na temat słuyzby zdrowia wq UK..nie chciałabym sie wypowiadac..i powstrzymywałam sie...ale skoro sam temat tu jakos..sie przewija..............................SZOK!..
moj maz od listpada leczył w Uk kregosłup..do tegpo stopnia, ze tydz temu(akurat byłam w Pl)- zadzwonił po karetke i zabrali go do szpitala, bo nie mogł sie ruszyc..po 4 g..czekania na izbie przyjec..wypuszczono go..przeswielili..podali morfine! i powiedzielki..my tu tyle tylko mozemy zrobic..On, ze w domu jest teraz sam..jak da sobie rade..rozłozyli rece-"potrzebne jest skierowanie"i dobrze, ze siostra była to go zabrała i nim sie ze szwagierka opiekowały..Przypisali mu leki..łykał - nic- bol nie schodził..poszedl do pl lekarki...rece rozłozyła..bo rehabilitacje najwczesniej za 6 tyg.....wiec dla nas jedynym wyjsciem był lot do pl..gdzie, lekarz jak zobaczył co maz brał..jak długo..i jakie zalecenia............za głowe sie złapał......
jestesmy w wielkim szoku!..bo lekarz powiedział, ze jakby dalej "leczył" sie wg. zalecen angielskich lekarzy - to mógłby go czekac nawet wózek- całkowity paraliz od pasa w dół.....................dysk uciska na korzen-na nerw ....i lekarz powiedział absolutnie nie ćwiczyc!..lezec!a nie jak nakazywali w UK - rozciaganie- ABSOLUTNIE bo mozna zrobic sobie ogromna krzywde!(tak pewnie było-bo cwiczył-rozciagał na specjalnej piłce..itd-SZOK SZOK!
Dysk sie wysunał..i miesnie trzymaja-stan zapalny(tak obrazowo przedstwił mi nasz lekarz rodzinny tu w PL)Żeby dysk sie cofnał, musza puscic miescniei tak jakby zejsc opuchlizna- bo tak jak mi poiwedział lekarz- jak ktos przycisnie reke drzwiami-zatrzasnie- to nie ciagnac, szarpac..cwiczyc- bo to daje odwrotny skutek!(stad to az tyle trwa!)..tylko własnie- podał zastrzyk(blokade), "masaz w pigułce"-oraz tabletki działajace przeciwzapalnie- leczenie powinno zaknczyc sie do konca tegho miesiaca- a juz Adam czuje sie o niebo lepiej!lezy..ale juz nie boli go tak!..a a te leki co mu przepisał ang lekarz!-SZOK!- nasz powiedział ta-"o matko!- takie silne i bez osłony na zoladek?

...az sie w głowie nie miesci- kwastia czasu i watroba..zoładek by Panu wysiadło................."i krecił głowa..a ten lek kazał wyrzucic do smieci!..Widac, ze powstrzymywał sie od komentarzy...
w paxdzierniku2007 poszły mi wiazadła.......nie udzielono mi pomocy!
w lutym2006 zszywalki palca szwagrowi......spartaczyli..
nie mam juz do nich ZADNEGO zaufania!......(mało tego ..cisna mi sie na usta same"łacinskie"słówka
podczytrywałam Was...i miałam nie odzywac sie..ale ..nie da sie.......
owszem nasza ta pl lekarka w uk spoko kobieta..ale ..no lepiej nie chorowac!