agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
Belkamma - ja tez nie moge sie doczekac z nadzieja ze moze sie zajma razem czyms, ale wiesz wtedy to sie dopiero klotnie zaczna
teraz jestem na poziomie oczekiwania az Daniel zacznie siedziec to moze sie czyms dluzej zajmie, bo teraz to na plecach lezac nie chce dlugo bo mu sie nudzi, tylko wlasnie w jakis lezaczkach albo na rekach bo ciekawski sie zrobil. Chociaz on od poczatku chcial z glowa w gorze;-)
a ja bylam z Sandra w ogrodzie i zbieralismy patyki, przyszli sasiedzi i poszlismy na spacer. A na spacerze jeszcze kogos spotkalismy, Sandra sie zmeczyla poszla do domu z tata, a my pogadalismy sobie. Wszyscy akurat wrocili z roznych czesci Pl, wiec bylo co opowiadac, a u nas taka przejrzystosc powietrza i sloneczko swieci ze az milo bylo na te fjordy sobie popatrzec:-)
lece zaraz po szybkiej kawce wykapac dzieci bo juz od dwoch dni ich ominelo, wczoraj znowu wrocilismy pozno, a idziemy w gosci dzisiaj warto by jakos wygladac
a wy jak tam sie weekendujecie?
teraz jestem na poziomie oczekiwania az Daniel zacznie siedziec to moze sie czyms dluzej zajmie, bo teraz to na plecach lezac nie chce dlugo bo mu sie nudzi, tylko wlasnie w jakis lezaczkach albo na rekach bo ciekawski sie zrobil. Chociaz on od poczatku chcial z glowa w gorze;-)
a ja bylam z Sandra w ogrodzie i zbieralismy patyki, przyszli sasiedzi i poszlismy na spacer. A na spacerze jeszcze kogos spotkalismy, Sandra sie zmeczyla poszla do domu z tata, a my pogadalismy sobie. Wszyscy akurat wrocili z roznych czesci Pl, wiec bylo co opowiadac, a u nas taka przejrzystosc powietrza i sloneczko swieci ze az milo bylo na te fjordy sobie popatrzec:-)
lece zaraz po szybkiej kawce wykapac dzieci bo juz od dwoch dni ich ominelo, wczoraj znowu wrocilismy pozno, a idziemy w gosci dzisiaj warto by jakos wygladac

a wy jak tam sie weekendujecie?



W poniedziałek mamy wizyte kolejną u dentysty i kolejny raz fluoryzywanie ząbków. A we wtorek wsiadamy do samolotu i lecimy na troche do polski
Agata witaj w klubie "buntu dwulatków"
Nic nie robiłam cały dzień ... no poza obiadkiem:-) Ale największa niespodzianka dzisiejszego dnia to taka, że mąż zabrał Adę na godzinny spacer

ehhhh