Asiulka - współczuję:-(
Wika - to fakt, nie każdy facet sie nadaje do porodu rodzinnego. Ja z mojego byłam zadowolona, ale to była jego decyzja, chciał, co mnie bardzo cieszyło i z perspektywy patrząc jestem zadowolona że był przy mnie. Drugi poród był bez męża, troche żałuję że go nie było, ale musiał sie synkiem wiecej zająć
Marla - u nas po staremu. Wiki nieznośna, nie śpi po nocach, dzisiaj mi pobudkę o 1 w nocy zrobiła i do 4 balowała, a o 6 już pobudka (ale i tak musiałam wtedy wstac, bo praca czeka). Nie da sie łobuz ubierać, nie uśnie przed 23 i za czesto choruje. Chyba ma w plane mnie wykończyć, ale i tak ją kocham :-). Filip za to bardzo grzeczny, choc ma tez fazy nieznosnika. Ale bardzo pomaga przy Wiki i też ja kocha, mimo że mu ciągle dokucza przy zabawie
Jeśli chodzi o żłobek na Struga to bardzo ciężko sie dostac, nawet jak sie jest zameldowanym w Kielcach i sie pracuje, najlepiej to sie chyba rozwieść, bo samotne matki mają pierwszeństwo

. A tak poważnie, to chyba trzeba poprostu swoje odstać - w zeszlym roku już o 12 w nocy ludzie przyszli kolejkę zająć

Łatwiej chyba jest na Bocianku