motylek :-)
Fanka BB :)
dzień dobry .... :-)My dziś też w domciu z Julią, tak jak wczoraj pisałam,- do miasta po zakupy nie idziemy ale jutro już napewno , poza tym coś od wczoraj się żle czuję,
więc wolę nie wychodzic z domu ....
niedawno przysłali mi wyniki cytologii i wszystko w normie, więc się cieszę, bo już się martwiłam trochę, że wynik tak długo nie przychodzi .... 
ale ja odoczywac w dzień oczywiście nie potrafię, więc teraz robię pranie i zaraz wstawiam drugie z narzutami na sofy i zasłonami ..... 
W poniedziałek zapowiedziała się do mnie koleżanka, więc muszę pomyślec co upiec ciekawego, bo 2 dni temu piekłam precelki rumowe, a teraz chce jakieś ciasto wymodzic .... 

Justyna - fajnie, że sobie radzisz z dwójką ale nie strasz mnie, że się aż tak zmęczyłaś, bo mnie takie wyzwanie też niedługo czeka, tyle tylko, że z dwójką dzieci, które już chodzą, raczkują itp .... więc mam nadzieję, że i ja sobie jakoś dam radę ....


Stefanka - aj tam powód ... i tak bym Cię odwiedziła nawet bez powodu - prędzej, czy później
;-)
zresztą ta sama droga ....
:-)- czemu Ty mnie nie odwiedzasz, co ?? 

Tuunia - no nie mów mi, że z Twojej dzielnicy na Beeston trzeba jechac aż tyloma autobusami


to musi byc nieźle daleko .... hmmm ... a ja myślę nad przeprowadzką w Twoje właśnie rejony ...
:-)
;-) < Rodwell, Morley, Pudsey > ..... 

PS. A do mnie kiedy wpadniesz na kawkę ? Ja też Beeston 

Cocollino - no właśnie, a czy jest możliwośc pracy na lotnisku w tygodniu popoludniami, a w weekendy w ciągu dnia ??


Pozdrowionka dla reszty mamuś i ich małych i większych pociech ....



