• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

ja bedę miała podobnie bo teściu kupił jej już bilety na pażdziernika 3 dni po planowanym porodzie, niby ma mi pomóc, tylko nie wiem w czym wolałabym sama sobie radzic. A jak tacy pomocni chcieli by byc to tesciu mógł sobie podarowac podróz do polski w terminie mojego rozwiazania zeby moja meza byla ze mna bo ja zwariuje sama na porodówce!!!
cholera az mnie bierze czasami, i mojego meza tak samo mimo iz to sa jego rodzice i wogole ale mamy takie same mysli na "ich" temat:crazy: niezbyt przyjemne

ale jutro zaczynam malowanie plotku, bede miala jakies zajecie, wyzyc sie nie wyzyje po pedzel jeszcze polamie ale nie bede na nia patrzec :-)
mam nadzieje ze Anna kupila farbe bo kupuje ja od tygodnia, Anna to wlascicielka mieszkania
 
reklama
nie lila,:no: mieszkanka jeszcze nie kupilismy i idziemy na wynajem choc wciåz tak naprawde nie wiadomo jak i gdzie skonczymy bo tu sie teraz wazne rzeczy i decyzje odbywajå i pomyslow miliondwiescie..

aniu - zapomnialam Ci napisac ze przykro mi z powodu Cezarka :zawstydzona/y: mam nadzieje ze mu sie polepszy i ze dzisiejszå noc bedziecie mieli juz spokojniejszå..

jesli chodzi o strajk lotnisk to jeszcze nie objål poludniowej czesci Norwegii a z rodzicami pod jednym dachem to chyba wszyscy majå tak samo..:-)choc musze przyznac ze tym razem bylo u Mamy bardzo milo.. zadnych krzykow, nieporozumien jak to zazwyczaj bywalo po paru dniach.. bedåc w PL do domu nawet mnie nie ciågnelo, moze tylko czasami myslalam ze "u siebie" czlowiek by sie bardziej zrelaksowal.. coz. tak to jest z rodzicami i pewnie same bedziemy przechodzic "wojny pokolen" z naszymi pociechami..ja wyprowadzilam sie z domu z wielkim hukiem w wieku 20lat..

dobranoc, pchly na noc agathe.. :)
 
Napiszcie mi jak tutaj jest z okulista, czy jest w salonach optycznych? i ile może kosztować wizyta, bo mi szkiełko wypadło z oprawki i przykleiłam na kropelkę bo to sie stało w sobotę a ja nie mogę nie mieć okularów :-(
i są teraz krzywe :baffled:
a oprawki są drogie?
mange takk za odpowiedź :-D
 
Marta mi tez niedawno zlamaly sie oprawki, ale nie szlam do okulisty, tylko dalam do optyka. Tragedia, czekalam 3 tygodnie na naprawe, bo gdzies to wysylali (okulary bez oprawek, tylko szkla) i zaplacilam 700nok:wściekła/y:Dodam ze przez ten czas jezdzilam samochodem z dusza na ramieniu bez albo w przeciwslonecznych, najlepiej wieczorami:angry:
Kasia u mnie podobnie, poczatek zu rodzicow milo i przyjemnie, ale potem zawsze jakies problemy wynikaja, tylko ze ja mam bardzo ugodowy charakter i wiele trzeba zebym wybuchla, tylko jak juz mnie ktos doprowadzi do ostatecznosci to koniec:-p
 
Ale jestem w szoku to co napisalyście o tych dziwnych przeprowadzkach , nie mieści mi sie to w głowie. paskudne ludziska.:crazy::crazy::crazy:

Marta juz kojarze , wchodzi sie w taka jakby piwniczke , ostatnio jak czekałam pod szkołą to zastanawiam sie co to jest , bo taki napis na drzwiach:-D:-D:-D
a co do zyrtecu , to juz dwano bym mu podała , ale niestety jest taki pech , że jutro mam y wizyte u alergologa i bedzie miał robione testy alergiczne i nie kazali mi podawac kilka dni przed ta wizyta zyrecu , clarityny, kestiny i nnych leków alergicznych , zeby nie zaburzyc wyników testów.

a tak na marginesie ostatnio nasza nauczycielka opowiadała nam , że też ma dziecko ze skazą białkową i AZS , MIAŁA ROBIONE TE TESTY I NIC NIE WYSZŁO, według nich jest zdrowa:szok::szok::szok:
nie jest łatwo miec tu chore dziecko:no::no::no:

Tampeza rewelacyjnie , ze twoja mała uczestniczy w takich zajęciach:)chyba wolałabym taka postac zajęc niz oddawac go do mojego przedszkola.

WSZYSCY POUCIEKALI , WIĘC I JA ZMYKAM I ŻYCZĘ KOLOROWYCH SNÓW
 
dziendoberek Dziewczynki!! :) ja tylko na chwilke..

J. pojechal do Kristiansand, ja zostalam w domu bo z Dzidziå mielismy wizyte kontrolnå u pana doktora (wszystko w porzo!! :-)). DZIDZIA ZDROWO PODSKAKUJE I PREZY SIE W BRZUSZKU U MAMUSI.. :rolleyes: teraz mam zamiar zrobic pranie (uzbieralo sie tego po tych naszych wycieczkach), w miedzyczasie wymyc i odkurzyc w srodku samochod a potem dostarczyc do mechanika na zmiane opon.. tak wiec aktywny bedzie to dzien..

milego dnia dla Was wszystkich!! buzki!

 
fajnie, ja lubie jak cos sie dzieje, przynajmniej czuje ze zyje,,, lubie takie dni:-)

zycze milej pracy:tak:

ja wlasnie sie zatanawiam co zrobic z moim bomblem, bo zaczyna sie nudzic i narzekac,,, chyba bede musiala ja wziasc na dwor, tyle ze tutaj w normalnych godzinach pracy, to nikogo nie ma na zadnym placu zabaw,,, nuda:zawstydzona/y:

musialabym jechac do nastepnego miasta:-(
 
reklama
1. 2. 3.
4. 5. 6.
7. 8. 9.


legenda:

1,2 - z Mamå i Jorgeirem smakujemy zdrowej wody w uzdrowisku w Szczawnie Zdroju.. :)
3. na Zamku w Ksiåzu :)
4. i przy wikingowym kosciølku Wang w Karpaczu :)
5. Jorgeir znajduje kolejny pozyteczny aspekt w fakcie ze jestem w ciåzy.. :))
w przyplywie kreatywnosci wynalazl nowy model stolika.. :)))
zla jakosc zdjecia wynika z tego ze Mamie ze smiechu trzesly sie rece!! :)))
6. z Muzeum Broni w Swidnicy.. jak stanelam przy tej ogromnej,zielonej sowieckiej bombie to od razu mi sie lepiej zrobilo i poczulam sie taka malutka.. :)))
7. i normalnie jak karalewna pomiedzy dwoma Bolkami - Ksiåzetami Swidnickimi.. :)))
8. Mama z Jorgeirem w miejskim Central Park :)
9. "wioska tanczy,wioska spiewa!!" czyli jak cyganscy uchodzcy z Bangladesz w wypchanym po brzegi samochodzie.. :))) 16\17.05 - polnoc.. zjazd z promu.. :)

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry