reklama

mamy z norwegii

Kamila a ty karmisz piersią, dzieci często nie robia kupki nawet do 5 dni , i to jest oznaka , że dobrze sobie przyswajają mleko, może sprubój inna metoda niz termometr:confused2:, bo ja słyszałam , że to nie jest dobre wyjście dla dzidzi, :happy:

WIELKIE BUZIAKI DLA MAYECZKI
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny mam pytanie.
Czy któraś z Was podaje swoim dzieciaczkom TRAN? I jak im podajecie, tzn. czy w jedzonku czy jakoś może inaczej? Bo ja dziś pierwszy raz próbowałam dac mojej Adzie. Wstrzyknęłam jej do buzi a ona wszystko wypluła:baffled: A potem nawet cyca nie chciała i walczyłam z nią przez chwilkę:-D
Ja nic innego oprócz mojego mleczka i czasem jakiejś herbatki lub soczku jej nie podaję no i nie wiem ... hmm :sorry:
 
Hmm... jeśli chodzi o metodę z termometrem to masz rację, to nie jest najlepsza metoda ale nasz pediatra powiedziała, że raz na jakiś czas mogę jej pomóc w ten sposób. Ona często robi kupki co kilka dni ale dziś strasznie sie pręży i nadyma a z kupki nici :baffled:
W Polsce dawałam jej soczek jabłkowy ale tutaj niestety nie znalazłam w sklepach takiego z przeznaczeniem dla niemowląt :baffled: Był tylko soczek ze śliwek ale Ada nie chciała go pic ... no i masz babo placek :-)
 
Mayka Dziekuje :-):-D!!!!!

Kamila to normalne ze dzieci pozniej zadziej robia kupki, moze nawet raz wtygodniu robic i t jest normalne. Po prostu jej organiz wiecej wchlania/trawi i dlatego jest mniej kupek :tak:.
a co do kupek to moja dzisiaj zrobila juz dwie po same pachy, a pozniej dwa razy odbilo jej sie z mleczkiem ze musialysmy sie przebierac obydwie :-D
A tran slyszalam ze jest okropny w smaku, posmakuj i zobaczysz dlaczego wyplula:tak::-D. Zamiast podawac dziecku herbatki mozesz sama wypic np z kopru wloskiego i tez przejdze do mleka :tak:.
Ide na obiadek.....
 
Herbatki i soczki to moja Niunia pije chętnie ... i ja też :-)
A tran wiem, że nie jest dobry w smaku ale za to bardzo zdrowy i chciałabym skutecznie podawac go Małej.
 
Kamila faktycznie tu jest bida z soczkami , ale kiedyś obok tych sliwkowych widziałam gruszkowy , musisz zobaczyć w wiekszych centrach handlowych,ja to gdzies wypatrzyłam w coopie, druga sprawa nie pamiętam dokładnie od którego miesiąca , można je dawać.niektorzy tez stosuja czopki , ale dzieciątko szybko od nich sie uzależnia i potem jest mu cięzko samemu się wypróżnić ,a le jak ma się męczyć:baffled:....
Marta co do mikołajek to ja mysle , że warto iść to Bergen , napewno coś fajnego zorganizują i zawsze to jakaś atrakcje dla dzieciaków , a ta kasa jak jest napisane składkowe to wydaje mi się , że to dla klubowiczów:tak:i ja bym rtam tego nie płaciła. ja juz mam zorganizowane w PL , wiec nie chce mącić małemu kiedy są te mikołajki , i że mikołaj przychodzi raz, więc sobie odpuszczę. powiem Ci , że też płacę za zabawę a prezent muszę sama przynieśc:tak:, więc to chyba norma , już nie ma socjalistycznego sponsoringu:-D:-D:-D.
A ja właśnie odebrałam Cezarutkiego Z PRZEDSZKOLA , I NORMALNIE ŁEZKA MI SIĘ ZAKRĘCIŁA , BO JUZ DZISIAJ TO OSTATNI RAZ:-(.
dzisiaj rano okropniasto płakał jak go zostawiliśmy , afera na całe przedszkole a jak jadna p[ani po niego przyszła to jeszcze gorzej zaczął histeryzować .miał wielkie pożegnanie , jakies przyjęcie czy cos podobnego , by dostalismy wszystkie zdjęcia i filmiki z udziałam Czaruchny:-). jak go odbieralismy to biegał i skakał i nie chiał się ubierać , pierwszy raz to się zdarzyło , nigdy nie było takiej sytuacji , żeby nie chciał iść do domu , cała akcje trwał z 20 minut , bo ja nie nalegała, troche poszalał , w końcu wzielismy go siłą:-D, dał buziaka na pozeganie swojej ulubionej przedszkolance i pa pa:-(........
 
Ostatnia edycja:
bellakama dziewczyny majå racje.. dzieci z czasem robiå zadziej kupki. moja Emma tez roznie robi, najczesciej co2do3dni, a nawet raz Jej sie zdarzylo na 5dzien.. a np. dziisiaj zrobila troche rano a przeciez powaznie wyprøznila sie wczoraj na wieczør..to czy dzieci majå zatrwardzenie poznaje sie po konsystencji kupki czy jest sucha i ziarnista i wtedy mozesz uciekac sie do jakis metod - najlepiej przemyslec co sie jadlo i to wyeliminowac/ograniczyc, bo jak jest normalna to nie ma powodøw do obaw..ja to bym sie bala tak termometr wsadzac, choc z drugiej strony to ja i mierzyc temperature czy czopki Jej wsadzac tez sie boje i nigdy tego nie zrobilam - fakt z drugiej strony nie mialam takiej potrzeby..

a ja ze wszystkim w lesie..tescie pewnie do godz. przyjadå, ja siedze i odciågam mleko a zaraz musze sie brac za lasagne. no i Emma oczywiscie lezy na macie i na to wszystko domaga sie towarzystwa!!!
ja zwariuje!!:rofl2:

milego weekendu wszystkim zycze! :-)
 
Ostatnia edycja:
Kasia ja Emma sie domaga towarzystwa to zmajstrujcie cos z J:-D.
Ja bym się tak nie stresowała , pewnie jak teściowa przyjedzie to ci trochę pomoże , czy to nie ten typ?:confused2:
ja też ci zyczę miłego wekendu, pewnie do nas nie zajrzysz z racji gości, wiec do zobaczyska, ja od poniedziałku w PL więc też nie wiem czy będe tak często , bo może net jest , ale mój lap zapsuty, a ze szwagra nie chce już korzystać , zresztą pełna lustracja i inwigilacja mnie czeka , wiec bedę tylko z doskoku:rofl2:, buziole dla EMMY
 
Czesc kobitki

Jezeli chodz i odzisejsza nocke... to nie byla najgorsza... Przetrzymalam Ja troszke po karmieniu o 19 do kapieli. Ok 21 (po kapieli) dostala cycusia i troszke poplaka, ale nie za duzo. Wczoraj przeczytalam na strronnse pampersa, ze na placz maluszkow kojaco dziala spiew mamy... No wiec testowalam nowa metode... Nosilam Ja przy piersi i spiewalam... Zeby za wczesnie nie zapeszysc... pomysl sie sprawdzil. Malenka w nocy wcale nie plakala. Budzila sie na jedzonko i oczywicisi nie spala do 3!!! Ale nie bylo to juz tak uciazliwe, bo dala sie polozyc do lozeczka jak zamknela ocza i grzecznie lezala... Zobaczymy, co przyniesie dzisiejsza noc...
Na spacerku bylysmy dzis tylko 40 min. bo tak strasznie sie zachmurzyl, ze myslalam ze lunie... I oczywiscie nic z nieba nie spadlo... Ale bylam zla...Niki ladnie spi sobie (w lozeczku). Zasnela bez noszenie przy karuzelce... Jest szansa, ze nasza Myszka wyrosnie ze swojego placzu...

A tak na marginesie, co do polskich frykasow... to podobno u nas w Kristiansand ( w Sorlandparken, gdzies kolo remy) otworzyli polskie delikatesy. Nie wiemy nic dokladniej, bo to faceci u meza w pracy mowili. Ale w przyszlym tygodniu wysylam tam meza na zwiady..

Pozdrawiam .
 
reklama
dzieki ania!! :-) tak bardzo sie nie stresuje bo sie napewno bedå Emmå cieszyc a ja w tym czasie bede robic..akurat jå polozymy i zjemy. zresztå jak jedziemy do nich to sie tez zawsze na obiado-kolacje naczekac trzeba ze mi juz zolådek kregoslup trawi..:-D

ale ja mam nadzieje ze Ty jednak bedziesz sie pokazywac bez wzgledu na wszystko i wszyskich.. plis, pliisss, pliiiiiiss.. :-(
nie steruj za wiele przed wyjazdem! bedzie dobrze!! ja Ci to møwie! ;-) buzka!

acha! i Ty mnie tu nie tego!!! ja najpierw czekam na Ciebie z rodzenstwem dla Czaruchny!! ;))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry