magdalena81
Entuzjast(k)a
U mnie była położna ze studentką, lekarz wpadł na chwilę, ale jak się okazało, ze Młody nie chce wyjśc i zrobiło się gorąco, to było chyba z 5 lekarzy (ginekolodzy, pediatra i anestezjolog) plus chyba z 10 innych osób (pielęgniarki, położne, asystenci lekarzy), bo koniec końców urodziłam na sali operacyjnej.
Piszę to po to zeby Was ewentualnie uspokoic, jak wszystko przebiega ok, to lekarza nie ma, ale jak tylko coś zaczyna dziac się niezgodnie z planem, w ciagu kilku minut lekarze postawieni są w stan gotowości.
I jeszcze Was pocieszę Ciężarówki-znowu chciałabym rodzic :-) I to właśnie tutaj.
I tak jak nadal mam nie najlepszą opinię na temat irlandzkiej służby zdrowia, to rodzic tutaj i tylko tutaj :-)
Piszę to po to zeby Was ewentualnie uspokoic, jak wszystko przebiega ok, to lekarza nie ma, ale jak tylko coś zaczyna dziac się niezgodnie z planem, w ciagu kilku minut lekarze postawieni są w stan gotowości.
I jeszcze Was pocieszę Ciężarówki-znowu chciałabym rodzic :-) I to właśnie tutaj.
I tak jak nadal mam nie najlepszą opinię na temat irlandzkiej służby zdrowia, to rodzic tutaj i tylko tutaj :-)

Nie narzekam, bo wszystko było przeprowadzone w porządku
Bylam przerazona poniewaz balam sie ze moga uszkodzic mi babaska. (to jak czlowiek ma za duzo wolnego czasu i buszuje w necie to i wiele historii przeczyta)
, mlody urodzil sie zdrowiutki. Jest zywy i usmiechniety :-)
.



Zwariowac mozna 