reklama

mamy z norwegii

zaczyna sie sezonik meczowy:tak:, u mnie też Marta od wczoraj szaleństwo oglądania:-D
nam sie tez szykuję jakaś wizyta u lekarza , czy pielęgniarki , jeszcze nie wiemy dokładnie o co chodzi, dostalismy jakies pisemko na wizyte pod koniec czerwca , ale nie rozumiem czemu nie z naszej przychodni w Strusshamn....:confused:, tylko z innego miasteczka?????jutro trzeba się dowiedziec o co chodzi , bo w srodę juz lecimy do PL A MOGA NAM JESZCZE WYSTAWIC RACHUNEK ZA NIE PRZYJŚCIE:-D,bo tak sobie tu liczą:rofl2:.
Ryba trzymam kciuki za twoja wizyte , żeby dali wam recepte na to mleczko:tak:
 
reklama
Czesc dziewczyny, poczytalam troche co u was, ja od wczoraj jestem tak zmeczona, ze nawet nie mialam sily wchodzic na forum.
Bylismy wczoraj na plazy z mala i oczywiscie dala popis, awantura jak zwykle, nie chciala wyjsc z wody, a z zimna az sie trzesla. Dzis juz nieco lepiej sie zachowywala, ,moze dlatego, ze pogoda znosniejsza. Zbiera sie na deszcz i mam nadzieje ze w nocy troche popada.
Samochod mamy juz odebrany, ale dopiero wieczorem maz przyjedzie nim z pracy. Jutro moze uda mi sie wkleic jakies zdjecia.
Wlasnie goruje sobie ziemniaczki i bede szamac z maselkiem:happy:
 
jak wracałam ze szkoły, w Bergen juz padało :-(, może nawet dobrze , troche sie ochłodzi na pare dni.
a co do ziemniaczków, tez bym sobie podjadła, ale takie podsmażane z jakiem smażonym i do tego maślanka....:-p
 
hej

w pogodzie dlugoterminowej mowia ze moze byc nawet caly tydzien deszczowy, ale to moze i dobrze bo troche te pola podleje, jak nie to warzywa pojda duzo w gore, no i te trawniki troche podleje na miescie..

Ja sobie troche odespalam bo mala mnie obudzila o 6;45:crazy: ale po chwili maz sie zlitowal wzial ja i spalam do 9;30 pojechalismy do tesciow, a jak wrocilismy to mala spala 2 godzinki i ja tez, wiec chyba odespalam:-(

ja to sie ciesze ze troche popada to sie moze imprezki skoncza:crazy:

ide polozyc mala spac, odezwe sie pozniej
 
tak długo bez ziemniaczków:-D:confused:?ja jestem ziemniaczara i mięsiara?mój M sie smieję, bo on bardziej przetwory mleczne ....mówi , że jestem przesiąknięta kiełbasą:-D a jak byłam w ciaży to non stoper kiełbasa z komina z ulubionego sklepu:tak:
 
Ostatnia edycja:
śmiac mi się chce jak widze teraz mojęgo mężusia , przeżywa:rofl2:, mecz się zaczyna i gra PL-NIEMCY:-), WZIAL MAŁEGO NA KANAPĘ I MYSLI , ZE ROCZNY DZIECIAK BĘDZIE Z NIM PRZEŻYWŁ:-D:-D:-D
 
reklama
Bo ana ja raczej nie gotuje w domu tylko jem u meza w restauracji, to zazwyczaj wloskie zarcie. Ale nawet w domu moj nie jada ziemniakow, wiec prawie nigdy nie robie.
Fajnie Agatha ze udalo ci sie odespac, u nas standartowo pobudka byla o 5 rano i jak zwykle moj wstal do malej
Zdawaj relacje marta, bo u mnie polskich programow niet
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry