Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie przypomniałam sobie i mam to gdzieśSol, przypomniałaś sobie?
PS musisz mnie wdrożyć, jak nauczyłaś Karolcię wołania na nocnik!!!!!!
I tak już po ptokach 
A co do nocnika - najpierw ją od tak sadzałam na farta a nóż widelec coś zrobi - a jak zrobiła to dostawała gromkie brawa i teraz jak pamięta to woła a jak się zapomni to nie i nic się nie dzieje - tylko jej mówimy że dupka by nie była odparzona jakby na nocniczek zrobiła i powoli coraz więcej woła 

No byłam na 3D - wrażenia nie z tej ziemi - reżyser miał nieźle w głowie poprzewracane żeby takie cudo wymyślić. Film od początku do samego końca trzyma Cię w fotelu. Ja po pół godzinie filmu chciałam iść do ubikacji ale wytrzymałam do końca - nie mogłam wyjść bo bym się na schodach zabiłaSol o ile dobrze pamiętam to oglądałaś Avatara- jak wrażenia??podobał Ci się??
A my sobie siedzimy, młoda się bawi, na spacer się chyba po śniadaniu ruszymy :-)
Śnieg chyba zaczął padać :-)
- a film 3 godziny. Mnie tylko przeraził fakt że film jest od co najmniej 12 lat a rodzice dzieci 7-8 lat przyprowadzali a krwi i scen nie dla dzieci jest trochę.
Ale Karoli cieplej

A przed porodem ostrzegłam wszystkich że szpital- wara i dwa tygodnie po powrocie do domu też wara 
Jakoś mi to postanowienie nie wyszło.
Ostatnio jak byliśmy u znajomych - mają 10 miesięcznego synka - to Karola go karmiła, przynosiła mu zabawki, głaskała go a my laliśmy ze śmiechu 

To było urocze i słodkie
A jak zaczyna robić numery bo też się zdarza to po dupie i "Tak nie wolno - trzeba się podzielić" i po krzyku 
(a o tych to wiedziałam, bo po zabiegu musiałam brać). U nas to jest na recepte? Bo cos tam w tym linku pisze ....
czasem pomaga czasem nie i poprostu go olewam nie zwracam uwagi jak placze i chce na rece czy ma napad szalu....



Zresztą jak widzę co moja siostra zrobiła takim "psychologicznym" podejściem mojej siostrzenicy to już wolę klepnąć w tyłek - bo przecież jej nie biję tylko delikatnie klepnę dla upomnienia. A moja siostrzenica się tak boi mojej siostry czy zrobić cokolwiek samodzielnie że szok - a ma już 6 lat
Jak byłam w ciąży to malowałam jej pokój w postacie z Kubusia Puchatka - czymś się zatruła w przedszkolu i nie zdążyła dobiec do łazienki i zwymiotował a pokoju - jaki był ryk to szok - ale mała nie płakała ze zwymiotowała jak zareagowało by normalne dziecko tylko że nie zdążyła dobiec do łazienki
I tak jest cały czas - obiecałam sobie że nigdy do takiej sytuacji nie dopuszczę
Karola jak coś przeskrobie to spyla tyłkiem do przodu ale na co dzień przybiega do mnie buziaki mi daje, bawimy się normalnie - Moja siostrzenica tego nie robi - jest tak psychicznie zajechana przez moją siostrę. A Karola po klapsie przynajmniej wie za co dostała i ze tak nie wolno. Swoją drogą "psychologiczne - bezstresowe wychowywanie" dla mnie jest znęcaniem się psychicznym nad dzieckiem. Psychiki się łatwo nie leczy a tyłek poboli i przestanie.


wiec wie o co chodzi a tak to tez czasem mozna zagadac sie na smierc...
.
Chyba trzeba będzie ją zaraz uśpić :-)

