no to tak po krotce
w szpitalu bylismy po 12.00,na lekarza czekalismy do 13.00
wzieli mnie najpierw na ktg,ktg pokazalo bardzo slabe skurcze bo max.30%,wystarczylo,ze polozna mnie odlaczyla,a chwycily mnie tak silne skurcze,ze stwierdzila,ze chyba podekscytowana bylam i dlatego takie kiepskie wychodzily na ktg

po ktg,nadszedl czas badania,oboje z Karolem sie zakladalismy jakie bede miala rozwarcie,K.obstawial 1cm a ja 2cm
szoka na maxa przezylismy jak polozna powiedziala,ze do domu juz nie wroce bo mam 6cm!!!


od razu na porodowke,byla to godzina 14.00
Gabrielek pojawil sie na swiecie o 16.23:-):-):-)
z waga 3760g i 50cm
jest to moj trzeci porod bez jakiegokolwiek znieczulenia,poprostu na zzo bylo za pozno,a te skurcze byly calkiem znosne tym razem
tak szybki byl ten porod,ze az do teraz trudno mi w to uwierzyc
dziewczynki dzis w szpitalu zobaczyly braciszka i Milenka oczywiscie strasznie szczesliwa,Hania tak zainteresowana,ze az smiesznie to wygladalo
nawet aja aja po glowce malemu zrobila,choc nigdy u niej nie widzialam takiego odruchu:-)
ogolnie jest ok
Karol ma wolne na opieke nad zona z pracy:-) wiec mi pomoze troche
mnie i Gabrielka czeka poznanie sie i ulozenie dnia
narazie maly spi po pol dnia a potem kolejne pol siedzi przy cycu
czekamy na usg,w zwiazku z tym pecherzem,beda sprawdzac czy wszystko ok
ale np.przed chwila zrobil siusiu z domieszka krwi i baaardzo plakal:-(
kurcze nie wiem czy to u chlopcow normalne??
p.s.zeby nie bylo,ze jest kolorowo -tego posta pisze od paru godzin
