Mój skarbek też się meczy z ząbkami, ma swoje muchy w nosie teraz, ale zależy od pory dnia, marnie jada:-(, za to soczki bardzo chętnie, no ale ile można...
Wczoraj nawet zdołał czarować ciocię, która nas odwiedziła:-), ale na wieczór mnie podkusiło i dałam mu kaszkę malinową na noc, wypił nawet przed samym już snem, zmęczony kulaniem się po łóżeczku, za to dzisiaj już jest problem z kupką

ufffff
Najgorzej było po bananowej, zmieniłam na malinową, wczoraj dostał ją drugi raz, smakowo mu podeszła, ale teraz zapowiada się ciężki dzień, przynajmniej do czasu aż nie zrobi tej kupki

Pogoda - trudno jeszcze stwierdzić;-), ale trzymam kciuki za słoneczko, może da radę!
Popijam cappuccinko, planuję pranko i rosołek, odliczam dni do wakacji (5 tygodni, sądzę, że śmignie;-)) Rodzinka tym razem nawet nie wie, że planujemy nalot

Będzie zdziwko małe

Czas zacząć odganiać ten pył;-)
