hej dziewczynki...u nas masakra jednym slowem...mamy dwa tygodnie na wyprowadzke i zmiane mieszkania....okazalo sie ze ten dom co wynajmujemy nasz wlasciciel nie splacal kreytu,wlscicielem okazal sie facet z agencii od ktorego przez dwa lata mieszkanie wynajmowalismy,kretacz,mowi nie martwcie sie ja to zalatwie...a nas nachodza komornicy,ze nielegalnie tu mieszakmy i wogole,okazalo sie tez ze nie ma on prawa najmu tego mieszkania,2 lata tu mieszkalismy a on nie mogl wynajmowac tego domu,i wogole taki gosc prowadzi agencje mieszkaniowa...wczoraj ide do niego,on ladna gadka oczywiscie ze on zalatwi a ja mu papiery na stol i pytam co to jest?czerwony sie zrobil,proponuje drugie mieszaknie a ja ze nie ze mu nie ufam i chce skanselowac nasza umowe,i ze dlaczego on to zrobil,to on na to ze biznes is biznes..szuja i tyle...teraz moglibysmy tu zostac i placic dla tych ktorzy to przejeli ale wtedy ten wlasciciel nam sprawe moze zalozyc,wiec do 15 kwietnia mozemy spokojnie mieszkac a po 15 zaczna wchodzic na dom i zaklejec zabierac rzeczy,kurde wszystko zawsze na czas placilismy,a taki Gary,oszust juz nie wiem jak go okreslic,jestem taka zla,teraz musimy ponad 2000 funtow wywalic na nowy dom,i to jeszcze w tak krotkim czasie...cala noc nie molgam spac...nic teraz szukamy nowego...to tyle u mnie w skrocie...
pozdrawiam was wszystkie i nie mam sily odpisywac,sorki