reklama

mamy z norwegii

potwierdzam ze cos z ta pogoda jest nie tak, bo ja polozylam mala spac w dzien okolo 12:30 i sama tez poszlam spac. Dobrze ze maz byl w domu bo wogole nie slyszalam ze sie obudzila. No chyba zeby sie troche podarla to napewno bym uslyszala. Ja wstalam jakies 30 minut temu;-) ale jak dobrze sie spalo:-)
 
reklama
ale dziewczyny mam ochote na makrele wedzona, albo taka paste z makreli..... ale mnie meczy:baffled:

chyba pojade do sklepu i kupie taka w puszce, bo na necie widzialam przepisy tez z puszki, ale to nie to samo co wedzona:-(

i kto to powiedzial ze bycie w ciazy to lekka sprawa:baffled:

wogole mi sie jakiejs ryby chce.......

poczekam az maz wroci bo wzial corke na silownie (tam moze zostawic ja w takim pokoju zabaw pod opieka) i uderzam na polowanie za rybka. Mam nadzieje ze beda miec cos ciekawego w tych sklepach, bo dzisiaj to wybredna jestem i wiem czego chce:-p
 
My od dzis wpadlismy w codzienny rytm, rano otwarte przedszkole, potem zakupy i do domku i tak codziennie bedzie.
Agatha ja w pierwszej ciazy tez nie mialam zadnych skorczy, dostalam nagle w nocy i jeszcze sie wyklocalam z mezem ze wcale nie rodze, ze to tylko przepowiadajace:-D. Jak tam zakupy, udalo sie z pasta?
Marta wspolczuje bolu, chyba rzeczywiscie cisnienie spadlo, u nas tez nieciekawy dzien i znowu pada:no:
 
No ciekawe czy Agata pojechala po makrele :-D, chyba juz sie zajada bo jej nie ma. A ja zrobilam placek:-D...tak tak znowu...takie uroki.
U mnie leje...Natalka juz spi od 40 min wiec mam spokuj...
Jutro do pszedszkola...jejku jak ona sie cieszy jak slyszy ze tam idzie:tak:...
Moj maz mi powiedzial ze nalezy mu sie 5 tyg zwolnienia z okazji ze ja urodze. Ze dwa tyg bezplatne a te 3 tyg bedzie placil NAV. Dla mnie gitara bo mi troche pomoze i przynajmniej Natalke bedzie odprowadzal do pzedszkola:laugh2:.
Lilka dam pozniej ksiazke Tomkowi niech mi napisze co i jak jest do tego 10-tego rozdzialu.
 
wiecie co Czarek od soboty ma taka lajtową biegunkę, na początku myslałam , że to po ciastku , no ale dzisiaj poniedziałek i rano kupka znowu luźna , postanowiłam pojechać do apteki, autobusy co godzinę:szok: , w końcu dostałam sie do sąsiedniej wsi do apteki a tam pani , ze awaria komputerów i nic mi nie sprzeda , no i znowu czekanie na autobus!!!!!!!!:crazy: musiałam pojechać specjalnie do Gdyni po jakiś proszek , no i tak nic z tego , bo CZarek od razu wyczuł , że w butli coś innego :-Djutro jadę do lekarza , nie ma co zwlekać , fakt , że nie robi często , no ale luźna strasznie , pamiętam , ze jak miał ta bakterię w kupce to podobnie było , mam nadzieję , że żadne cholerstwo znowu sie nie przyplątało...Agnieszka twoja mała też miała , a pamiętasz skąd to się bierze??
NA DODATEK osa go dzisiaj ugryzła i policzek cały spuchnięty , przeraziłam się i pojechałam wieczorem na pogotowie , tam dostał zastrzyk do żyłki jak zaczęło się kłucie to był krzyk, biedulek tyle stresu miał dzisiaj , współ:-(czuje mu czasem:-(
to są fotki z dzisiejszego spaceru

a to na trampolince
 
Ostatnia edycja:
Ojej, biedny Cezary :-(...ile te Nasze dzieciaczki musza przejsc:no:.
Ale fajne foteczki :-).
O a jamyslalam ze ten "macierzynski" dla Tatusiow to wszyscy maja jednakowo. A tutaj widze ze nie, czyli zalezne to jest od firmy taki "socjal" :sorry2:.
A mozna tutaj wziac zwolnienie na zone od lekarza, ze urodzila i ze ma sie wiecej dzieci zeby opiekowac sie zona i dziecmi przez jakis tam okres, np tydzien?? Wiecie cos na ten temat??
Ja zaraz zmykam do lozeczka...
Spokojnej Nocki :-)
Do juterka;-)
 
no to dziwna sprawa z tymi wolnymi waszych mężów, też myślałam , że jak tak to wszędzie:szok:. dobranoc Marta ... ja jeszcze buszuje po necie i siedze na naszej-kl:rofl2:
papapapa
 
reklama
hej dziewczyny

ja to mialam z ta makrela:crazy: ale co do makreli to jeszcze chwile....

okolo 19 zorientowalam sie madra dlaczego znajoma do nas dzwonila zapytac sie czy wpadniemy dzisiaj do nich, a ja sobie pomyslalam ze ona tak przez grzecznosc i ze bylismy ostatnio tam czesto i zeby mieli spokoj, wiec powiedzialam ze zdzwonimy sie jakby co....... myslalam ze jej zrobie przysluge, a tu zapomnialam ze mala ma 2 urodziny dzisiaj:crazy: ja juz nie moge z ta moja pamiecia ostatnio, zachowuje sie jak jakas idiotka.....

w te pedy szybko do sklepu zeby kupic prezent na szczescie bylo otwarte do 20, a potem do nich.

w drodze powrotnej kupil mi maz swieza wedzona makrele i tak sie ucieszylam ze bede sobie jadla, az nie dojechalam do domu,,,,, okazalo sie ze ta makrela jest uwedzona tak wpol a reszta jest surowa i taka slona ze sie przelknac nie da (a ja lubie slone) wiec sie wkurzylam na maksa az ja wyrzucilam:wściekła/y:

mazowi zrobilo mi sie zal i powiedzial zebym skoczyla do kiwi i kupila w puszce, no to kupilam ale bylo duzo pieprzu na gorze, wiec niedobre, ale udalo mi sie uratowac to makrela w sosie pomidorowym. Teraz jem sobie nareszcie ta paste rybna, nie taka jak jadlam w domu, ale moze byc i popijam czarna herbatke:tak:

co za dzien.......

ja mam jeszcze ponad 9 tygodni to zwariuje jak tak bedzie codzien...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry