Edyta ja swoje od szpitala uczyłam spać same w łóżeczkach, w sumie mąż zaczął ale ja mu tak kazałam, bo wiedziałam ze dzieci bardzo szybko się ucza, ja się śmieję że z porodówki już wychodzą mądre. Najważniejsze jest aby wprowadzić stały rytuał przed spaniem, ja codziennie o tej samej porze (kolo 19)przed spaniem kąpałam potem dawałam mleko i odkładałam spać. Były czasami protesty czasami wtedy wchodziłam do pokoju dawałam smoka pogłaskałam i wychodziłam i tak kilka razy i zasypiały i się nauczyły. Potem jak im się nie chciało czasami odrazu spać to sobie leżały , pobawiły sie i zasypiały, a jeszcze im włączałam szum morza taki sprzęcik miałam to tez w mig zasypiały. A za dnia czasami mówią żeby więcej przytulać bo potem w nocy domagaja się tego i wtedy ma się białe noce, ale też trzeba uważać zeby póżńiej nie chciało wiecznie być na rękach, ja niestety nie brałam na rączki i nie chodziłam z dzieckiem na rekach nie mogłam sobie na to podzwolic, pewnie jakbym miała jedno to pewnie bym tak rozpieszczała hehe, a tak to przy karmieniu je piesciłam tuliłam nie ze wcale ich nie tuliłam. A karmiłam piersią na początku oby dwa na raz, potem ściągałam laktatorem bo gryzły mnie i dwałam z butli.