ja sie zamelduje w takim razie

zyjemy, tylko mam tyle pracy, ze ledwo wpadam na chwile na bb. urwanie glowy po prostu, i tak chyba do polowy czerwca, bo ktos madry przedluzyl semestr w tym roku! no ale nie ma co narzekac, moglo byc gorzej
maly biega, psuje wszystko, gryzie kota i gada w kolko jak nakrecony! uzywa mnostwa slow, buduje prosciutkie zdania zlozone z dwoch wyrazow, jednym slowem - dorosleje facet

jestem z niego bardzo dumna

i coraz wiecej rozumie po ang. kiedy daje mu sie jakies polecenia w tym jezyku to je spelnia, kiedy oglada bajke, w ktorej na przyklad padlo pytanie where is the nest to mowi, ze 'nie ma', bo faktycznie nie bylo, mowi 'apple', 'bye bye' zamiast 'papa', wie, ze elephant to slon i zabawnie nasladuje dzwiek i pokazuje go na obrazku i jeszcze pare innych rzeczy, a nikt go tego nie uczyl. zna to z bajek anglojezycznych i swoich zabawek

ciesze sie, ze szybko lapie ten jezyk. i jak na 15mczne dziecko to chyba wiele.
u was z tego, co czytam wiele zmian.. oby wszystkie na lepsze

trzymam kciuki za wasze decyzje. przeprowadzki zwlaszcza!
anineczka, wklej jakies fotki nowej siedziby
odwagi we wzieciu psiaka zazdroszcze. my myslelismy o jakims, ale biorac pod uwage to, jak maly tarmosi kota, ledwo sie go z oczu spusci, to nie wiem, czy to nie za wczesnie. on go lapie za ogon, podnosi do gory i gryzie po prostu.. kot ucieka ledwo malego zobaczy
mi marzy sie west highland white terier, ojcu malego jamnik szorstkowlosy, wiec pewnie na cos takiego bysmy sie decydowali. ale to jednak pozniej nieco..
postaram sie wleciec tu pozniej i cos rozsadnie napisac, ale poki co mam dzis dwa wazne spotkania, jutro studentow, do niedzieli znow artykuly do wyslania.. i tak to sie kreci

trzymajcie sie, dziewczyny
