reklama

Mamy z Irlandii!!

no dokładnie.
My na szczęście też mamy alarmowe nianie :-D
Znajomi i wymieniamy się w pilnowaniu dzieci,raz my ich córeczkę pilnujemy a raz oni naszych łobuzów...choc stwierdzic muszę,że ich córeczka to jak moich 100 synów,taka łobuziara :cool2::-D:-D
no widzisz to sie ciesz ze córeczki nie masz bo moja to też niezła łobuziara:-D:-Dma to po mamusi:-D
u mnie nianie sie wyczerpują bo wracają do PL:-(
 
reklama
no widzisz to sie ciesz ze córeczki nie masz bo moja to też niezła łobuziara:-D:-Dma to po mamusi:-D
u mnie nianie sie wyczerpują bo wracają do PL:-(
Serio? Taka łobuziara z Ciebie? :huh::evil::-D
To dziewcze jak tylko zobaczy mojego Antka to go hipnotyzuje,że bidok robi co ona każe.Ostatnio wypryskali całą piankę do kąpieli dla dzieci po mojej sypialni i całej górze .Jakie było ich tłumaczenie? Ona: "To Antek zrobił" on:"Ona mi kazała" :szok:
A,że starsza od Antka o dwa lata to jest przewodnikiem w grupie,a młody się poddaje :baffled:
 
Hej laseczki, znów mnie chwilkę nie było, ale mnie nie zawiodłyście;-) i parę stronek do czytania się znalazło:-D:tak:. Ja dziś króciutko, chcę zakończyć już ten dzień, bo jutro rano jadę na lotnisko po mężusia:-)... doczekać się nie mogę... no to miłej nocy:tak::happy2:
 
hejka laski

pozdrowieonka z upalnej Bydgoszczy.. w srode wieczorkiem mezulek przylatuje.... :cool2:

Corcia rosnie jak na drozdzach..mala gadula z niej az krzyczy..mlody szaleje i lobuzuje z kuzynem...a mnie zjedaja komarzyska..gonia osy i szerszenie.. normalnie cuuudo..hehe...jestem cala w wielkich bablach po komarach... strasznie duzo tych krwiopijcow w tym roku chyba ,...
 
Serio? Taka łobuziara z Ciebie? :huh::evil::-D
To dziewcze jak tylko zobaczy mojego Antka to go hipnotyzuje,że bidok robi co ona każe.Ostatnio wypryskali całą piankę do kąpieli dla dzieci po mojej sypialni i całej górze .Jakie było ich tłumaczenie? Ona: "To Antek zrobił" on:"Ona mi kazała" :szok:
A,że starsza od Antka o dwa lata to jest przewodnikiem w grupie,a młody się poddaje :baffled:
no teraz juz nie ale jak byłam mała to mama miała kłopoty ze mną, w wieku 6 lat poszłam z koleżanką na miasto nic jej nie mówiąc, łaziłam po dachach itp:zawstydzona/y:
ale juz z tego wyrosłam:sorry2::happy2:
moja córcia ostatnio przyszła po cukierki i chciała wziąc dla braciszka i wiesz co:confused: znjała po cichu wszystkie nie dając bratu ani jednego:baffled:

u mnie narazie słoneczko i mam nadzieje ze tak zostanie:happy2::cool2:
 
cześć Dziewczynki :-) wpadłam się tylko przywitać i uciekam się pakować;-) od wtorku próbuję się przeprowadzić na nową chatkę i coś bardzo wolno i opornie mi to idzie :-( za dużo rzeczy mamy...
widzę też, że mam zaległości w czytaniu, ale postaram się nadrobić dzisiaj w nocy :tak: miłego dnia życzę ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry