• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

reklama
...ale wiesz...
..J. 29-go leci na tydzien do Egiptu. i byc moze wtedy tez pojade do Ulvik.. i tak myslalam ze moze przejechalabym sie tym razem do Bergen i moze tym razem udaloby Nam sie z jakims spotkaniem..? zobaczymy...

 
...ale wiesz...
..J. 29-go leci na tydzien do Egiptu. i byc moze wtedy tez pojade do Ulvik.. i tak myslalam ze moze przejechalabym sie tym razem do Bergen i moze tym razem udaloby Nam sie z jakims spotkaniem..? zobaczymy...
ja jeszcze pogadam z meżem , zobaczymy , tak jak piszesz:tak:

a wygodnie ci jest jako kierowca , dasz rade tyle godzin>>>>?

a spotkaŁyście sie z Lilka w Dramen(nie wiem jak to sie pisze)
 
..nie. do spotkania z Lila nie doszlo..ja tylko tak napisalam - zaczepnie, ale wtedy ja tylko tamtedy przejezdzalam i wiedzialam ze czasu i okazji zeby sie zatrzymac nie bedzie.. :no:
a jesli chodzi o godziny jazdy. za wygodne to dla mnie nie jest, zresztå zalezy czy akurat wtedy boli czy nie..ale ja i tak ana79 wyjscia nie mam..chcåc sie z tåd (Hovden) gdziekolwiek ruszyc to musze jechac conajmniej 3h w obojetnie ktorå strone, wiec roznicy mi to nie robi i zdåzylam sie juz przyzwyczaic.. pozyjemy-zobaczymy i poczekamy na rozwoj sytuacji! ;-)



ps. tampeza,agathe..juz Was kiedys pytalam ale nic nie pisalyscie.. a Wy - spotkalyscie sie juz? :)
 
3 GODZINY !!!!:szok:
A JA narzekam .dobra spadam , nakarmiłam rojberka a on zaczyna mi tu ziewac , z autopsji wiem , że jak teraz zaśnie to wieczorem będzie walka ze spaniem....:tak:ale ja tez padam, buziaki
 
kostek-gify.gif
papa!
 
Ale dziewczyny naklikalyscie od wczoraj
U nas tez pogoda super, sloneczko ladnie swieci i ok 10st, w sloncu oczywiscie wiecej. Bylysmy dzis znowu na spotkaniu z matkami i malo nie natrzepalam mojemu dziadowi po d... Oczywiscie byl problem z jedzeniem obiadu, ona wszystko chetnie je poza obiadami, nie wiem jak w nia wmuszac. Ostatnio w Helsestation lekarka powiedziala, zeby raczej dawac jej warzywa niz owoce czy chleb, bo inaczej moze miec nadwage. A tu dziad wszystko, tylko nie warzywa:crazy:
Troche wam zazdroszcze spania z dziecmi, ja mam czasem ochote wziasc mala do lozka i spac z nia, zwlaszcza jak S nie ma. Tylko ze ona nie umie u nas spac, wydaje jej sie ze to dzien i czas zabawy, zasypia tylko u siebie w lozeczku.
Od jutra zaczynam nosic spodnie ciazowe, dzis juz mnie jeansy cisnely, az musialam odpiac guzik:-p
 
no jakbys jej natrzepała przy norwegach pewnie byłaby afera, ja też to ie raz mam , nerwy.....

a co dożywienia to dzieciaki maja himery , ja walczyłam z miesem, wreszcie przechytrzyłam go , kupiłam taki przyżąd do wyciskania czosnku i tam wkładam miesko i przeciskam, mieszam to z ziemniakami, i warzywami.a co do chleba to racja , mi lekarz powiedzial , żeby nie zapychac go pieczywem.a w jakiej postaci twoja mala je obiadki?
 
hej aga! a ja tez wlasnie przebudzona z krotkiej,godzinnej drzemki - pozazdroscilam Ani! :-D chyba wiem o czym myslisz piszåc ze chcialabys czasami spac z Malå ale mysle ze bardzo dobrze ze Ona zasypia u siebie bo chyba lepsze to niz przeboje i lycytacje kazdego wieczora i pomysl - nic intymnosci z wlasnym mezem...
jesli chodzi o obciskanie..ja rosne na potege!! :szok: w ciågu 2,5dnia doszlo mi 800gram, jem chyba dosc normalnie, dosc czesto ale nie zeby sie obrzerac, a lekarze mowil dzisiaj ze to normalne, ze po30tyg. powinno sie spowolnic moje przybieranie na wadze (juz13kg!!). bebzol oczywiscie boli (juz czasami mam tego bolu dosyc, zeby tak chociaz z tydzien wakacji mi Ten Bøl dal)..
..a teraz siedze sobie z powrotem przy swoich haftowankach, sama dzis w domu..troche nudy..

ps.a jesli chodzi o jedzenie w dziecinstwie. nie przejmuj sie tak bardzo. ja jak bylam malenka to tez taki grubasek bylam, Mama mowila ze i nogi jak serdelki..a potem jak przestalam jesc to byln ze mnå straszny problem. tylko serki, dzemy, slodycze i nic wiecej!!! trzeba bylo we mnie wmuszac.. i kurcze - pamietam niektore akcje - nieprzyjemnie bylo jak mama szantazowala albo pasem straszyla.. :-D:-D:-D
 
reklama
moja mama opowiadala ze np. z zupkami - rozdranbiac albo na tarce wszystko musiala!! wszystko dla mnie "tluste" bylo! ?? nawet piers kurczaka. jak posiekala na baardzo drobniutko to ja jakos w trakcie jedzenia wszystko odsåczalam i jak chomikowi wyciågala mi zza polikøw mieso. tato znowu møwi ze majonez zaczelam jesc tylko dlatego ze On oszukal mnie i powiedzial ze to budyn jest.. ryb baaardzo dlugo jesc nie chcialam, grochowki tez..wmuszali. zresztå ja strasznie wybrzydzalam i w talerzach grzebalam.. z niektorymi rzeczami trauma z dziecinstwa do tej pory zostala.. :-D

poczekaj na rozwoj sytuacji i tak jak ania - zacznij stosowac rozne sztuczki!! KREATYWNOSC TO PODSTAWA! :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry