Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale teraz to Ty pewnie oczy w d...e musisz miec!
moja juz sie za wszystko chwyta! i regularnie zagapionej Mamy kawa-herbata na podlodze låduje 

I to nawet nie chodzi o cenę a o wybór i smak...prawda..
), tej ryżowej lokalnej nie chce...No to przyzwyczailam ją do tego...ale jak płacze podczas jedzenia to chyba znak że nie chce,nie smakuje i nie daję na siłę.
pół godz zanim zaśnie. W tym czasie przychodze, uspokajam, podnoszę, odkładam i tak kilka razy. Oczywiscie o 23 (po ok.3 h)pobudka jedzonko i raczej juz ze mną zostaje. Jak sie budzi potem co 2-3h daję palec do posania i dzis dzięki temu udało się karmić tylko raz o 3:30. A potem dopiero o 7 ( no ale od 6 nie spala i niedala sie oszukac ani palcem ani kołysaniem przez tatusia). A wstalysmy 10:30
też Anię
super masz imię
.teraz sie bycze i odpoczywam , brzuchol pełny bo babcia zaserwowała przepyszne ciasto z truskawkami i czekoladą
:-)...oczywiście Czaruś przybiegł do dziadzia i babci z prezencikiem i tulipankiem dla każdego
i przy okazji nabroił , bo wsadził łapke w ciasto , bo chciał wygrzebac sama czekoladkę
no i wylał sok na świeżą serwetę .....
no trudno
.
Nakarmilam wlasnie nowym obiadkiem Zupka jarzynowa Bobovita z PL po 4mcu, pysia. Pierwszy raz to jadla i bez problemu kilka łyżeczek poszło:-) Dodałam troszkę masła i jeszcze lepsze.
Kasiu- te POL obiadki chyba jednak mają rzadsza konsystencję i nie zaw. cebuli itp. Ale dobrze że piszesz że Emmie to nie szkodzi. Pewnie potem tez wypróbuje.
Dla K. przebojem są desery HIPP w plastikach Jabłko+ inne owoce. Ja sama też to lubię. No ale to deser a nie obiad.
W PL jest duży wybór, ale po tych kilku słoiczkach co mam to widzę że są smaczne..No może poza Brokułami oraz Marchewką...wiadomo pojedyncze nieprzyprawione warzywka nie podeszły,ale już Marchewka ze słodkim jabluszkiem - pysia:-)
Na pewno coś fajnego w PL znajdziesz i załadujesz do samolotu. My chyba pojedziemy autem na Wielkanoc,więc też kupimy. Może uda się zmieścić więcej i dla Emmy?I to nawet nie chodzi o cenę a o wybór i smak...prawda..
aaaa i Kaszke je tylko polską ( słodka z bananami), tej ryżowej lokalnej nie chce...No to przyzwyczailam ją do tego...ale jak płacze podczas jedzenia to chyba znak że nie chce,nie smakuje i nie daję na siłę.
Witaj Babo i mamusiu anusiu W NOR razem trzeba się 3mać:-)
Babo - niepytaj ile cykli ja walczyłam...Jesteście całkowicie zdrowi?
Powoli są efekty samodzielnego usypiania...płacze już tylko!pół godz zanim zaśnie. W tym czasie przychodze, uspokajam, podnoszę, odkładam i tak kilka razy. Oczywiscie o 23 (po ok.3 h)pobudka jedzonko i raczej juz ze mną zostaje. Jak sie budzi potem co 2-3h daję palec do posania i dzis dzięki temu udało się karmić tylko raz o 3:30. A potem dopiero o 7 ( no ale od 6 nie spala i niedala sie oszukac ani palcem ani kołysaniem przez tatusia). A wstalysmy 10:30
Ana - walczysz z zebolami biedulka....byle do wiosny/lata jak błysniesz usmiechem:-)
Aj znowu rycy, dam cycusia usypiacza....

i to wszystko...reszta rzeczy jest 68 i dalej...
to po co sie pytali cholera!!!! a na teraz musze kupic je rzeczy bo nie mam juz co i tak czekalam na ta paczke a tutaj lipa
:-(.
od ok.21.
że masz owulację a mężyk dobrą armię...
ja zdenerwowana....
Minus 400 NOK za zalany obrus! 
Co z nami jest nie tak... 
kochana pytaj co chcesz:-)jestem i ja...
Wyjec powył pół godz. i spi samodzielnie w łóżeczkuod ok.21.
Babo- no chodziło mi o to czy Wy jesteście zdiagnozowani że jesteście płodniże masz owulację a mężyk dobrą armię...
Ale może to ja mam zboczenie w tym temacie, sorry że pytam.
Marta - to fajnie że udana "wizytacja" góry;-) Pogadaliście po ang. ?
A Agnieszka dziś świętujesz imieniny?
Ana i co babcia na "urwisowanie" wnusia?;-)
Tak mi sie przypomniało, historia która mnie wkurzyła jakiś czas temu...byłam u znajomej Polki, ona 50lat,facet Norweg 63. Ale nie ważne. Znamy sie od 2 lat, spotykamy itp.
Na ost.spotkaniu przed Świętami u nich udało mi się na nowy piękny fioletowy obrus wylać wosk (zahaczyłam talerzem o świeczkę).
Oczywiście ona w lamentja zdenerwowana....
dobra jakoś ucichło...
PO ok. 2 mcach bukowalam jej bilet przez net na samolot i zaplacilam z naszej karty.
Po 10 dniach przyszła i na koniec 3godz wizyty jak zostałyśmy same...zgadnijcie ILE mi oddała gotówki?Minus 400 NOK za zalany obrus!
To się nazywa koleżanka...i jeszcze mówi z uśmiechem na ustach że jest polskie przysłowie Kochajmy się jak bracia, rozliczajmy się jak żydzi....
No i tym sposobem grono bliższych kolezanek Polek w KRS mi się kurczy...
ALE może ona ma rację, może TAK trzeba....
Ja zawsze każdemu nowemu w KRS chętnie pomagałam, taka się czułam potrzebna. Teraz mnie juz Ci ludzie nie potrzebują...
I stwierdzam że poza 2-3 parami z dziecmi nie mamy tu bliższych osób,ALE znamy kilkadziesiąt PolakówCo z nami jest nie tak...
![]()
Mezus sie nie badal jeszcze.A co do tego obrusu to niezle,ona powinna nic ci nie powiedziec i nie krzyczec przy mezu,powinna ci dziekowac ze ja odwiedzasz...bo juz ma swoje latka:-)