reklama

Mamy z Leeds

reklama
Hej laski :)
Kurde znowu nie mam czasu na nic mała całą uwage zabiera nawet jak siedzi i sie bawi to trzeba patrzyć nie wiem co mam zrobić :confused::confused::confused::confused::confused:
Justyna Sylwia dzwoniła co do spotkania we wtorek ja pojade albo przed 1 spankiem małej albo po jeszcze nie wiem
Zepsułam dzisiaj małej gryzaczka wsadzając go do odparzacza nie wiedziałam że to takie g.... i się stopi hmm trzeba dziecku kupić inny :-D:-D:-D
Sylwia - ja tylko przypominam o tel do tego przedszkola :tak::tak::tak:
stefanka 2 - życzymy powidzenia i nie męczącej przeprowadzki wiem jak upierdliwe są :-D:-D:-D
Co do Ebaya laski to kusicie kusicie wiem że jak tam zglądne to ciężko będzie :-D:-D ale spróbuje może dużo nie wydam
Anuszy - mam nadzieje że się w końcu spotkamy bo się tylko mijamy ostatnio :-)
POzdrowionka
 
hej, juz ktorys raz z kolei przymierzam sie do tego forum mamusiowego i jakos sie zadomowic nie moge ;-/ a tak szczerze mowiac to, zapisana jestem od dawna, ale albo czasu brak albo okolicznosci nie sprzyjaly (maluch nam troszke chorowal)... Ale wreszcie sie zmotywowalam no i pisze ;) zreszta fajnie by bylo poznac mamusie z Leeds i okolic! ja mam na imie Marta, jestem mama 9,5 miesiecznego Szymonka. mieszkam na obrzezach Leeds, a w UK juz ponad 3 lata.
 
Ala spi. Juz taka chodzila zmeczona, ze nie wiedziala jak sie nazywa to ja wykapalam i polozylam. Nie spala dzis drugi raz, juz coraz rzadziej, cos czuje ze niedlugo to calkiem przestanie.

Cocolino, tez mam taka nadzieje!

Tunia, witamy! skad dokladniej jestes?


i nie wiem co tam jeszcze mialam napisac.

Zmykam ogladac Friends i w miedzy czasie robie jedzenie i mroze bo caly tydzien nie bedzie mnie, M bedzie z mala a oni jak sie bawia to o bozym swiecie zapominaja :tak:

jak cos to kompa mam wlaczonego.
 
Hej to znowu ja :-D:-D:-D
tuuunia - witamy witamy świerze mięsko na forum:-):-) i wcale nie daleko mieszkamy ja mieszkam na Wortley a ze się tak zapytam jaka to okolica w sensie mieszkalności ??
Hmm widze że tu pustki nie ma co poczytac :-(:-(
Mam pytanko czy od tego że w sypialni jest strasznie suche powietrze mała może mieć zatkany nosek - obudziła sie z płaczem cały nosek zatkany kiedy wyszłam z pokoju do innego na dłuższą chwilkę oczywiście bez tulania się nie obeszło zatkany nosek zniknął a po przewietrzeniu pokoju spała już ze mną ale raczej spokojnie -:confused::confused::confused::confused::confused:
 
Tak kochana,mielismy ten sam problem z młodym. Ale kupilismy w Argosie nawilzacz powietrza-naprawde rewelacja!!!! Używamy go tylko w okresie grzewczym:-)
 
Cocolino, bardzo dobrze nam sie mieszka ;) a wrecz super. dzielnica jest swietna- bardzo ladnie, cicho, spokojnie i przytulnie. i pieeeekne widoci. mamy rzeczke, rezerwat przyrody, kilka parkow i ogolnie fajna okolica- polecam! a Ty w ktorym miejscu na Wortley dokladnie?
a co do powietrza w domku to my mamy wrecz przeciwnie- troche za wilgotno a to tez nie dobrze niestety ;(
ale faktycznie, w zbyt suchym pomieszczeniu ciezko sie oddycha a szczegolnie dzieciatku
 
witam tuuunie!
fajnie ze tak nas coraz wiecej na tym forum.
strasznie wietrznie dzisiaj mimo tego postanowilysmy wyjsc na mini spacerek, myslalam ze mi Ole zdmuchnie hihi. szybko wiec pobieglysmy do domu bez zadnych jej protestow hihi.
mam takie zapytanko: lecialyscie moze ostatnio jet2 z leeds bradford? widze ze cos sie pozmienialo- o co chodzi z ta odprawa online, i czy to dotyczy tez matek z dziecmi bo jakies to zagmatwane.
pozdrawiam
udanej niedzilei zycze!
 
reklama
witam TUUNIE fajnie ze kolejna mama do nas dolaczyla, no i mama z synkiem czyli kolega dla Nicolasa
a co do dzielnicy to widze na maps ze fajna okolica, my chcemy zmienic we wrzesniu mieszkanie ( a tak apropo w jakiej cenie sa tam domki z ogrodkiem 2 pokojowe, tylko nie back to back)
tak wogole to moj synek ma juz dosc mamusi i stwierdzil ze mozna go odkladac po kompaniu do lozeczka spiewac glaskac i zasypia, ma dosc mamay tulenia, myslalam ze bedzie jakis bunt a tu prosze 2 nocki zasnal tak na naszym lozku, 3 noc w swoim lozeczku, mam nadzieje ze bedzie tak dalej bo mnie juz kazdy straszyl ze sie nie oduczy rtulenia na rekach do snu a tu 3 noce bez zadnego marudzenia.
i zjadl wczoraj sloiczek z ryzem (taki mus) zajadal sie tym az sie uszy trzesly, a dzis rano zbudzila nas kupa gigant( ale spoko nawet niezla)
sasiadka wczoraj miala urodziny bylismy na sekunde przed malego spaniem, ale potem co sie dzialao to szok , az dzwonilam ze mi dziecko budza. no ale o 1 ostatno raz slyszalam krzyki i muzyke, wiec pewnie chylila sie impreza ku koncowi

Sylwcia jesli tylko pogoda dopisze my napewno przyjedziemy.

witam reszte i piszcie jak weekendzik chyba sie dzis ladny dzien zapowiada
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry