ja tam chlopca nie mam, ale podam przyklad kolezanki,ktora ma synka. Nie sciagala,bo mowili lekarze zeby nie sciagac.Skorka nie schodzila mu ani troche.Wziela sie biedna do roboty jak synek mial rok i ani drgnelo.Poza tym mial pecherzyc jak siusial.WKoncu dostal masc i mialo byc ze jak mu to nie pomoze to zabieg.ALe pomoglo i ladnie zeszlo. Wiec ja jak bede miala synka to napewno bede delikatnie probowala sciagac.
, czy jeśli lekarka zdiagnozowała, że nie ma stulejki, to może się ona pózniej ujawnić ? Chyba nie, co?
MartaF- nie zazdroszczę sytuacji i konieczności podejmowania decyzji... trzymaj się i niech Cię ta depresja nie pokona
Wszystkie jesteśmy z Tobą
Dobrej nocy...


jak ona się biedna ma udźwignąć...
