reklama

Mamy z Leicester

reklama
Witajcie kobietki . nie bylo mnie troszke nie dlatego ze nie odpowiada mi forum tylko niestety dysk twardy poszedl mi w laptopie i nie mialam dostepu do kompa.
u nas bez zmian od 2 dni zbieram sie zeby spakowac sie do szpitala ale jakos nie mam weny jestem zmeczona :zawstydzona/y: duzo prywatnych spraw do zalatwiania i codzienne obowiazki czasami mnie przerastaja :zawstydzona/y::wściekła/y:a i jakos ostatnio mijam sie z moim facetem czasami mysle ze lepiej bylo by mi samej :( a tak wogole to juz bym chciala zeby maly byl z nami .
KESSI GRATULACJE !!!
 
Ostatnia edycja:
No Aga 19 dni ;-). Wiesz karaluszek chyba kazda ciezarna przechodzi etap, ze brakuje jej faceta, albo mysli, ze bez niego byloby nam lepiej. Tez przez to przechodze i walcze aby tak nie myslec, bo jakbym faktycznie mialabyc sama to chyba bylo by jeszcze gorzej, moze oni na swoj sposob przezywaja to, ze niedlugo zostana ojcem? Wiem, zawsze staram sie tlumaczyc ich zachowanie choc czasem wkurza mnie wszystko w nim. Ja tylko mam nadzieje (a nadzieja umiera ostatnia), ze jak tylko dzidzia sie na swiecie pojawi wszystko samoistnie wroci do normy i zapomnimy o takim przykrym zdarzeniu sprzed narodzin. Takze nie jestes sama i glowa do gory ;-)
 
reklama
Dziewczyny ja sie powtorze i napisze, ze jak ma hyc dobrze to wszedzie bedzie. Niezależnie od szpitala. Nawet w taxowce :)) Ja na Royal nie mogę narzekac, nie wiem czemu jesteściee tak uprzedzone ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie;)

Powodzenia życzę Wam i trzymam kciuki za szybkie porody, czekamy na wieści :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry