Anastazi, dziękuję bardzo 
Co do tabletek, to już zdążyłam wykupić to co mi lekarka poleciła, zobaczymy jak będzie działać. Nawet mąż się przejął, chce bardziej zadbać o moją dietę i wzbogacić ją w żelazo
Jeśli chodzi o płeć Maleństwa, to wolałam mieć niespodziankę, więc przy USG nie chciałam, by lekarka nam powiedziała (chociaż ona stwierdziła po badaniu, że już wie). Od początku ciąży mam przeczucie, że to chłopiec (tak wychodzi wg naturalnych metod planowania płci - zobaczymy, czy to się sprawdzi).
A Tobie udało się wczoraj zaszczepić córeczkę?
Co do tabletek, to już zdążyłam wykupić to co mi lekarka poleciła, zobaczymy jak będzie działać. Nawet mąż się przejął, chce bardziej zadbać o moją dietę i wzbogacić ją w żelazo
Jeśli chodzi o płeć Maleństwa, to wolałam mieć niespodziankę, więc przy USG nie chciałam, by lekarka nam powiedziała (chociaż ona stwierdziła po badaniu, że już wie). Od początku ciąży mam przeczucie, że to chłopiec (tak wychodzi wg naturalnych metod planowania płci - zobaczymy, czy to się sprawdzi).
A Tobie udało się wczoraj zaszczepić córeczkę?

Mały jak na złość zrobił się teraz mega absorbujący i śmiejemy się z mężem, że albo trafił nam się nadaktywny egzemplarz albo biedak cierpi na bezsenność bo uśpienie go naprawde graniczy z cudem.
Dziś mamy zamiar kupić otulacz, może to będzie pomocne bo mam wrażenie, że to jest to czego mu faktycznie potrzeba. Zwykły rożek niestety nie zdaje egzaminu bo mój nadpobudliwiec spektakularnie się z niego rozkopuje i uderza się rączkami po buzi co zwykle kończy się płaczem. Zobaczymy jak sprawdzi się otulacz... mam nadzieje, że będzie zbawienny. 