Cześć dziewczyny.
Dziś był pogrzeb babci,przemarzłam.
Mimo tego że pogrzeb był o 11.30 to ja nadal siedzę w grubym dresie,zawinięta w koc,i mnie telepie.
Dziś miałam urlop okolicznościowy,jutro do pracy,nie chce mi się.
Z nowości,przedłużyli mi umowę mam teraz do końca listopada,
jakoś dziwnie dają te umowy,teraz dali na ma 10 miesięcy,jakby nie mogli na rok dać.No ale cóż dobre i to.
Musiałam dziś też po południu zaliczyć lekarza z Maćkiem,
coś pokasływać zaczął,i wolałam go przebadać.
A poza tym mieliśmy bilans 10latka.
Maciek te treningi ma,to trzeba było też wypełnić kartę na treningi,
i zgodę lekarza,że nie ma przeciwwskazań w braniu udziału w zawodach itd.A że ma w sobotę turniej,to mnie pilił z tym .
Emil zdrowy,i szaleje jak zawsze.
Zimno jak diabli u mnie jest teraz -17 na termometrze.
Spokojnej nocy