reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
taaa zimna krew :baffled: jak wysiadłam z auta i zobaczyłam co się stało to o mało na zawał nie zeszłam jak wyobraziłam sobie że mogło to się stać jakbym jechała 100 na godz w drodze do Galway z dwójką dzieciaków w środku :baffled::sorry2::sorry2::sorry2: no ale że ja nie lubię lamentować i się użalać nad sytuacją a wolę działać to tak żem zrobiła a co się natrzęsłam to moje ;-)
Moniadan,Kamcia aż z ciekawości ściągam już filmik :-):-):-)
 
moniadan śpiewka jak zwykle w sumie- choć nigdy na ta swoją GP nie narzekalam.. ale jak słysze,ze teraz tyle wirusów a zwłaszcza w grupie 3-5 i ze mix dzieci w przedszkolu ,ze to "normalne" to mnie az podrywa z krzesła :confused2: chociaz w PL jak bywalam z Martyska jak była mala u lekarza to tez wirus byl ich najlepszym tłumaczeniem wszytskiego w sumie... Niki dostala antybiotyk- niestety...dostała teraz na noc i spi..do tego kaszel i katar męczą strasznie.

Po raz kolejny powtórze się,ale nie ma nic gorszego jak chore dzieciaszki- niezaleznie w jakim są wieku...

wiesienka a Ty co? pisz no tu - pomozemy;-)

nawet zdanie "wiem co czujesz" podnosi jakoś...


Jutro mam pierwsza po swietach lekcje anglika i co ? i nie pojde bo Nikoletta w domu..ale nic to- pojde na nastepna- aj hoł soł...
 
Margaritta cisnienie sie podnosi wirus i naklepiej dac antybiotyk wrrr
A myslalas aby dziewczyna banki stawiac one takie grzeczne i madre to pewnie nie mialyby nic przeciwko

A w ogole to czemu jeszcze nie spicie??? :-D
 
moniadan... nawet mi banki przez myśl nie przeszły..ale już widze te moje mądre corki jak sie wystawiają yhy:sorry2: Pocieszam sie tylko tym,ze jak Martyska była w przedszkolu to przez pierwszy rok tez ciekawie nie było- pozniej juz luzz- malo kiedy w sumie nawiedzałysmy lekarza...oby z Niki było podobnie...

pauletta- własnie sie "odstresowac" powinnas ...a gdzie jak nie w łóziu :rolleyes2::-D

anineczka do raportu :rofl2:
 
reklama
Witam
Pauletta-ło matko i wszyscy święci-zgroza...Nie wyobrażam sobie jak Was mogło takie coś spotkać-tozto na torach wyścigowych koła latają a nie na drodze...Mój znajomy pewnie by skarżył ten zakład mechaniczny,bo niedaj Boziu coś by się Wam stało-nawet mysleć nie chcę:(((A Wiktor-dzielnie się spisał:)))
Margaritta-nie widziałam żadnej wiadomości...Ale J wczoraj grasował po necie i pewnie zataił:/Już ja mu dam do wiwatu-muszę teraz po archiwach skakać,bo nie wiem czy na S szukać czy GG:/-damy radę;)I buziak dla mojej slicznej Księżniczki
Wiesieńko-moze to samo co mnie Cię dopadło?Jak tak to pocieszające,że to chwilowy spadek formy:)Oby dziś było lepiej:)
Monidan-i co?Zrobiłaś tą szarlotkę?Ja mam ochotę na te jagodzianki,które upiekłam ostatnio,ale jak sobie pomyślę,że tyle żarełka jest jeszcze,to mi szkoda:(
Kamcia-no własnie taki spokój coś zapanował-a jak tam nauka moderowania?
No...a w związku ze zrobieniem Danielkowego pokoiku dziś był debiut i spał sam-prawie całą noc,bo przed 6tą go wzięłam do nas-bo ja juz wstawałam a J nie słychowaty,że dziecko się kręci-a niania na full:/Było niezle,ale 5razy musiałam wstawać pogłasiać go po główce-bez płaczu,jęku,nawet szybciorem usnął,tak więc mam nadzieję,że lada dzień odzyskamy sypialnię(choć od razu trzeba było wypróbować tak to jest pofiglować bez małego sąsiada w łóżeczklu;)))))
Uciekam się ubrać,a Wam wszystkim i każdej z osobna miłego dnia życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry