reklama

Mamy z Leeds

reklama
Ojej:-( Ja też miałam cesarkę (i też emergency), więc pewnie wiem jak to jest. Pewnie miałaś nerwówkę... Ale mam nadzieję że już teraz z Malutkim i Tobą wszystko w najlepszym porządku...
 
czesc dziewczyny a co was tak malo, dzis nasz synek konczy tydzien, przytyl na wadze i nie widac juz ze bylo znim troszke zle, mam go dopiero przy sobie od srody, wczesniej tylko moglam go odwiedzac. O j ciezki byl ten tydzien, ale na cale szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Pozdrawiam, piszcie dziewczyny co u was.
 
Cze dziewczyny,jestem w leeds od niedawna, i zastanawiam się nad jedną rzeczą czy my będąc w domu z dziećmi będziemy miały z tego tytułu emeryturę? bo słyszałam, że tak ale nie wiem jak zapytać o to tych z revenue&customs...byłam na tym spotkaniu w polskim kościele ale było tyle osób, i każdy przyszedł wyjaśniać stertę swojej korespondencji od nich
 
reklama
witam jestem mama 7 miesiecznego williama a leeds rodzilam st james hospital,zmienilam w ostatniej chwili bo okazalo sie ze juz nie ma porodow w wodzie w LGI
byl to jedyny szpital na ktory liczylam z mysla o porodzie w wodzie
w st James przy porodzie trafilam na bardzo mile studentki porod mialam bardzo ciezki regularne skurcze od 3rano a urodzilam o 10 nastepnego dnia wieczorem
ale za to jak juz urodzilam to nie podobal mi sie personel a szczegolnie jedna pani oddzialowa ktora mnie wysmiala a wszystko slyszalam przy innych pielegniarkach ze nadal mam problem z karmieniem piersia,bylo mi bardzo przykro,bo zrobila to naprawde po hamsku w sumie duzo stresu az wypisalam sie na wlasne rzadanie gdzie w spokoju sama nauczylam go karmic
synek ma juz niecale 7 mies. i jest duzy nadal go karmie piersia.Przeczuwam , za uwierzylabym tym zolzom jakbym dluzej tam pobyla i w sumie podalabym butelke
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry