Witajcie!
Ja dopiero dziś i teraz się odzywam, bo wczesniej nie miałam za bardzo jak... poświęcam ostatnie dni przed powrotem do pracy Ani i Julce. Bawimy się, rysujemy i spędzamy całe dnie na dworzu, póki pogoda dopisuje
Krąży zabobon, że jaki Sylwek taki cały rok. Mam nadzieję, że się to u mnie nie spełni... to był najgorszy sylwester w moim życiu i chcę o nim jak najszybciej zapomnieć

ale nie chcę Wam smęcić i burzyć świątecznego nastroju.
U nas wszystko gra, małe zdrowiutkie. Wczoraj podczas fajerwerków obie przespały bardzo ładnie bez wybudzenia. Dziś siedzieliśmy w domu, bo dodatkowo były urodziny teścia. A tak to dni mijają bez jakiejś tam historii.
Julitka, Mrozik, gratuluję córeczek! niech rosną duże w siłę :-)
Mam nadzieję, że się nie pogniewacie, że dopiero teraz... ale życzę wam:
Niech na co dzień, nie od święta,
buzia będzie uśmiechnięta.
Niech też zdrowie tęgie będzie
i kasiory niech przybędzie.
Niechaj łaski płyną z nieba,
tyle ile będzie trzeba.
Do Siego Roku …!
Życzą Ewa z Anią i Juleczką :-)
