• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

reklama
Kasia my spalismy prawie 3 godziny.....
czarek zaśnie pewnie o 23:szok::-D
, teraz siedze sama , bo męża wezwali do pracy , no nie kumam :wściekła/y:, wekend sie zaczął a jakiś norweg przyszedł do na s do domu....
 
Ja mialam mega nadwage, az sie wylewalo ze mnie. Wiem ze zgubi jak zacznie biegac, ale powinna jesc warzywa, mieso i ryby, nie tylko na owocach i chlebie. Dawalam jej zmiksowane calkowicie, ale juz takich nie chce, teraz miksuje warzywa i dodaje kawalki miesa albo ryby i czasem zje a czasem urzadza akcje. W domu jeszcze jest w miare, najgorzej jak je na miescie i dookola dzieje sie tyle rzeczy, ze nie moze sie skoncentrowac.
Co do bicia, to ja dostawalam pasem i jestem absolutna przeciwniczka bicia, mam nadzieje ze swoich dzieci nie uderze, chociaz rece czasem swierzbia. Zreszta w Norwegii pewnie szybko ktos zadzwonilby i podkablowal, a jeszcze brakuje mi opieki spolecznej:dry:
 
musze się pochwalic , dziasiaj rano cezary przyniósł mi takiego pieska pluszowego i powiedział piesio, a wczoraj w tym przedszkolu zauważył akwarium i krzyczał ryba ryba , ten facet nie wiedzial co mu jest:-D
 
Ja mialam mega nadwage, az sie wylewalo ze mnie. Wiem ze zgubi jak zacznie biegac, ale powinna jesc warzywa, mieso i ryby, nie tylko na owocach i chlebie. Dawalam jej zmiksowane calkowicie, ale juz takich nie chce, teraz miksuje warzywa i dodaje kawalki miesa albo ryby i czasem zje a czasem urzadza akcje. W domu jeszcze jest w miare, najgorzej jak je na miescie i dookola dzieje sie tyle rzeczy, ze nie moze sie skoncentrowac.
Co do bicia, to ja dostawalam pasem i jestem absolutna przeciwniczka bicia, mam nadzieje ze swoich dzieci nie uderze, chociaz rece czasem swierzbia. Zreszta w Norwegii pewnie szybko ktos zadzwonilby i podkablowal, a jeszcze brakuje mi opieki spolecznej:dry:
no ja tez nie raz dostalam, ale bez pasa , no i mój starszy brat mnie bił:-(:-(
za to teraz jesteśmy bardzo bliko:-D

Tampeza mam pytanko a jakie dajesz ryby małaj?

ja tu z wami gadu-gadu a mój mały rozrabia w łazience, zmykam na chwilę
 
moja Mama tez nie szczedzila reki.. Tato za to nie uderzyl nigdy.. tzn.raz - a potem przepraszal.. ja raczej tez nie chce takich metod stosowac na dziecku, a Jorgeir to juz tym bardziej.. to fakt ze Oni tutaj chyba reki na dzieci nie podnoszå, choc moze od czasu do czasu lekkiego klapa przyrznåc trzeba?..niewiem..
..a jesli chodzi o såsiadow. w zeszlym roku do jednego a pracownikow (Litwin) przyjechal nastoletni syn.. bylo lato, okno otwarte a Oni obaj maniacy PlayStation2. grali i krzyczeli w niezrozumialym dla Nikogo jezyku i..zapukala do Nich POLICJA. jakas Pani z naprzeciwka zadzwonila i powiedziala ze Ktos tam chyba zone bije.. dlugo jeszcze potem smiechu mielismy.. ale moze to i dobrze - nie tak jak u Nas w PL - jest tego tak duzo - i ogolny strach i znieczulica..
 
SWIETNE ZDJECIE!! :-D:-D:-D
..A WY FAJNIE MACIE DZIEWCZYNY Z TYMI POCIECHAMI.. PRZYNAJMNIEJ COS SIE CIÅGLE DZIEJE, DNI PELNE NIESPODZIANEK, WCIÅZ TO NOWE AKCJE - TAKIE DO POWSPOMINANIA ¨"NA STAROSC".. MY NIE MOZEMY JUZ SIE Z j. DOCZEKAC!! DZIECI ZMUSZAJÅ DO KREATYWNOSCI I MYSLENIA!!
 
no ale sie naśmiałam:-D:-D:-D
a co do tych zjawisk , to rzeczywiscie znieczulica jest ogromna , jezu jak ja tego nie nawidze , w tamty roku jak byłam w PL spotakała mnie nieprzyjemna historia , moze dla mnie nie taka zła jak dla dzidzi....
spacerowałam z cezarkiem ulica w gdyni i po drodze jest pare barów , takich stoczniowych, wszystko byloby oki , ale przed takim jednym stał wózek z płaczącym dzieckiem , serce mi sie ścisneło:-(, chwile postałam , koleżanka ciągnęła mnie za rękaw , ale ja tego nie mogłam tak zostawic i nagle wyskoczyła matka tego dziecka , chyba nie zasługuje na to miano , totalna szmata i mówi dp mnie -co sie kurw... patrzysz, ja do niej , ze zaraz zadzwonie na policje jak nie zajmnie sie dzieckiem a ona znowu zajefajna wiązanke słowna puściła , jak zwykle bunt sie we mnie odezwal i postanowilam stac i zobaczyc co ona zrobi a on sie cofa do baru więc ja za telefon ale miałam mętlik czy dobrze robie , troche grałam na zwłokę:tak:, ona to widziała, cofnęła sie i z taka nienawiścia , szarpnęła za wózek i poszła w inna stronę.....
 
Swietne zdjecie ana, narozrabial cos?
Kasia fajna historia z tym Litwinem
Ja malej najczesciej daje lososia, czasem dorsza albo cos innego.
No wspomnienia zostaja, dzis gadalam z dziewczynami jak bylo na poczatku ciezko, ja prawie zostawilam mala na ulicy jak miala 2 miesiace, a kolezanka pojechala do szpitala i chciala swojego syna im oddac:-D. Teraz sie mozna z tego smiac, ale nie bylo latwo
 
reklama
Ana wspolczuje temu dziecku, na drugi raz nie wahaj sie tylko dzwon, jeszcze krzywde zrobi maluszkowi. Nie wyobrazam sobie isc na balety i zapomniec o wlasnym dziecku. Wiem, ze to margines, ale jakie dziecinstwo maja takie maluszki?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry