ana79
mamuśka ....
czesc dziewczynki
Marta u mnie remi czy w rimi zawsze byly te kuponiki super promocja , ktorej nie bylo końca
.ja mam nadzieje , że niedługo pieluchy pójda w odstawkę, ale i tak to idzie mozolnie , juz siada na nocnik jak go posadze , nawet moze siedziec i godzine bajke oglądac , ale jeszcze nie woła , że ma potrzebe wysiusuania , nie wiem czy nie jarzy czy mu sie nie chce , ale do wakacji mam nadzieje , że się z tym uporam
.ja dalszy ciąg siedzenia w kuchni, oj już mam dosyc , jutro zrobie mieszkanko na błysk i i o 19 jade na terminal po mężusia:-).
Marta a jak Natala sie czuje
, juz lepiej???
mój juz chyba lepiej , ale czekam na wyniki do piątku , żeby sie upewnic , że to nie żadna wstrętna bakteria
.
a kasia chyba w Ulvik siedzi
,
slyszałam , że śniegu po pachy, mężuś byl w niedziele w Voss na desce , ten ma dobrze ja walcze z kupą a on sobie lata po śniegu
.
a le tu pustki , serio serio

Marta u mnie remi czy w rimi zawsze byly te kuponiki super promocja , ktorej nie bylo końca

.ja mam nadzieje , że niedługo pieluchy pójda w odstawkę, ale i tak to idzie mozolnie , juz siada na nocnik jak go posadze , nawet moze siedziec i godzine bajke oglądac , ale jeszcze nie woła , że ma potrzebe wysiusuania , nie wiem czy nie jarzy czy mu sie nie chce , ale do wakacji mam nadzieje , że się z tym uporam
.ja dalszy ciąg siedzenia w kuchni, oj już mam dosyc , jutro zrobie mieszkanko na błysk i i o 19 jade na terminal po mężusia:-). Marta a jak Natala sie czuje
, juz lepiej???mój juz chyba lepiej , ale czekam na wyniki do piątku , żeby sie upewnic , że to nie żadna wstrętna bakteria
.a kasia chyba w Ulvik siedzi
, slyszałam , że śniegu po pachy, mężuś byl w niedziele w Voss na desce , ten ma dobrze ja walcze z kupą a on sobie lata po śniegu

.a le tu pustki , serio serio
a ja ze nie ;-) i zostalo na moim hih
.Musze sobie opracowac plan strategiczny
, Alan już chyba zdrowy, antybiotyk skończyliśmy, inhalacje też, apetyt wraca. :-)
,Natan narazie jest na A. ubezpieczeniu,na roczek szczepić będziemy w Polsce ale co póżniej to nie wiem, razie czego wsiądę z małym w samolot,2 godzinki i jestem prawie w domciu, jest przynajmniej okazja żeby rodzinkę odwiedzic
lamii odechcialo sie spac i oczywiscie obudzila tez jaska

wybrac sie na spacer z moja trojeczka to normalnie wyczyn,zima to cos strasznego