reklama

mamy z norwegii

ja mam problemy z Sandra w przebieralni, ale nastepnym razem wezme wozek i ja tam poprostu przypne, bo mi ucieka:crazy: wszedzie mokro, wiec sie przewraca i ryczy potem, a poza tym boje sie zeby mi nie uciekla na baseny bo wpadnie do wody.
Wiec nastepnym razem to wezme wozek, wytre ja najpierw i ubiore a potem zapne w wozku zebym ja mogla sie ubrac.

Dobrze ze chociaz moge wziasc prysznic sama, bo zostawiam mala na basenie jeszcze przez chwile z mezem i wtedy mam chwile dla siebie. Jakbym weszla z nia pod prysznic to pewnie bym ja nago ciagle musiala ganiac zeby nie uciekla:baffled:

Moze wy macie jakies wyprobowane sposoby, bo ja jeszcze sobie nie wypracowalam:sorry2:
 
reklama
no i mnie zlapalo....wczoraj lezalam, witaminki wzielam i nic, nawet jeszcze gorzej, mam katar i okropny bol glowy calyczas, juz chcialam w nocy na pogoowie jechac (po morfine, zeby i cos pomoglo) paracetamolu niestety nie moge wziac, raz ze go niemam w domu dwa ze moj organizm go nie toleruje a tymbardziej teraz w ciazy. Kurcze jeszcze takiego bolo glowy to ja nie mialam:no:. Lzy same mi lecialy i znowu zaczynam"ryczec", wygladam niezaciekawie... jutro ide do poloznej, nie wiem czy wogole ma sens dawanie probki moczu skoro i tak pewnie beda bakterie bo jestem chora, ale nic wezme.
A wody i plynow przyjmuje naprawde ogrom, kolo 3-4l dziennie, i nic.
Dobrze ze goraczki nie mam ale jeszcze moze przyjsc.
Pozdrawiam Was Goraca
...moze mnie nie byc przez jakis czas,az dojde w miare do siebie...
 
o kurcze biedaku Marta:-( naprawde ci dokucza. Z tymi plynami to naprawde duzo pijesz, wiec to napewno nie z tego. Ty idz dzisiaj juz do lekarza, bo polozna to ci chyba nie pomoze za wiele, a po co masz sie meczyc. Ciebie w ciazy powinni przyjac w pierwszej kolejnosci.

Ja znowu tez sie kiepsko czuje, ale nie z powodu przeziebienia. Zaczely sie problemy ze snem, nie moge zasnac, budze sie ciagle, snia mi sie jakies glupoty:baffled:

wogole nic mi sie nie chce,,,,,

maz chce wyciagnac nad o sommerfugelparken. To taki park z motylkami itp, ale mi sie wcale nie chce:no:

Marta trzymaj sie jakos nam:tak:
 
Marta trzymaj się, mam nadzieję , że szybko przyjdzie ulga:-(
buziaki dla wszystkich cierpiących brzuchatek
14mupa8.jpg


wczoraj w końcu wybrałam sie do lekarza z Czarkiem , jakaś bakteria go jednak zaatakowała, dostaje jakiś syropek na biegunkę , na dodatek ma teraz zielony katarek a w nocy zapchany nosek, słabo u niego z tą odpornością, mam nadzieję , że jak refluks minie będzie funkcjonował jak normalne dziecko:tak:. jak tak dalej będzie czeka go operacja , łudzę się , że do tego nie dojdzie:-(:baffled:.....trochę go przetrzymam w domku , bo chce , żeby leciał zdrowy do Norwegii. więc siedzę całe dnie na chacie i oglądamy bajki albo malujemy...nie mam jakoś pomysłu na domowe zabawy ...inwencja twórcza mamuśki się wyczerpała.

Agathe FAJNIE SOBIE MASZ Z TYMI MOTYLAMI , kocham te żyjątka:-D
2yzixc5.jpg

mam nadzieje , ze dałaś się namówić......
 
Ostatnia edycja:
no i bylismy w tym parku, calkiem ladnie i fajnie jak motylki sobie lataja obok nas:-) ale Sandrze najbardziej sie podobaly ptaki i ryby, a motylki nie zajely jej za bardzo.

A potem mala podrzucilismy do dziadkow i zjedlismy sobie pyszna rybke, mniam, mniam:tak: pozniej znowu do znajomych, ale dziwnie bylo tak bez Sandry, tak latwo, a ja i tak z przyzwyczajenia rozgladalam sie czy czegos nie broji nawet jak jej nie bylo:rofl2:

a tak wogole to odechciewa mi sie juz mojego brzucha. Znajomych ktorych odwiedzilismy maja termin na za 1,5 tygodnia to troche im zazdroszcze, dziewczyna sie juz niedlugo brzucha pozbedzie:-p
 
mój Czarek też ma filmik na rybki , a ostatnio ciągle szuka samolotów na niebie:-D
jeszcze mnie rozbawił jak powiedział do mnie pierwsze zdanie ni ma saolociku, troche kaleczy nie które wyrazy i śmiesznie przekręca jak abadus zamiast autobus, bawi mnie to niezmiernie, no ale jestem dumna:tak: bo mamy znajomych z dzieciakami w jego wieku , z tego samego miesiąca i tylko mama i baba, ale to różnie dzieciaki maja , jedni zaawansownie mówią , drudzy są sprawnie fizycznie i sie sami rozbierają, no a ja mam nadal problem z nocnikowaniem:crazy:
a jak u ciebie Agathe zaczęłaś ją sadzać?
 
tak, sadzam ja, ale ona sadzi ze nocnik to takie przenosne fajne krzeselko na ktorym mozna usiasc kilka sekund, czyli za krotko zeby cos zrobic i zalapac ze tam sie zalatwia:-( nie wiem jak jej wytlumaczyc.....

poza tym z rana zanim ona daje znaki ze juz wstala to sobie lezy w lozeczku i sie bawi wiec poranne siku napewno laduje w pampersie zanim da znaki ze wstala:baffled:

poza tym czesto spedzamy czas poza domem i naprawde nie wiem jak to pogodzic, bo i myc jej tylka tez juz sie nie chce:no:
 
to racja , nie wiadomo jaki sposób znaleźć na dzieciaka i jak mu to wytłumaczyć , co chwile jakieś zmiany i nowe sytuacje przeszkadzają również w nocnikowaniu.te ciągłe rozjazdy ,a to przeprowadzka a to wyjazd na urlop tylko dezorganizują cały rytm dziecka i nie za korzystnie wpływają na jego funkcjonowanie , dla mnie to porażka ,bo chłop ma prawie dwa latka , dzieciaki powinno sie sadzać od około 18 miesiąca, a mój jak z procy strzelił jak widzi nocnik:szok::crazy:, nie chce i już:no:.
 
reklama
nie zalamuj sie Ania, nie ma sensu patrzec na inne dzieci, kiedy one siadaja na nocnik. Dzisiaj bylam u znajomych i ich synek skonczyl 3 lata latem i dalej z pielucha lata:szok: ale to mi sie wydaje troche zaniedbanie. Z praktyki najczesciej moji znajomi poradzili sobie z nocnikowaniem troche powyzej 2 lat.

Moja ma 18 miesiecy, ale za dwa miesiace bedzie drugie ktore bedzie wymagalo duzo opieki w dzien i w nocy, wiec nie wiem jak to bedzie. Bede sie starala ja nauczyc, bo naprawde mam dosc mycia jej tylka. Tylko szczerze mowiac nie wiem jak sie za to zabrac:confused:

Ok, postaram sie polozyc, choc ostatnio kiepsko mi to idzie, jestem zmeczona klade sie do lozka i krece i nie moge zasnac:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry