reklama

mamy z norwegii

...pozatym norweskie mieszczuchy to wogole jezdzå jak dupy,a juz szczegolnie w zimie! widze jak mamy turystow z Kristiansand.. i jeszcze myslå ze wielkie Panstwo så i robiå na drodze co chcå.. ale tak naprawde to nie så niebezpieczni, tylko trzeba to traktowac bardziej ze zlewkå...
 
reklama
generalnie jezdza bezpieczniej niz u nas i na pewno sa bardziej uprzejmi ale wkurza mnie ten brak kierunkowskazow i jak zmieniaja pasy bez patrzenia w lusterka. ostatnio tez mialam taka sytuacje. gosciu dwa razy chcial mnie rozjechac bo zmienial pas i nie widzial ze jade obok. tak sie zezlilam ze dodalam gazu i tyle mnie widzial.
co porabiasz kaska, relaks po pracy?:happy2:
 
Cześć dziewczyny,
a myślałam , żeście juz wyzdrowiały:no::no::no:, a może tak do lekarza , hm...:-):-), mnie zreszta tez trzeba zmuszac , ale może jak gorączka sie utrzymuje to angina i będzie sie wlekło a potem dzidzie chore:-(
A co do pyskowania, Cezary już powoli mówić pare , gdzie ogólnie chłopcom to później przychodzi, ale jak jest zły , bo mu na cos nie pozwalam lub macham palcem i tłumacze , że nie wolno a on chce to zaczyna się afera, i poswojemu potok słó dla mnie nie zrozumiałych:-D z dozą agresji , trochę mnie to przeraża, może macie jakis sposób na to ,żeby to zatrzymać , bo potem może być gorzej.Cezary ogólnie wymaga dużego zainteresowania, i ma pokłady energii , pod koniec dnia padam a on wymusza , jak go ignoruje to i tak krzyczy . poradzcie....
 
ja ci nic nie poradze bo brak u mnie doswiadczenia. mala tez sie awanturuje jak jej cos nie pasuje to krzyczy i bije, albo ze zlosci mnie gryzie. staram sie konsekwentnie mowic nie, ale nie zawsze wychodzi. chyba trzeba przede wszystkim spokojnie mowic, nie podnosic glosu i moze odwracac uwage. masz zywe dziecko:-)
jakie slowka juz mowi?
 
a ja i tak sie moja Droga tampezko upierac bede, ze tak na drogach jest wszedzie.. a wiedzialas ze w lusterku bocznym jest tzw. martwy punkt.. jest to moment kiedy wyprzedzajåcy samochod jest dla kierowcy niewidoczny..oczywiscie w takich sytucjach (zmiana pasow) trzeba dodatkowo i umiejetnie szybko spojrzec sie przez bok za siebie ale... samej przytrafilo mi sie to kilkakrotnie - nawet raz przed policja (w Polsce), zatrzymali mnie, pokrzyczeli, bez mandatu sie obeszlo bo spieszyli sie do wypadku..dlatego trzeba na drodze uwazac i na siebie i na innych.. a ja polskich kierowcow i tak bardziej nie lubie.. nie przepuszczå, tylko jeszcze wymuszå, tråbiå bo sie spieszå - tylko zastanawiam sie do czego?, na trzeciego, i tez bez kierunkowskazow.. pzatym bylam juz w kilku wielkich europejskich miastach i uwierz mi wszedzie ten sam syf! a w Paryzu np. nikt nie zwraca uwagi na swiatla - kierowcy o malo nie rozjezdzajå przechodniow (normalnie trzeba przebiegac, a niektore skrzyzowania så gigantyczne!!), a przechodnie wlazå pod kola....

ana79! czesc! no to fajnie Ci sie juz zaczyna.. wez kup Malemu jakås nowå zabawke to moze Ci troche odpusci!! :-D:-D:-D
 
ja np obserwuje ze tutaj w Norwegi matki w takich sytuacjach nie robiå nic tylko swoje.. ignorujå dziecko.. oczywiscie te sie drze w nieboglosy, ale jak sie zmeczy to przestaje.. nie wiem czy to dobre jest i sama tez w tej dziedzinie nie kumata i niewiem jak to bedzie w moim przypadku ale moze tez nie powinno sie za bardzo przyzwalac na takie foszki - oczywiscie jesli zaczyna sie to robic niebezpieczne....
..

..hmmmm..naprawde nie wiem co sobie taki dzieciaczek mysli i jak Go podejsc.. :-D
 
o martwym punkcie wiem, dlatego mnie tak wkurza jak ktos bez sprawdzenia zmienia pas. wiem, wiem wszedzie zdazaja sie idioci. jak bylismy w marsylii to jakas pani stanela na rondzie i zaczela myc samochod (obok byla fontanna):-D
zauwazylam tylko ze chociaz polscy kierowcy jezdza jak wariaci to jakos tak z zyciem, wiesz, ze mozesz sie spodziewac takiego wyprzedzania na trzeciego. caly czas jedzie sie z adrenalina. tu z kolei jakos tak jakby spali, powolutku, grzecznie i nagle jakis numer:sorry2:
 
jest bardzo żywe......
z tego co piszesz to masz podobnie, racja , że trzeba ze spokojem, tłumacze mu , że nie wolno krzyczeć , a jaki to przykład jakbym podnoszonym tonem, co nie?
ALE CZASAMI TO JUŻ NIE MAM SIŁ:-)

a słowa to : lampa, gada to do znudzenia i nawet na inne przedmioty , pokazuje paluszkiem i ,że to lampa, baba, tata, dada, dziewczynka, to tak dziwnie ale ,żę zkumałabyś o to chodzi , i kiatek , czy podobnie(ale wiem , że kwiatek)
jak chcesz moge ci napisac jak inicjować rozwój mowy. a jak u ciebie z cierpliwością ?
 
ja np obserwuje ze tutaj w Norwegi matki w takich sytuacjach nie robiå nic tylko swoje.. ignorujå dziecko.. oczywiscie te sie drze w nieboglosy, ale jak sie zmeczy to przestaje.. nie wiem czy to dobre jest i sama tez w tej dziedzinie nie kumata i niewiem jak to bedzie w moim przypadku ale moze tez nie powinno sie za bardzo przyzwalac na takie foszki - oczywiscie jesli zaczyna sie to robic niebezpieczne....
..

..hmmmm..naprawde nie wiem co sobie taki dzieciaczek mysli i jak Go podejsc.. :-D
ja probowalam takich numerow, np jak w nocy nie chciala spac. nie pomoglo, potrafila drzec sie do 5 rano
 
reklama
to calkiem sporo juz mowi. u mnie z cierpliwoscia nie jest zle, ale do czasu. jestem bardzo spokojna, ale jak wybuchne to koniec. az nie kontroluje sie.
moja jeszcze nic nie mowi, napisz jak z ta mowa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry