Ciao!
Przedpoludnie mega busy...nie nalicze ile razu wsiadalam i wysiadalam z samochodu do roznych sklepow! POjechalismy dzis na swiateczny schooping i jeszcze ostatnie pierdy dla mlodego. Dzis zapinam juz torby na zamek,jak tylko dokupie Bepanthen,ktory zapomnialam,a bardzo mi sie przydawal przy Alexie. Nasza familia na zakupach to byl smiech na sali. Aaron na tylach kustykal o kulach, Alex biegl ciagle przed siebie chcac zaliczac wszelkie samochodziki w centrach handlowych, Paula za nim w biegu,a ja z koszem pomiedzy tym wszystkim...no masakra!

Ale kupilismy wszystko co cheilismy

Na zakupach spotkalam i
Andzulinke i
Agusiek i
Frog...hahaha.
Ja na swieta robie 3 rozne nadziewane jaja: tunczykiem,pasta mascarpone i majonezem bazyliowym. Robie pieczony schabik, bedzie sledz i kielbasa biala i zurek. A z ciast robimy babke kokosowa i sernik truskawkowy

)))
Anineczko- Aaron bardzo cierpi bo go okropnie boli...nie moze w nocy spac a tabletki,ktore dostal,podobno bardzo silne,nic nie pomagaja a tylko go zamulaja. Opuchlizna mu troche zeszla, ale wciaz pod skora mozna wyczuc jakby torbe z plynem. Chodzi wiec o kulach, Paula go rehabilituje...dlugo zajmie zanim dojdzie do formy. nawet skarpetki musze mu ubierac

Co do mojej sis to ona by chciala przyjechac tu na wakacje i moze zajac sie masazami i rehabilitacja w domach. Jest fizjoterapeuta z kwalifikacjami, od dawna juz pracuje w szpitalach z doroslymi i dziecmi. Wykonuje takze masaze na co tylko potrzeba..od takich leczniczych,poprzez antycellulitowe i relaksacyjne. Gdybyscie wiedzialy cos o kims,kto chcialby zeby przyjezdzac do domu i robic takie masaze, albo ktos potrzebuje rehabilitacji to dajcie cynk. Jesli okaze sie,ze bedzie miala jakies wziecie to wtedy przyleci w lipcu z wlasnym stolem do masazu i calym oprzyzadowaniem

No a ja narazie zmykam. CIAOOOOO