• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

HEJKA , witam wszystkie mamuśki!
ja już od 6.45 na nogach , CZARUŚ zaczął dzisiaj wcześnie rozrabiac:-D, a ja buszuje po necie i znalazłam dla nas fajna stronkę:
humor38.gif
.

http://www.kuradomowa.com/

KURA DOMOWA - finanse domowe, kuchnia, dzieci, zrób to samwszystko o prowadzeniu domu - kuchnia, finanse domowe, dzieci.
www.kuradomowa.com/




 
reklama
a jeszcze do konca nie jestem na nogach, bo mala obudzila mnie 30 minut temu i tylko dalam jej sniadanie. Jeszcze jestesmy w pizamach:-)
 
a czarek przed chwila usnął na siedząco z chlebkiem w ręku:szok:
mam chwile dla siebie , raczej dla domu , bo musze jeszcze dokończyc mycie wszystkich powierzchni lustrzanych , troche ich mam , bo dwie wielkie szafy z podwojnymi drzwiami i w łazience najgorsze to cała moja kabina prysznicowa jest zmasakrowana przez łapki czarka, wiec musze sie wziąśc za to...
29bkosx.jpg
 
hej Dziewczyny! toscie podyskutowaly wczoraj!! :tak: dopiero nadczytalam..

..jesli chodzi o sprzåtanie to dla mnie ze wszystkim ok - byleby nie za czesto a jak na zlosc - nie wiem co sie dzieje - u mnie syf robi sie juz kazdego dnia.. duzo przez to ze na ilosc rzeczy w ktorych jestesmy posiadaniu (tez kupujemy!! :-D) troche maly metraz jest wiec ogolnie balaganeria.. agatko piszesz ze måz Cie nie strofuje i nie zwraca uwagi..tak Ci norwedzy chyba majå..i to nie dlatego ze brudasy tyle ze nie stresujå..i dobrze bo prawa pu temu mu nie daje - nie pomaga!! a Polacy? - tez nie pomagajå ale zawsze duzo do powiedzenia majå!! :wściekła/y: a pomagac tez nie za bardzo (tak jak wszystkie nacje chyba), tzn. pisze o sprzåtaniu bo obiadek to i owszem - ugotuje. :) no chyba ze sie zdenerwuje ze juz krzyki odstawiam to wtedy choc w niefajnej atmosferze ale sie bierze.. ale tak jak wspomnialam - dom coraz gorzej wyglåda i ja az sie obawiam co to bedzie jak Dzidzia przyjdzie na swiat!! zaoram sie albo brudem zarosne!! :-D

..a ja dzisiaj znowu dzien w samochodzie spedze.. ok.13:00 jade po tego chlopca do pracy,licze ze wroce ok.21:30..

milego dnia Babeczki!! buziaczki!

 
..hmm..no wlasnie Dzidzia w nocy byla spokojniutka i nad ranem tez mnie nie budzila i teraz taz cisza..zaraz troszke sprowokuje - podotykam i pogadam to moze sie ruszy bo to az dziwne... zawsze mnie takie stany niepokojå..

..ja juz nastawilam na kolejnå chalke - sam J. zaproponowal bo przywioze tego Marcina do nas na kolacje. jeszcze tylko przemyje resztke naczyn, skocze szybciutko do sklepu i jade..

..a jak Twoj Cezarutki? lepiej dzis sie czuje? :)

ps.przeprowadzka nie wiem kiedy i raczej tak - tutaj w Hovden.. jeszcze troszke bede musiala tu wytrzymac... :-P
 
Dziewczyny witajcie, ale macie tempo...:-D
Kasia pytalas o liste zyczen podczas porodu. To nie jest tak, ze jak wybierzesz aku to nie masz prawa do innych, absolutnie nie!
Nas wrecz zachecano na tej teoretycznej szkole rodzenia do akupunktury ( ja sama jestem akufanka, zaciazona dzieki pomocy igielek i ciaza niemal juz donoszona do konca). Moja znajoma NORweska miala w KRS aku podczs porodu i b.chwalila, przede wszystkim przyspiesza to rozwarcie i zmniejsza bol, uspokaja ( no jak na mnie aku zawsze dzialala to byla to taka pozytywna energia i rozpierajaca radosc po).
Poza tym dostaje sie znieczulenie dozylne oraz lysgas do wdychania przez maske, czyli gaz rozweselajacy ( to raczej juz na ost.faze porodu, lagodzi bol, i pozwala szybciej sfinalizwoc porod).
W razie czego jest tez najsilniejszy srodek znieczulajacy epidural ( do kregoslupa), ale na to trzeba czekac, czasem ok.1 h, bo to moze zrobic tylko anestezjolog.
Nam zalecano by do szpitala przyjechac jak napozniej:no: jak bedzie min.3 cm rozwarcia... No ale my mamy max. 15 min autem, to nie wchodzi w rachube w Twoim przypadku.
Slyszalam ze w domu warto brac dlugi cieply prysznic, lagodzi bole podczas rozwarcia.
A co do pokoju rodzinnego, to jest taka opcja, 1 doba 320NOK, ALE trzeba spelnic 1 warunek - dziecko nie moze miec zadnych komplikacji.
jesli sa jakies problemy zestanem zdrowia, to trafia sie na inny oddzial Barselavdeling - ale taki gdzie jest ciagle polozna i pomaga. Wowczas tatus nie moze z nami spac, chyba ze mamy fuxa i akurat jest malo rodzacych.
 
reklama
Istra jestem pod wrażeniem tego co piszesz o aku, nie wiedziałam , ze można sobie zażyczyc pod czas porodu .
ZA MOICH CZASÓW:-D w moim szpitalu były do wyboru same pierdoły, kazali ci skakac na piłce i takie tam:szok::szok::szok:. A jedyna atrakcja w pobliżu gdyni to szpital w PUCKU, gdzie mogłaś rodzic w basenie, zresztą pewnie słyszałaś:rofl2:. widze same zalety w rodzeniu w N, gorzej z ta opieka lekarską:crazy::rofl2:.

A jak Wam minąl dzionek, ja sie wybrałam dzisiaj na dłuższy spacerek, mam za sobą 6 kilometrów , ale Czarek troche odżył i pobiegał po parku. Bylismy w Kleppesto na zakupkach i na szaleńswach po parku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry