reklama

mamy z norwegii

tak zgadzam sie ze nie bylo idealnie jak ja chodzilam do szkoly, ale teraz sprawy posunely sie za daleko. Wydaje mi sie ze dzieciaki dostaja wszystko co chca i tym sposobem nie ucza sie szacunku ani do pieniedzy ani do rzeczy.

Tak czy tak za wiele zrobic z tym sie nie da. Bede probowala wbijac rozum do glowy dzieciom, ale z jakim skutkiem to sie okaze:happy:

wiecie co dziewczyny zmieniajac temat, to przyznam sie ze dzisiaj to odzywialam sie tylko slodyczami:baffled: az mnie troche sumienie rusza i chyba zrobie sobie jakas zdrowa kolacje...... wogole ostatnio nic mi sie nie chce,,,, jak mam zryw to cos zrobie, ale ogolnie to brakuje mi tych zrywow:-D

nawet wychodzic mi sie za bardzo nie chce,,, dobrze ze maz chodzi na silownie, to zabiera mala razem, a tam jest taki specjalny pokoj zabaw i bardzo jej sie podoba. Jak sie wybryka tak, to od razu lepiej zasypia w nocy:-D
 
reklama
Powaznie myslisz Lilka o powrocie do PL? Ja sie czesto zastanawiam nad wyjazdem, ale Polska w ogole nie wchodzi w gre. Sama nie wiem gdzie bym chciala mieszkac, raju i tak nie znajde:no:
 
akurat raczelysmy taki temat w ktorym Norwegia nie slynie, ale ogolnie ten kraj nie jest zly jesli chodzi o mozliwosci jakie da moim dzieciom. Teraz to mysle o nich, a w Polsce to nigdy nie wiadomo czy bedzie praca czy nie, i za ile,,,,

ale za Polska tesknie, zawsze sie ciesze wyjazdem,,,,, nie ma co kraju idelanego nie znajdziemy. Fajnie by tak wziasc to co dobre z Norwegii i Polski i zrobic jeden;-)
 
dzieki:-) w styczniu skonczylam 26 lat,,,,,,,ale moge byc gowniara czemu nie:-D

tego dnia to nawet makijazu nie mialam, bo dzien wczesniej w podpiwniczeniu domu w ktorym wynajmowalismy pierwsze pietro (nie parter tylko pierwsze, u norwegow to 2 etg) i mieszkalismy w hotelu. Nic nie mialam ze soba,, wszystko trzeba bylo kupic, nawet bielizne:no: dobrze miec ubezpieczenie to dali nam okragla sumke na tzw. przezycie + zapewnili hotel z posilkami,,,, na dobra sprawe mielismy male wakacje:-D
 
dzieki:-) w styczniu skonczylam 26 lat,,,,,,,ale moge byc gowniara czemu nie:-D

tego dnia to nawet makijazu nie mialam, bo dzien wczesniej w podpiwniczeniu domu w ktorym wynajmowalismy pierwsze pietro (nie parter tylko pierwsze, u norwegow to 2 etg) i mieszkalismy w hotelu. Nic nie mialam ze soba,, wszystko trzeba bylo kupic, nawet bielizne:no: dobrze miec ubezpieczenie to dali nam okragla sumke na tzw. przezycie + zapewnili hotel z posilkami,,,, na dobra sprawe mielismy male wakacje:-D
To fajne wakacje mieliscie, ale chyba nie chcialabym tak.. Wygladasz bardzo mlodziutko, ale jaka laska:sorry2:
 
ja co do tej laski to mialabym wiele do zyczenia,,,,, kurcze jak wychodzilam za maz to wazylam 50- max 52 kilo:wściekła/y: teraz to sie boje na wage wchodzic,, chociaz spadlo mi z 8 kilo jak skonczylam karmic mala (bo przy karmieniu to nic sie nie chcialo ruszyc). Tak czy tak 7 miesiecy po porodzie przestalam sie ludzic i spakowalam wszystkie moje ubrania na strych,,,, mam je nadal, ale troche nie wierze ze je kiedykolwiek jeszcze zaloze:-(
 
no to do rana norweska sluzba zdrowia podniosla mi cisnienie:wściekła/y: poranek bez kawy:angry:
lekarz pierwszego kontaktu umowil sie ze mna tak, ze jesli nie dostane powiadomienia do wczoraj poczta o wizycie na usg, to mam zadzwonic rano to wysle mnie na tzw. szybkie badanie tego samego dnia. W zwiazku z tym ze lece do Pl na miesiac to sama zasugerowala ze musze miec to badanie wczesniej zrobione....

zadzwonilam zeby powiedziec ze nic nie dostalam, po czym lekarz zmienil zdanie i powiedziala ze ona nic z tym zrobic nie moze, ze sama mam dzwonic do szpitala i sie dowiedziec (a obiecala mi szybkie badanie!!!)

zadzwonilam dowiedzialam sie ze nie dostane wczesniej niz za miesiac:crazy: im wczesniej sie to zrobi tym wieksza szansa stwierdzenia prawidlowo daty porodu,,,, potem sa odchylenia nawet do 2 tygodni i doliczyc sobie trzeba jeszcze 2 tygodnie miedzy 38, a 40 tygodniem, to bede czekala na porod miesiac!!!!!:angry::angry::angry:

dobrze ze maz sie wkurzyl zadzwonil do szpitala jeszcze raz, kazal sie polaczyc z lekarzem dyzurnym i on powiedzial, ze mam przyjechac na 12:30 i niestety musze czekac, ale przyjma mnie w miedzy czasie, ale nie wiedza ile bede czekala..... co tam moge czekac nawet caly dzien, bo zapomnialam napisac, ze jak zrobie usg w PL to i tak mi tego tu nie uznaja:angry::angry::angry:

Kurcze najchetniej bym sie spakowala i wrocila do PL, tyle ze za duzo rzeczy mnie tu trzyma. W tej PL wcale tak zle nie jest. Praca przy wiekszych miastach tez jest teraz. Wiem ze niektore szpitale sa beznadziejne, ale w mojej okolicy ludzie sobie nie narzekaja:baffled:

Mam ochote sobie poklac, czego raczej nie robi:angry::wściekła/y::angry::wściekła/y::angry::wściekła/y:
 
reklama
Wspolczuje Agathe, ja niestety nie mam dobrego zdania o norweskiej sluzbie zdrowia (u malej nie wykryli zapalenia pluc, na wizyte u pediatry czekalam 9 miesiecy). Nie daj sie i walcz. Nie wiem jak w innych miastach ale w Gdyni naprawde nie jest zle jesli chodzi o szpitale. Mysle ze najwiecej chyba mozna sie czepiac o podejscie i uprzejmosc personelu:tak:
Ja lece zaraz do dentysty, juz od wczoraj mam strach, tym bardziej ze cos tam czuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry