widzę,że ostatnimi czasy powcinało gdzieś towarzystwo-z Galway,Wolfię,Anineczko-gdzie jesteś,Tichonek-zapracowana,Renni-błyskawicznie,Margaritta,Dyta,I inne Dublinianki-echo po Was...Joann-juhuuuu...Czy Wy macie jakąś inną strefę klimatyczną niż ja i korzystacie z pogody;)))?Nawet CrazyGirl dziś cichusio siedzi:/


Ano blyskawicznie, wlasnie goscie pojechali, odwiedzila mnie kolezanka z rodzinka z wrocka.

Zycze wszystkim spokojnej nocki!
 
Witam sie ja:-)
Moniadan
SIEDEM ŻYCZEŃ Z OKAZJI URODZIN

ZDROWIA...
...życzę dziś Tobie,
okazja taka nie co dzień się zdarza,
aby wyrazić słowami,
co serce w ciszy co dzień powtarza.
SZCZĘŚCIA...
...życzę Ci również
takiego, jak Ty sam pragniesz,
bo dobrze, gdy będzie przy Tobie,
a Ty - czym ono jest - odgadniesz.
MIŁOŚCI...
...życzę Ci szczerze,
bo ona filarem jest życia.
Śpiew ptaków kochaj i ludzi,
a w każdym sercu Ty miłość wzbudzisz.
STU LAT...
... w miłości i zdrowiu,
niech towarzyszy Ci szczęście.
Twój bagaż życiowy - mądrość-
przykładem dla innych niech będzie.
SPEŁNIENIA MARZEŃ...
... najskrytszych,
niech będą realne i jasne.
Marzenia spełniają się często,
niech spełnią się też Twoje własne.
RADOŚCI...
... też życzę Ci tyle,
by Twoją twarz uśmiech zdobił.
A jeśli się czasem zasmucisz,
to tylko na krótką chwilę.
WYTRWAŁOŚCI...
...życzę Ci także,
w realizacji pragnień i celów.
Cierpliwym bądź i odważnym,
by rzeczy dokonać wielu.

Ja dzis mam kiepski dzien,moje dziecko rowniez.Ale na szczescie moj kochany maz oznajmil mi dzisiaj,ze jutro ma wolne:tak:Co prawda chyba wymusilam to na nim po porannej klotni,ale najwazniejsze ze bedzie z nami:-)A od niedzieli...chatka wolna:rofl:
 
Ciao!

Ja tez mialam dzis busy dzien! O 11 poszlysmy z kumpela i dzieciakami do miasta- na piechotke. POlazilysmy po sklepach, bylysmy na kawce. Bylo super!! Do domu wrocilismy przed 16 takze sporo czasu spedzilismy w drodze:-) Ale bylo warto- dzien zaliczam do jak najbardziej udanych.

Teraz juz po prysznicu, robie sobie kolacyjk jaja z wody:-)

Ps- wlasnie sie dwiedzialam, ze kumpela do mnie jedzie! No prosze....a ja myslalam,ze to juz koniec wrazen na dzis! A tu- surprisse!!
:-):-)

Aga- dobrze,ze z fasolkami wszytsko ok!! POdziwiam was dziewczyny.....takie podwojne zmartwienie jesli chodzi o ciaze...w sensie, czy wszystko ok itp....ciesze sie z wami, ze tak dobrze wsyztsko idzie! I nie moge sie doczkac kiedy i nasza Gastonka bedzie juz wiedziala co tam plywa w brzuszku:-)

No to milego wieczoraska!!
 
reklama
Ja dzis mam kiepski dzien,moje dziecko rowniez.Ale na szczescie moj kochany maz oznajmil mi dzisiaj,ze jutro ma wolne:tak:Co prawda chyba wymusilam to na nim po porannej klotni,ale najwazniejsze ze bedzie z nami:-)A od niedzieli...chatka wolna:rofl:
No i mój dziś dobrą wiadomość mi przekazał.. Że mogę na zakupy jechać:tak::-);-)
Ja po ciężkim dniu.
Od 9 do 17.30 na nogach więc mam dość, miałam dzis wizytę.
Wizyta typowa jak na Irlandię.
Ale co nieco się dowiedziałam.

Za m-c jadę znowu i dzieciątka dostaną sterydy na płucka.
Poród odbędzie się najpóźniej 30 lipca.
Na chwilę obecną będzie cesarka, bo jedna rybka ma główkę w dół,
a druga perełka jest ułożona jest w poprzek.
Lekarz powiedział,że może się zmienić, zobaczymy w czerwcu.
Dziewczynki rozwijają się prawidłowo.
Ważą po niecałym kilogramie.
Mam się oszczędzać.
Natusia oczarowała wszystkim swoim zachowaniem.
Bardzo grzeczna i usłuchana.

Niestety nie dostałam fotek :(

I na koniec dnia wkurzyłam się na maksa, bo po szpitalu w związku z tym, że byłam na mieście( a juz w tygodniu sama tak daleko nie chodzę) poszłam do socjalu po formularz na macierzyński a jakaś męda zamknęła mi drzwi przed nosem.

Co za naród.... A żeby jej myszy ciuchy zjadły...:angry::wściekła/y::tak::-D;-) za te drzwi.. Dobrze że dziewczynki mają się dobrze..

A Ani odwidziało się spanie:baffled::sorry2::dry::no::-p
Ale Calpol jej dałaś na noc? Uspokoi i znieczuli...
A ja dzis jednak skorzystalam co nie co z pogody.Znow sadzilam kwiatki hihi no ale mam nadzieje ze juz ostatnie,ale jak tylko zakwitna bedzie piknie.Mam 10 pieknych wiszacych doniczek i 10stojacych duzych juppi!!
Pranie tyz zrobilam,a jakze.Ale jak zwykle sil juz mi brak .Milego wieczorku mamunie bo dzis juz nie wpadne,bo trza sie rodzinka zajac.Maz meczy jescze klienta ale zaraz wparuje tu na herbatke i paczusie.Dobrej nocki!
No Gastone szacunek;-) Ja dopiero 3 wiszące i 6 małych.. Ale na tym nie koniec...:-)Załaduj jakąś fotkę :tak:;-)będziemy podziwiać;-)

Asieńko-a no dobrej nocki:)
Gastone-ja nie kupuję kwiatków,jeśli nie ma jakiejś promocji...także wypatruję takowej:)
I du.a z konia-już byliśmy w drodze(25km za domkiem)i nie mogłam się dodzwonić do brata-a nie będę jezdzić po farmach,żeby znalezć jego:(((i tyle z jazdy na szkapie:(((
Pauletta-grrrrr...Tygrysico-głodnej na myśli...
Tak tak... głodny zawsze o chlebie ALE głodny głodnemu wypomina ..
także.. Lubiczanka... no...wiesz...:tak::-):-D

A ja znowu na skypie wisiałam.. jak ten czas leci jak się z kimś rozmawia... Tylko kto teraz mi posprząta...:sorry2:;-)oki lecę bo zlew pęka w szwach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry