reklama

mamy z norwegii

co to znaczy pomagal? pozwalalas Mu moczyc lyzke w jedzeniu?
sztucce? - ja boje sie widelca :-D masz na mysli lyzeczke? myslalam tez zeby ugotowac Malej fasolki i dac do lapki..a pielegniara znowu na oststniej kontroli proponowala zeby moze zaczåc juz ze skørkå od chleba...:baffled: co o tym myslisz?

ps. ciesze sie ze Czarucha zdrowieje, szkoda tylko ze jeszcze bedziecie uwiezieni w domku!! u mnie ostatnio przepiekna pogoda i plusowo w ciågu dnia ale co zdumiewa mnie najbardziej to te dluuuuugie dni... :) juz mi sie wiosennie w duszy robi choc do wiosny to u nas jeszcze daleko dalekoooooooooooo!
 
Ostatnia edycja:
reklama
tak trzymał łyżke i sam próbował jeśc, no wiesz śliniak przy takich akcjach niezbędny:-D, widelec dostał plastikowy , takim sobie nie zrobi krzywdy, bo jest wszędzie o łagodnych końcach:tak:, w ten sposob szybko nauczy sie jeśc sama:zawstydzona/y:....a jeśli chodzi o chlebek ja troche ograniczałam chlebek bo to najlepszy zapychacz i tłucznik dla dziecka
 
ok. dzieki za info. jak bede w miescie to sie rozejze za jakims widelcembo przeciez u nas takich rzeczy w sklepie nie uswiadczysz:wściekła/y::-D.. bo tak juz tez mysle zeby cos probowac z Niå sama..tylko nie wyobrazam sobie jak to wszystko bedzie wyglådac dookola (ze mnå wlåcznie:-D) bo sliniak to nawet teraz czasami za malo!! :-D:-D Emma juz w lozeczku. Jorgeir w pracy a ja mam wieczorek dla siebie... powinnam sie wziåc za sprzåtanie ale zastanawiam sie co chcialabym robic.. a i tak pewnie czas sprzeniewierze na necie!! :-D:-D:-D
 
Agata fajnie ze odpoczywasz...super :-)
a to ta przyjaciolka co ja facet zostawil?
a co z ta co ma raka? jak sie czuje? czy to ta sama?
Kasiu ja Natalke dlugo karmilam bo nie mialam cierpliwosci zeby sama jadla np obiadek, za dluuugo to trwalo i mnie wkurzalo, jedyne co jej dawalam zeby sama jadla to danonki :tak:. A widelec wszedl dopiero jak skonczyla roczek albo nawet pozniej, na poczatku jadala tylko lyzeczka i taka normalna bo sa takie wygiete zeby niby bylo dzieciom lezej, ale pozniej trudniej jak dostanie normalne stusce.
Anka suuuper!!! tylko jak Wy wyrzymacie tydzien w domu :-D zwierzaki u Twojej Mamy pouciekaja :-D:-D:-D
a ja lezalam z torebkami rumianku na oczach...szczypia mnie jak cholera :baffled: dobrze ze niedlugo ide spac...a dozowalam ten amoniak tak jak pisali na opakowaniu ale w sumie 5 godz czyscilam wiec nawdychalam sie tego swinstwa :sorry2:
a wiecie co widzialam w aptece : takie siateczki z raczka, do siateczki wklada sie owoc, np jablko albo pomarancza i zaklada sie na ta roczke i podaje dziecku i samo sobie cyca :-) moze to Kaska by Ci pasowalo ?
 
cześć dziewczynki!!!
dłuuugo mnie nie bylo ale ten mój mały ogonek jak tylko dojrzy,że mam właczony komp to zaraz leci i chce sie bawic:szok: a jak mu nie dam to wyje dopóki nie zamknę:dry: to juz dla spokoju wogóle nie włączam,a wieczorkiem nie zawsze mam na to siły:-(
plonskasia ja do tej pory próbuje co jakis czas dawać mu skórke od chleba ale nie daje sobie rady,za duże kawałki odrywa:tak: najlepiej radzi sobie z chrupkami kukurydzianymi,nawet biszkoptem dzisiaj się zakrztusił:-(
 
Marta jak bede w aptece to popatrze za tymi siateczkami. :tak: ja mam zarowno zakrzywione lyzeczki (karmie Emme nimi bo så glebsze i wygodniejsze) ale tez ze proste AVENT i pewnie co do czego wlasnie te jej dam..
natanek a chrupki kukurydziane takie zwykle jak dla doroslych? od kiedy to mozna podawac? te ciasteczka HIPP tez u nas widzialam, så od 8-go miesiåca ale tez sie zastanawiam i boje zeby sie nie krztusila..

ps. komputer mi chyba dzisiaj umrze. nic z nim nie robilismy bo nie znalazlam CD do reinstalowania no i juz dzisiaj masakra sie dzieje.. ostrzezenie za ostrzezeniem wyskakuje, zrestartowal sie, cos tam sam naprawil i pracuje w trybie awaryjnym..:-( nie dobrzeby bylo. bo choc mam ochote na ten Apple 13calowy to z kaså krucho a ten jak wysle do naprawy to co ja biedna bede robic bez neta!!! zwiedne, zaplacze sie na smierc.. :wściekła/y::-(:-D
 
Wiesz co Kasiu mi sie krztusil mimo , że na opakowaniu bylo napisane , ze to od tego miesiąca wróciłam do nich troche później bo normalnie zgroza:baffled:, ja dawałam chyba po pół roku chrupki , sa takie dla dzieci:tak:
 
no wlasnie chrupki dla dzieci..jakies specjalne? mozesz znalezc mi link w necie? bo tu w Norwegii chyba ich nie ma, a moze tulko u mnie w Hovden a gdzies w miescie to tak. tylko takie zwykle jesli juz, choc tez nie jestem pewna bo sama ich nie jem..a z tymi herbatniczkami to tez wlasnie jestem sceptyczna i raczej na nie..bo Emma nawet przy domowym jedzonku jak za duze kawalki to ma odruchy wymiotne a co dopiero nie daj boze suche okruchy..:baffled::zawstydzona/y:
 
no właśnie w N ja nie wiem , bo miałam z PL, kupowalam w zwykłym sklepie z żywnością dla dzieci,ale sa napewno takie zwykle nie ma co wymyslac, moze natanek:confused2: ci coś podpowie... druga rzecz zawsze mialam go pod kontrola bo to różnie bywa:baffled::eek:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry