ana79
mamuśka ....
witam wieczorowo...
Kasiu jak sponsorujesz last minute , jestem chętna
)))
co do wyjazdów , to myślę , że nie ma co sie obawiac , jeśli chodzi o takie dzieciaczki jak Emma
, ja podróżowałam z 7 miesięcznym Czarkiem samochodem z bergen do oslo , potem do szwecji , same zreszta wiecie jak taka podróz wyglada , byc dobrze zorganizowanym i miec dobry fotelik , to podstawa
, a co do ciepłowatych klimatów koleżanki wyjeżdzały z rocznymi maleństwami np. do tunezji, jak ma sie większe to tam jest nawet stała opieka , ty leżysz pijesz drineczka z parasolka a onok jest specjalne wyznaczone miejsce odpowiednio przygotowane dla bobasków i pani , która się nimi zajmuje
, czasami tak sie zdarza , że juz jest to wliczone w koszt wycieczki , bo nie raz to juz standart takich wycieczek , trzeba sie dopytac ....
Ewelinka no właśnie z tym angielskim to mam takie samo zdanie, ale szlak mnie trafi jak Czarek zdezorganizuje całe zajęcia
, ja dzisiaj wynalazłam pod nosem u mojej mamy(aż wstyd ) centrum nauki i zabawy dla dzieci, rytmika, angielski i plastyka , umówiłam się na poniedziałek, chce zobaczyc jak Czarucjna będzie sie zachowywał, to podobno jest cos na kształt przedszkola , bo funkcjonuje od 8-16 i dzieciaki tam zostaja na całe dnie
koszt za cały miesiąc 450zeta, więc nie jest źle , ale ja oczywiście nie mam zamiaru sie pozbywac dzieciaka , tylko szukam coś , żeby nie siedzial cały czas w domku, więc pare godzin dla rozruszania małolata;-). Ewelinko zawód jak terminator, ja bym nie mogła
......
Agatko dokleiłam link , ja też bym nie znosła szperania po forum
.
Niunia normalnie szok , porąbało ich w tym szpitalu , bardzo współczuje , mam nadzieje , że juz cos zaradzili, kochana nie martw się, będzie dobrze
.
Kasiu jak sponsorujesz last minute , jestem chętna
co do wyjazdów , to myślę , że nie ma co sie obawiac , jeśli chodzi o takie dzieciaczki jak Emma
, ja podróżowałam z 7 miesięcznym Czarkiem samochodem z bergen do oslo , potem do szwecji , same zreszta wiecie jak taka podróz wyglada , byc dobrze zorganizowanym i miec dobry fotelik , to podstawa
, a co do ciepłowatych klimatów koleżanki wyjeżdzały z rocznymi maleństwami np. do tunezji, jak ma sie większe to tam jest nawet stała opieka , ty leżysz pijesz drineczka z parasolka a onok jest specjalne wyznaczone miejsce odpowiednio przygotowane dla bobasków i pani , która się nimi zajmuje
, czasami tak sie zdarza , że juz jest to wliczone w koszt wycieczki , bo nie raz to juz standart takich wycieczek , trzeba sie dopytac ....Ewelinka no właśnie z tym angielskim to mam takie samo zdanie, ale szlak mnie trafi jak Czarek zdezorganizuje całe zajęcia
, ja dzisiaj wynalazłam pod nosem u mojej mamy(aż wstyd ) centrum nauki i zabawy dla dzieci, rytmika, angielski i plastyka , umówiłam się na poniedziałek, chce zobaczyc jak Czarucjna będzie sie zachowywał, to podobno jest cos na kształt przedszkola , bo funkcjonuje od 8-16 i dzieciaki tam zostaja na całe dnie
koszt za cały miesiąc 450zeta, więc nie jest źle , ale ja oczywiście nie mam zamiaru sie pozbywac dzieciaka , tylko szukam coś , żeby nie siedzial cały czas w domku, więc pare godzin dla rozruszania małolata;-). Ewelinko zawód jak terminator, ja bym nie mogła
......Agatko dokleiłam link , ja też bym nie znosła szperania po forum
.Niunia normalnie szok , porąbało ich w tym szpitalu , bardzo współczuje , mam nadzieje , że juz cos zaradzili, kochana nie martw się, będzie dobrze
.

Ale na szczęście już wszystko z maleńką jest ok. Niedługo czeka nas pierwsza podóż samolotem z Gdańska do Oslo... Oj, się będzie dizało...
JESTEŚ TERAZ W GDAŃSKU?
, no nie