pamietam jaka bylam napalona na quinny frestyle, to juz byl moj wozek w myslach. Upatrzylam sobie go jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciay.... ale zycie potoczylo sie innaczej i mam mutsy - tez jestem zadowolona
ale quinny wogole maja fajna linie i do tego sa calkiem praktyczne i nie takie ciezkie. Fajnie sie je prowadzi i maja sporo miejsca w spacerowce, a przeciez to sie liczy bo dziecko nie chce dlugo lezec, chce widziec. Moja szybko przesadzilam bo sie nudzila w glebokim. Poprostu jej rozlozylam na placko oparcie, byla bardzo zadowoloan:-)